- WIADOMOŚCI
- W CENTRUM UWAGI
Columbus reaguje na patofilmy z mediów Malinkiewicz. Jest zwolnienie
Rozwiązaliśmy umowę z prowadzącym szkolenie dla Columbusa z filmiku zamieszczonego przez Olgę Malinkiewicz w mediach społecznościowych – poinformował w oświadczeniu Dawid Zieliński, prezes Columbusa.
Wynalazczyni technologii druku ogniw perowskitowych Olga Malinkiewicz kontynuuje swoją walkę z inwestorem Columbus. Zamieściła w swoich mediach społecznościowych kolejne filmy i zdjęcia obrazujące działania handlowców spółki.
Szkolenie z manipulacji babcią
„W związku z opublikowanym w internecie fragmentem nagrania szkolenia sprzedażowego informujemy, że treści w nim zawarte są sprzeczne z wartościami, standardami etycznymi oraz kulturą organizacyjną Columbus Energy. Szkolenie miało charakter nieautoryzowany, nie było organizowane przez spółkę ani realizowane w jej siedzibie, a stanowiło inicjatywę jednej z grup sprzedażowych działającej poza obowiązującymi procedurami” – napisał w oświadczeniu Dawid Zieliński.
Jak dodał, „osoba odpowiedzialna za prowadzenie tego szkolenia poniesie konsekwencje - rozwiązana zostanie umowa o współpracy, a także nałożone kary finansowej. Columbus Energy stosuje politykę zero tolerancji wobec zachowań nieetycznych, manipulacyjnych i wulgarnych. Materiał ten w żaden sposób nie odzwierciedla standardów obowiązujących w naszej organizacji. Reagujemy zdecydowanie i bez wyjątków – każde naruszenie naszych wartości skutkuje natychmiastowymi konsekwencjami”.
Co przedstawia nagranie? Szkoleniowiec Columbusa opowiada o tym, jak przekonywać klientów do zakupu. Trudno jest jednak wiele z tego zrozumieć.
„I czy jest jest bezpieczeństwo w domu najważniejsze? No wiecie. No dlatego mamy Columbus Safe, tak jak wcześniej rozmawialiśmy. Chce pan instalację z krzaka, czy jaką chce pan instalację? (…) Chce pan, żeby panu dom spłonął? Nie, ja też bym nie chciał. Nie, no właśnie jak mamy Columbus Safe. Takie tipy możecie dawać, rzucać, bo przyjdzie gdzieś tam, wiecie, konkurencja z krzaka, powie mu o 5000 tanie, chuj w niego. Nie, jakby chuj w to, nie? Totalnie” – mówił szkoleniowiec.
„No bo no kurwa no powiedzcie sobie sami, odpowiedzcie sobie. Jakby przyszedł do was gość i by wam sprzedawał panele i by wam powiedział o swojej babci, otworzyłby się przed wami, to w sensie, no wiadomo, historia nieprawdziwa, nie? Ale otworzyłby się przed wami, wy wierzycie mu w każde jedno słowo, co mówi, byście sobie pomyśleli, no ja pierdolę, jego babcia miała, my też mamy to. On przecież nam o tym mówił wszystkim i widzicie mózg, my wiemy jakie ludzi kurwa, którym sprzedajemy mózg działa, bo już na takim etapie, no to już wiadomo, co się u nich w bani dzieje, nie? I my wiemy jak temu zaradzić i wyobraź sobie kurwa Mati sytuację, że ja ci powiedziałem wszystko i godzina 24:00 przychodzi” – tłumaczył.
GROŻENIE BRONIĄ, ZARZĄDZANIE KONTAMI BANKOWYMI NIEŚWIADOMYCH KLIENTÓW, PRZYJMOWANIE GOTÓWKI I PODSYCANIE CYNIZMU: RANKING OSIĄGNIĘĆ HANDLOWCÓW Z COLUMBUS ENERGY.
— Olga Malinkiewicz, PhD (@OMalinkiewicz) January 24, 2026
Moi drodzy,
Chciałabym Wam przedstawić weekendowy ranking dokonań handlowców Columbus Energy.
Za brak… pic.twitter.com/dHegQwxZu6
Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli Columbusa, rozwiązanie umowy powinno było już nastąpić. Jednak dlaczego właściwie dopiero teraz? Czy nagranie nie było znane Columbusowi? A jeśli było, czy do rozwiązania umowy doszło jedynie z powodu jego publikacji i kontrowersji, jakie wywołało?
Zadowoleni klienci?
Dawid Zieliński odniósł się także do innych materiałów zamieszczonych w ostatnich dniach przez Olgę Malinkiewicz. Na jednym z nich pracownik Columbusa zachęca do zakupu produktu firmy jednocześnie machając przedmiotem przypominającym broń. Zieliński stwierdził, że była to „replika o charakterze zabawkowym” będąca własnością klienta.
Spotkanie z klientem przebiegało w dobrowolnej i swobodnej atmosferze, bez jakichkolwiek form nacisku czy gróźb. Scena uwieczniona na nagraniu miała od początku charakter humorystyczny i była w ten sposób odbierana przez klienta. Klient potwierdził, że jest zadowolony z usług Columbus Energy, w tym z profesjonalizmu doradcy prowadzącego spotkanie, a współpracę z firmą ocenia pozytywnie.
Dawid Zieliński
Klient to Zbigniew Bagiński, który napisał oświadczenie, potwierdzając że zawarł umowę z Columbus Energy na rozbudowę instalacji fotowoltaicznej. Napisał w nim, że jest zadowolony ze współpracy z firmą i z zakupionych produktów. W dokumencie stwierdził, że sytuacja miała dla niego charakter humorystyczny i zaznaczył, że sprzeciwia się rozpowszechnianiu swojego wizerunku w Internecie.
Klient mimo wszystko
Ostatnim nagraniem, do którego odniósł się Zieliński było to, które Malinkiewicz opublikowała jako pierwsze: widać na nim handlowców Columbusa namawiających w wulgarny sposób do zakupu produktu firmy. Sprawę tego nagrania opisywaliśmy ostatnio na łamach E24. „Doradca widoczny na nagraniu przeszedł dodatkowe szkolenia z zakresu etyki oraz kompetencji miękkich, a także osobiście przeprosił klienta za swoje ówczesne zachowanie. Spółkę i klienta. Każdy taki przypadek traktujemy jako impuls do dalszego wzmacniania standardów jakości i etyki pracy” – przekazał Zieliński.
Na tym filmiku słychać jednak także kobiecy głos, pytający klienta „Czy jest Pan głupi?”. Nie jest jasne, czy firma podjęła jakieś działania wobec tej osoby.
Jak dodał Zieliński, klient jest związany z Columbus Energy od dwóch lat i „rozważa zakup dodatkowych urządzeń (magazyn energii) i przejście na usługi bilansowania 1:1 oferowanej przez naszą firmę. Columbus Energy jest rzetelną i profesjonalną firmą”.
W oddzielnie opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu Zieliński stwierdził, że „Człowiek wraca do pracy po weekendzie i okazuje się, że został tak pomówiony, że część Polski zastanawia się kim tak naprawdę jesteśmy, ponieważ to, co zrobiła pani doktor Olga Malinkiewicz, doktor manipulacji, no przechodzi już samą siebie”.
KŁAMSTWA O "BRONI" I FABRYCE @OMalinkiewicz- Koniec manipulacji. Kładę fakty na stół. Obejrzyjcie zanim ocenicie.
— Dawid Zieliński 🇵🇱 🇪🇺 (@dawidzielinsky) January 26, 2026
Od kilku dni obserwujemy zorganizowany atak na @columbusenergy_ . Wykorzystano w nim pocięte taśmy, fake newsy i — co najgorsze — wizerunek moich klientów bez ich… pic.twitter.com/q6596KQVBO
„Ja rozumiem, że można uderzać w inwestorów, bo jest się niezadowolonym. Rozumiem, że można, no nazwijmy to, manipulować mediami, historią swoją, ale naprawdę manipulowanie i krzywdzenie ludzi, zwykłych ludzi, którzy sobie żyją normalnym życiem i chcą mieć po prostu niższe rachunki za prąd w takim obrzydliwy, obłudny sposób” – mówi na nagraniu Dawid Zieliński.
Wszystkie twarze konfliktu
Olga Malinkiewicz pozostaje w konflikcie z inwestorami Columbus Energy i spółką DC24. W maju 2025 r. Malinkiewicz, jako członkini władz i akcjonariuszka Saule S.A. oraz Saule Technologies S.A., złożyła w Prokuraturze Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu działania na szkodę spółek przez zarząd Columbus Energy i rady nadzorcze. Niedługo później została odwołana z funkcji wiceprezesa Saule Technologies, a jej miejsce zajął wiceprezes Columbusa Michał Gondek.
We wrześniu 2025 r. Malinkiewicz zwróciła się do premiera Donalda Tuska, apelując o zablokowanie „wrogiej sprzedaży” technologii Saule do Chin przez polskich i europejskich udziałowców. Dzień po publikacji listu Columbus zaprosił polskie instytucje publiczne, w tym MON, Ministerstwo Energii oraz Polską Grupę Zbrojeniową, do rozmów o przejęciu projektu przez Skarb Państwa, argumentując, że udział państwowego inwestora ustabilizowałby sytuację w Grupie Saule i umożliwił rozwój technologii na większą skalę.
Kolejny etap sporu przypadł na jesień 2025, gdy Malinkiewicz wystosowała apel także do instytucji unijnych. Ostrzegła w nim, że przejęcie technologii Saule przez chiński kapitał mogłoby doprowadzić do powstania globalnego monopolu w obszarze perowskitowych ogniw nowej generacji, podczas gdy opracowane w Polsce rozwiązanie nie wymaga wykorzystania metali ziem rzadkich i może być w pełni europejskie. Po listopadowym wywiadzie Olgi Malinkiewicz dla Kanału Zero, sprawa zaczęła zataczać coraz szersze kręgi w mediach. Obecnie wynalazczyni publikuje w mediach społecznościowych zrzuty ekranu i nagrania przedstawiające metody pracy Columbusa.
Jeden z postów Malinkiewicz zatytułowała „Niewolnictwo w Columbus Energy”. Załączyła w nim zdjęcia fragmentów umowy, jaką – według Malinkiewicz – Columbus zawiera z pracownikami, w tym m.in. „100 tys. zł kary za każde naruszenie (nawet nieumyślne) zakazu konkurencji, bezpośredniego jak i pośredniego, obowiązującego przez 12 miesięcy. Oznacza to, że odchodzący pracownicy przez rok nie mogą pracować nawet jako sprzedawcy w sklepie oferującym śruby do przykręcania paneli PV”.
NIEWOLNICTWO W COLUMBUS ENERGY.
— Olga Malinkiewicz, PhD (@OMalinkiewicz) January 25, 2026
Moi drodzy,
Przedstawiam Waszej uwadze niewolniczą Umowę, którą Columbus Energy (https://t.co/9XamN8JDXP; KRS: https://t.co/8QF7OUXZRA), spółka należąca do Piotra Kurczewskiego (KRS: https://t.co/jOxIo4Lj8M) i Dawida Zielińskiego (KRS:… pic.twitter.com/6KOdzHkQvU
Należy zaznaczyć, że nie jest jasne, kto ma rację w sporze między Malinkiewicz a Columbusem. Prowadzone są działania prawne, a konflikt przybiera zupełnie nowe formy wraz z publikowanymi przez Malinkiewicz materiałami. Początek sporu nie dotyczył jednak etyki działalności firmy, a konfliktu związanego z inwestycją w rozwój technologii druku perowskitów.
