Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

USA: rozejm energetyczny Rosji i Ukrainy ma objąć tylko rafinerie

Donald Trump
Donald Trump
Autor. The White House / flickr

Ogłoszony przez Donalda Trumpa „rozejm energetyczny” między Rosją a Ukrainą miał obejmować wyłącznie wstrzymanie ataków na rafinerie ropy naftowej – podał portal Axios, powołując się na przedstawiciela administracji USA. Kijów opowiada się za rozszerzeniem porozumienia na elektrownie i pozostałą infrastrukturę energetyczną.

Reklama

Według serwisu Axios niedzielna deklaracja Trumpa zaskoczyła obie strony konfliktu. Prezydent USA poinformował o uzgodnieniu zawieszenia broni w sektorze energetycznym, nie przedstawiając jednak jego warunków. Jak wyjaśnił później amerykański urzędnik, porozumienie miało dotyczyć jedynie ataków na rafinerie.

Trump ogłosił rozejm bez szczegółów

Takie rozwiązanie budzi zastrzeżenia Ukrainy. Kraj dysponuje jedną rafinerią w Kremenczuku, która nie działa w pełni sprawnie, podczas gdy Rosja ma rozbudowaną sieć zakładów przetwórczych. Zdaniem strony ukraińskiej ograniczenie rozejmu do rafinerii byłoby zatem korzystniejsze dla Moskwy.

Według Axios administracja USA liczy, że wstrzymanie ataków na rosyjskie rafinerie otworzy drogę do rozmów o szerszym porozumieniu, obejmującym również elektrownie i sieci energetyczne. Przedstawiciel Białego Domu przekazał portalowi, że Rosja rozważa taką możliwość, ale nie wiadomo jeszcze, czy zaakceptuje propozycję.

Axios poinformował też, że amerykańscy urzędnicy są niezadowoleni z ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie, które – ich zdaniem – pogarszają relacje prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z Trumpem.

Ukraina wskazuje nierówne warunki

Według ukraińskiego urzędnika podczas rozmów w Miami wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, mieli zagrozić ograniczeniem przekazywania Ukrainie amerykańskich danych wywiadowczych, jeśli Kijów nie zastosuje się do oczekiwań Waszyngtonu. Przedstawiciel administracji USA zaprzeczył tej relacji. Jak podał, amerykańscy negocjatorzy podkreślali znaczenie współpracy wojskowej i wywiadowczej oraz potrzebę unikania działań szkodzących amerykańskim konsumentom.

W niedzielę „Financial Times” podał, że USA miały ostrzec państwa europejskie, iż mogą wstrzymać sprzedaż broni Ukrainie za pośrednictwem NATO, jeśli ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie będą kontynuowane.

Reklama

UE chce szerszego zawieszenia broni

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oświadczyła w poniedziałek, że UE z zadowoleniem przyjmie rozejm energetyczny, jeśli będzie on przestrzegany. Zaznaczyła jednak, że na razie nie ma dowodów na to, że Rosja stosuje się do porozumienia. Kallas podkreśliła, że zawieszenie broni powinno obejmować nie tylko infrastrukturę energetyczną, ale także działania prowadzące do śmierci ludzi. Zwróciła uwagę, że ochrona elektrowni i innych obiektów energetycznych ma szczególne znaczenie przed zimą.

Odnosząc się do ograniczenia rozejmu do rafinerii, wskazała na nierównowagę między stronami: Ukraina ma jeden taki zakład, a Rosja dysponuje ich znacznie większą liczbą.

Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE w Luksemburgu sytuację na Ukrainie miał przedstawić szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.

Kallas skrytykowała również brak pełnej koordynacji działań USA i Europy wobec Rosji. Jej zdaniem wspólna polityka sankcyjna mogłaby zwiększyć presję na Moskwę i przyczynić się do zakończenia wojny.

Nie ma potwierdzenia obowiązywania rozejmu

Do deklaracji Trumpa doszło również w kontekście doniesień o możliwym porozumieniu USA z Rosją w sprawie dostaw na rynek światowy niemal 5 mln ton oleju napędowego oraz potencjalnego złagodzenia amerykańskich sankcji na rosyjski sektor energetyczny.

Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że rozejm energetyczny wszedł w życie. Według przytoczonych przez PAP informacji kilka godzin po ogłoszeniu porozumienia przez Trumpa Rosja przeprowadziła ataki na ukraińskie elektrownie.

Reklama

PAP/ AZ

Zobacz również
Reklama