- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Elastyczność dla sieci na jednym rynku. TGE, PSE i Tauron podpisały porozumienie
Towarowa Giełda Energii, TAURON Dystrybucja oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne podpisały porozumienie o współpracy przy stworzeniu platformy obrotu usługami elastyczności. Nowe rozwiązanie ma ułatwić rynkowe pozyskiwanie takich usług, a także usprawnić ich aktywację i koordynację pomiędzy operatorem systemu przesyłowego a operatorami systemów dystrybucyjnych.
Celem platformy ma być stworzenie wspólnego, ogólnokrajowego miejsca, w którym operatorzy sieci będą mogli pozyskiwać usługi elastyczności od podmiotów dysponujących odpowiednimi zasobami, a oferty mają być porównywalne i rozliczane według jednolitych reguł. Strony wskazują, że narzędzie ma uporządkować proces składania ofert i ich aktywacji, zwiększyć przejrzystość po stronie cen i warunków świadczenia usług oraz ułatwić zarządzanie lokalnymi ograniczeniami w sieci, zwłaszcza tam, gdzie problem pojawia się okresowo i dotyczy konkretnych węzłów.
Porozumienie ma charakter otwarty i nie jest projektem ograniczonym do trzech podmiotów. Do inicjatywy będą mogli dołączać kolejni operatorzy systemów dystrybucyjnych zainteresowani współtworzeniem jednej platformy dla całego rynku.
Czym są usługi elastyczność?
Usługi elastyczności w praktyce polegają na czasowym zwiększeniu albo zmniejszeniu poboru energii lub jej generacji w określonym obszarze sieciowym. Zgodnie z informacją prasową narzędzie ma umożliwić operatorom zwiększenie albo zmniejszenie poboru bądź generacji we wskazanym obszarze, aby lepiej wykorzystywać istniejącą infrastrukturę i ograniczać skutki przeciążeń. Tego typu usługi są zlecane przez OSD, a świadczyć je mogą między innymi wytwórcy energii, magazyny energii, odbiorcy aktywni i agregatorzy w zamian za wynagrodzenie.
W trakcie dzisiejszej konferencji Grzegorz Onichimowski, prezes PSE, zwracał uwagę, że rynek energii szybko się zmienia wraz z elektryfikacją gospodarki i rosnącym udziałem OZE, co wzmacnia wahania cen i przenosi napięcia na sieć.
Widzimy olbrzymią zmianę na rynku energetycznym i ta zmiana będzie jeszcze przyspieszać. Źródła odnawialne, jak wiadomo, nie są do końca sterowalne, jeśli chodzi o sposób ich pracy, co powoduje napięcia na rynku energii, bo ceny bardzo się zmieniają. Widać to po notowaniach, które potrafią przechodzić od cen ujemnych po bardzo wysokie kwoty, w zależności od dostępności OZE i tego, w jakim miksie system w danym momencie pracuje. Coraz częściej ze względów bilansowych musimy redukować pracę odnawialnych źródeł w sposób nierynkowy – a chcielibyśmy, by to dostosowanie działo się to na poziomie rynku.
powiedział Onichimowski
„Ponadto, w obrębie sieci coraz więcej jest problemów poniżej PSE, w obrębie sieci dystrybucyjnych. Rynek elastyczności, który już rozwija się w wielu krajach europejskich, jest ciekawą propozycją, bo jest odwołaniem się do uczestników rynku” – dodał Onichimowski.
W ocenie PSE coraz więcej wyzwań pojawia się również poniżej poziomu sieci przesyłowej, czyli w dystrybucji, gdzie ograniczenia mają charakter lokalny i wymagają narzędzi działających nie tylko w czasie, ale też w konkretnym miejscu sieci. „Coraz więcej jest problemów poniżej PSE, czyli w obrębie sieci dystrybucyjnej, gdzie trzeba ograniczeniami sieciowymi w jakiś sposób zarządzać. Rynek elastyczności będzie się zmieniał wraz z nowymi źródłami elastyczności, a takimi źródłami są przede wszystkim wszyscy odbiorcy” – stwierdził prezes PSE.
W tym kontekście wskazywano na rosnącą rolę reakcji popytu i magazynów energii, które mogą stabilizować system i obniżać koszty. PSE sygnalizowało jednocześnie, że chce, aby usługi elastyczności były oferowane na poziomie lokalnym, ale by operator przesyłowy mógł w przyszłości również korzystać z tego potencjału, zwłaszcza w kontekście kosztów usług systemowych.
Chcielibyśmy, aby te usługi były oferowane zarówno na tym najniższym poziomie, ale także, żebyśmy my jako operator sieci przesyłowej też mogli być klientem na te usługi. Prowadzimy przecież rynek usług bilansujących i nie da się ukryć, że ten rynek bardzo drogo nas kosztuje, a chcielibyśmy, żeby kosztował mniej.
wskazał prezes PSE
Maciej Mróz, wiceprezes TAURON Dystrybucji, podkreślił, że elastyczność na poziomie sieci dystrybucyjnych przechodzi z fazy koncepcji do praktycznych zakupów usług oraz budowy podaży.
Elastyczność sieci dystrybucyjnej wchodzi na rynek – i to powód do ogromnej dumy dla nas, operatorów sieci. Jeszcze kilka lat temu, gdy pojawiło się hasło usług elastyczności na poziomie sieci dystrybucyjnych, wiele osób pytało, czym one właściwie są. A to nic innego jak elastyczne zachowania po stronie wytwarzania lub odbioru energii, po to, aby operatorzy sieci dystrybucyjnych mogli lepiej, efektywniej i optymalniej wykorzystywać infrastrukturę oraz radzić sobie z ograniczeniami, które mają bardzo lokalny charakter.
podkreślił Mróz
„Dla nas elastyczność jest fundamentem nowoczesnego systemu elektroenergetycznego i nowoczesnej sieci dystrybucyjnej” - stwierdził wiceprezes TAURON Dystrybucja, podkreślając także doświadczenia z pilotażu i skalę potrzeb po stronie operatora.
Dwa lata temu uruchomiliśmy w TAURON Dystrybucji pierwszy projekt pilotażowy zakupu usług elastyczności. Wówczas największym wyzwaniem było znalezienie podmiotu, który chciałby takie usługi świadczyć. Wchodziliśmy na zupełnie nowy rynek. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej: rozwijamy obszar usług elastyczności bardzo mocno – zdiagnozowaliśmy ponad 90 lokalizacji, w których w pewnej perspektywie czasu będziemy takie usługi kupować. Po raz pierwszy to operator będzie płacił za określony rodzaj usług. To zupełnie nowy biznesowy model współpracy.
stwierdził Mróz
Ze strony TGE podkreślano, że platforma ma dawać operatorom narzędzie do zwiększania efektywności zarządzania siecią w transformacji, w tym do ograniczania inwestycji tam, gdzie problem jest punktowy i występuje okresowo.
Platforma zapewni systemowi dystrybucji i operatorowi systemu przesyłowego efektywność w zarządzaniu siecią, tak aby sieć w trakcie transformacji nie była przewymiarowana. W niektórych lokalizacjach lepiej nie rozbudowywać nadmiernie infrastruktury, która w przyszłości może być tylko pomnikiem transformacji, ale zbudować infrastrukturę handlową w ramach platformy usług elastyczności, która pozwoli efektywnie zarządzać siecią.
powiedział Piotr Listwoń, prezes TGE
Jak wskazano, w pierwszym etapie prac strony mają zdefiniować produkty oferowane na rynku usług elastyczności oraz zasady weryfikacji transakcji pod kątem ich wykonalności i wpływu na pracę sieci na różnych poziomach napięć. Jednocześnie zaznaczono, że wdrożenie będzie wymagało prac produktowych, technologicznych i regulacyjnych, a rozwiązanie ma być rozwijane wspólnie z innymi zainteresowanymi operatorami.
Materiał sponsorowany

