- WIADOMOŚCI
Trump pośrednikiem energetycznego rozejmu Ukrainy i Rosji
Autor. alimdok / Envato
Ukraina ma być gotowa na rozejm z Rosją w kontekście ochrony systemu energetycznego. Potencjalne porozumienie ma zostać zawarte za pośrednictwem Stanów Zjednoczonych. Tymczasem Unia Europejska uzależnia dalsze wspieranie kraju od postępów w działaniach, takich jak ograniczenie „szarej strefy”.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że jego kraj jest gotowy na każdą formę takiego rozejmu. Jak mówił: „Oznacza to, że nie będziemy przeprowadzać ataków na obiekty energetyczne – na cały sektor energetyczny, na wszystko. To jest nasza propozycja”.
„Spotkanie trójstronne" w zasięgu ręki?
Zełenski podkreślił przy tym wdzięczność wobec USA, która ma tę propozycję przekazać stronie rosyjskiej. Stanowisko Rosji w tej sprawie nie jest jeszcze jasne. Prezydent Ukrainy zaznaczył również, że prezydent USA Donald Trump „pozytywnie odnosi się do udzielenia Ukrainie licencji na produkcję rakiet do systemu obrony powietrznej Patriot”, a firma Raytheon „wyraziła gotowość do współpracy z Ukrainą” (PAP).
Zełeński miał też zadeklarować, że może spotkać się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, podczas potencjalnego, zorganizowania przez Trumpa, „spotkania trójstronnego”.
W temacie wypowiedział się także Emmanuel Macron, prezydent Francji, który – jak podaje PAP – zaznaczył, że „jego kraj popiera »podwójne moratorium« na ataki na obiekty energetyczne w Ukrainie Rosji, jak również moratorium na Morzu Czarnym”.
To drugie miałoby bowiem pozwolić na odblokowanie transportu zbóż oraz pozytywnie wpłynąć na kwestię bezpieczeństwa energetycznego. Jak zaznaczył Macron: „To podwójne moratorium jest koniecznością. Zaproponujmy je i skonfrontujmy Rosję z jej własną retoryką”.
Zdaniem francuskiego prezydenta, Rosja prowadzi „okrutną wojnę przeciwko cywilom ukraińskim i okupuje terytorium suwerennego kraju”. Dodał, że Francja nie przestaje wyrażać wsparcia dla Ukrainy.
Musimy bronić Ukraińców, bardziej niż kiedykolwiek, przed zbliżającą się zimą, bronić ich w kwestii energii po to, by mieli więcej pocisków przechwytujących, bronić ludności cywilnej.
Prezydent Francji Emmanuel Macron; za: PAP
Macron wypowiedział się także na temat ludobójstwa, jakiego w Strefie Gazy dokonuje Izrael. Pytał: „Jaka jest nasza wiarygodność, jeśli nadal nie będziemy aktywni w sprawie Gazy?”. Podkreślił przy tym, że w Gazie wciąż nie otwarto żadnego korytarza humanitarnego, a świat nie może biernie przyglądać się „spektaklowi, który przynosi wstyd nam wszystkim”.
Niekonkretny Trump
Trump, podczas wczorajszego (22 września br.) spotkania z Zełenskim, powiedział także, że popiera wprowadzenie zakazu eksportu amerykańskiego oleju napędowego. Nawiązał przy tym do tego, że – jak pisze PAP – ukraińskie ataki na rafinerie naftowe są „poważnym ciosem dla Rosjan, ale też poważnym ciosem w ceny oleju napędowego”.
Podczas swojego wystąpienia na forum ONZ Trump miał jednak nie uwzględnić w swoich przekazach żadnych „konkretnych treści” na temat wojny w Ukrainie. Tak ocenił Stephen Sestanovich, ekspert think-tanku Council on Foreign Relations (CFR).
W drodze na przemówienie dziennikarz zapytał go (Donalda Trumpa – przyp. red.): „Jakie byłoby pańskie przesłanie dla Putina?". A on odpowiedział: „Zakończ wojnę". I właściwie do tego się to wszystko sprowadzało.
Stephen Sestanovich; za: PAP
Zdaniem Sestanovicha prezydent USA nie odniósł się publicznie do pomysłu doprowadzenia do deeskalacji między ukraińską i rosyjską stroną – czy to w obszarze energetyki, czy eksportu zboża przez Morze Czarne.
Tymczasem Unia Europejska ma uzależniać uruchomienie kolejnych środków finansowych na rzecz wsparcia Ukrainy od „postępów w pracach nad przepisami mającymi ograniczyć szarą strefę, zwiększyć wpływy podatkowe i dostosować ukraińskie prawo do unijnego”.
DG/PAP

