Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rozejm energetyczny pod znakiem zapytania. Moskwa nie uzgodniła jego warunków

Fot. KREMLIN.RU

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że nie uzgodniono jeszcze szczegółowych warunków rozejmu energetycznego między Rosją a Ukrainą, zapowiedzianego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Jak podała agencja Reutera, rozmowy w tej sprawie są kontynuowane. W tym czasie Rosja przeprowadziła kolejne ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną i krytyczną.

Reklama

W środę Pieskow został zapytany, czy rosyjskie ataki przeprowadzone w nocy z wtorku na środę na obiekty infrastruktury w Ukrainie oznaczają odrzucenie rozejmu energetycznego.

”Czy ustalono coś konkretnego? Nie. I dlatego trwają prace w tej sferze” – odpowiedział rzecznik Kremla, cytowany przez agencję Reutera.

Trump ogłosił wstrzymanie ataków

W niedzielę Donald Trump poinformował, że Rosja i Ukraina zgodziły się na natychmiastowe wstrzymanie wzajemnych ataków na infrastrukturę energetyczną. Amerykański prezydent nie przedstawił jednak szczegółowych warunków porozumienia.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w rozmowie z dziennikarzem amerykańskiego portalu Axios, że ogłoszenie zawieszenia broni było zaskoczeniem dla władz w Kijowie. Zadeklarował jednocześnie, że Ukraina zaakceptuje rozejm energetyczny, jeśli Trump rzeczywiście wynegocjował go z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.

Axios podał później, że deklaracja amerykańskiego prezydenta dotycząca „rozejmu energetycznego” miała odnosić się wyłącznie do zaprzestania wzajemnych ataków na rafinerie.

Rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę

W nocy z 13 na 14 października jak napisał red. Karol Byzdra rosyjskie wojska zaatakowały infrastrukturę energetyczną i krytyczną Ukrainy, mimo ogłoszonego przez Donalda Trumpa porozumienia o wstrzymaniu uderzeń w obiekty energetyczne. Głównymi kierunkami ostrzału były Kijów, obwód kijowski i Charków, a Rosjanie zastosowali jednocześnie pociski różnych typów oraz drony nadlatujące z kilku kierunków

Według przekazanych informacji do ataku wykorzystano 39 pocisków balistycznych i ponad 120 dronów.

Zełenski ocenił środowy ostrzał jako demonstracyjne okazanie braku szacunku Stanom Zjednoczonym, ponieważ Rosja uderzyła w energetykę mimo zapowiedzi Trumpa. Zaapelował do amerykańskiego prezydenta o dotkliwe sankcje wobec Moskwy oraz dodatkowe pociski do systemów Patriot.

Reklama

PAP/ AZ

Zobacz również
Reklama