Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

135 mld zł na energetyczną transformację. Gdzie trafiły pieniądze?

Autor. perutskyy / Envato Elements

Około 135 mld zł przeznaczono w latach 2020–2025 na transformację energetyczną Polski. Pieniądze trafiły głównie do sieci elektroenergetycznych i sektora budynków, podczas gdy znacznie mniejsze wsparcie otrzymały m.in. przemysł i ciepłownictwo. Analiza Forum Energii pokazuje, że o skuteczności publicznego finansowania decyduje nie tylko jego skala, ale przede wszystkim to, gdzie i w jakiej formie trafia wsparcie.

Reklama

Ostatnie pięć lat przyniosło wyjątkowy napływ unijnych pieniędzy na modernizację polskiej energetyki. Na ten cel zakontraktowano łącznie około 135 mld zł wsparcia. Środki pochodziły m.in. z polityki spójności, KPO, Funduszu Modernizacyjnego oraz instrumentu „Łącząc Europę”.

Tak duża kwota była możliwa przede wszystkim dzięki KPO, które zapewniło Polsce duży, jednorazowy zastrzyk pieniędzy, także w formie preferencyjnych pożyczek. Po zakończeniu programu w 2026 r. podobne środki nie będą już dostępne automatycznie.

Dlatego doświadczenia z ostatnich pięciu lat są ważne z punktu widzenia przyszłego finansowania transformacji. Forum Energii wskazuje, że po 2027 r. kluczowe będzie nie tylko zapewnienie finansowania inwestycji, ale również dopasowanie ich do rzeczywistych potrzeb.

Rekordowy udział OZE

Dużej skali finansowania towarzyszyło przyspieszenie zmian w elektroenergetyce. Między 2020 a 2025 r. udział węgla w produkcji energii elektrycznej spadł z 69,7 proc. do 52,2 proc., a udział OZE wzrósł z 17,7 proc. do 31,4 proc. W latach 2021–2024 emisyjność produkcji energii elektrycznej zmniejszyła się o niemal 22 proc.

W całej gospodarce transformacja przebiega jednak wolniej. W latach 2020–2025 zużycie węgla spadło o około 22 proc., a emisje gazów cieplarnianych o około 9 proc.

Jednocześnie jak wskazuje Forum Energii największe inwestycje są przed nami. Zgodnie z przyjętym w 2026 r. Krajowym Planem w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) nakłady inwestycyjne potrzebne do realizacji celów do 2040 r. mogą wynieść 2,72 bln zł w scenariuszu istniejących polityk i 3,46 bln zł w scenariuszu przyspieszonej transformacji.

Reklama

Pieniędzy publicznych nie wystarczy więc na sfinansowanie całej transformacji. Nie jest to jednak konieczne.

Państwo nie musi płacić za wszystko

Jak wynika z analizy Forum Energii, nie wszystkie inwestycje związane z transformacją energetyczną wymagają publicznego wsparcia. Część z nich może być finansowana przez rynek. W 2025 r. inwestycje w transformację energetyczną i dekarbonizację polskiej gospodarki sięgnęły około 140 mld zł, głównie za sprawą projektów w sektorze OZE.

Według Forum Energii środki publiczne powinny trafiać przede wszystkim tam, gdzie bez wsparcia inwestycje nie powstaną, będą realizowane zbyt późno albo w zbyt małej skali.

Samo wydanie pieniędzy nie przesądza jednak o skuteczności wsparcia. Kluczowe jest ustalenie, co blokuje daną inwestycję, jaki rodzaj pomocy może usunąć tę barierę i jaki efekt przyniesie publiczne finansowanie

Sieci i budownictwo dostały najwięcej

Analiza Forum Energii pokazuje też, że wsparcie nie było rozłożone równomiernie między poszczególne sektory. Najwięcej pieniędzy trafiło do sieci elektroenergetycznych i sektora budynków. Znacznie mniej otrzymały m.in. przemysł, sieci gazowe i transport indywidualny.

Reklama

Różna była również forma finansowania. Ponad połowa środków miała charakter zwrotny. To przede wszystkim efekt dużych instrumentów KPO dla sieci elektroenergetycznych i morskiej energetyki wiatrowej. W przypadku KPO finansowanie zwrotne stanowiło niemal 80 proc. całego wsparcia.

Jak zwraca uwagę Forum Energii, 135 mld zł zakontraktowanego wsparcia nie oznacza więc 135 mld zł dotacji. Nie jest to również kwota, która w całości obciąża finanse publiczne.

Dotacje to nie wszystko

Spółki przesyłowe i dystrybucyjne dostały duże wsparcie w formie preferencyjnych pożyczek. Mają one dość stabilne przychody dzięki regulowanym taryfom, więc problemem nie był tylko brak pieniędzy na inwestycje.

Potrzebne było przede wszystkim zwiększenie skali inwestycji w sieci, które nie nadążały za szybkim rozwojem OZE.

Część pieniędzy z KPO trafiła na projekty, które już się rozpoczęły, lub służyła do pokrycia wcześniej poniesionych wydatków. Nie wszystkie te środki uruchomiły więc nowe inwestycje.

Wspólnoty i spółdzielnie dostały najmniej

 W sektorze budynków prawie całe wsparcie miało formę dotacji. Zdaniem Forum Energii takie rozwiązanie jest potrzebne dla mniej zamożnych gospodarstw i najbardziej energochłonnych budynków. Nie zawsze jednak dotacja jest najlepszą formą wsparcia.

Reklama

Z analizy wynika, że w przypadku gospodarstw mających zdolność kredytową większe znaczenie mogą mieć tanie pożyczki, kredyty lub premie wypłacane po osiągnięciu określonego efektu energetycznego.

Jednocześnie w latach 2020–2025 znacznie więcej środków trafiło do domów jednorodzinnych niż do budynków wielorodzinnych. Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe otrzymały około 1,3 mld zł, czyli około 4 proc. całego wsparcia dla sektora budynków.

Forum Energii zwraca uwagę, że w kolejnej perspektywie finansowej warto przeznaczyć więcej środków na ten segment.

Ciepłownictwo: brak gotowych projektów

Z kolei w ciepłownictwie finansowanie koncentrowało się przede wszystkim na dużych źródłach kogeneracyjnych, w tym wykorzystujących odpady. Znacznie rzadziej wspierano modernizację sieci i rozwiązania zwiększające elastyczność systemów. Dobrym przykładem są magazyny ciepła. Spośród 193 zidentyfikowanych projektów tylko sześć obejmowało magazyn ciepła.

Niewielkie wykorzystanie części środków KPO pokazało, że sama dostępność pieniędzy nie gwarantuje realizacji inwestycji. Część mniejszych przedsiębiorstw ciepłowniczych nie była w stanie spełnić wymagań dotyczących gotowości projektów w krótkim czasie trwania naborów.

Reklama

W kolejnych programach potrzebne może być więc nie tylko finansowanie samej inwestycji, ale również projektu: analiz techniczno-ekonomicznych, dokumentacji i lokalnych planów transformacji.

Rynek rośnie szybciej niż wsparcie

Z kolei w segemncie magazynów energii duże projekty uruchomiono dopiero w 2025 r. Wówczas ten sektor był już na etapie szybkiego rozwoju.

Zdaniem Forum Energii w tym przypadku problemem nie musi być sam koszt budowy. Większym wyzwaniem może być niepewność przyszłych przychodów z handlu energią i usług bilansujących.

Dotacja obniża koszt inwestycji, ale nie zapewnia także przewidywalnych przychodów w okresie eksploatacji. Z analizy wynika, że w części projektów lepszym rozwiązaniem może być wsparcie, które zmniejsza ryzyko spadku przychodów albo pozwala dostosować wysokość pomocy do sytuacji na rynku.

Przemysł dostał niewiele

Jednym z ważniejszych wniosków analizy Forum Energii jest niewielkie wsparcie dla modernizacji przemysłu. Na poprawę efektywności energetycznej i modernizację procesów przemysłowych przeznaczono około 1,11 mld zł. To mniej niż 1 proc. całej analizowanej kwoty.

Zdecydowaną większość stanowiły dotacje – około 78 proc. Pozostałe 22 proc. to preferencyjne pożyczki

To niewielka skala, zwłaszcza w kontekście roli przemysłu w transformacji i konkurencyjności polskiej gospodarki. Sama dotacja nie wystarczy, jeśli przedsiębiorstwo nie ma dostępu do taniej energii elektrycznej, odpowiedniej infrastruktury sieciowej i stabilnych warunków regulacyjnych.

Reklama

Dlatego zdaniem Forum Energii finansowanie inwestycji przemysłowych powinno być połączone z polityką przemysłową, rozwojem sieci i poprawą warunków dla elektryfikacji procesów.

Gaz: wyjątkowa sytuacja nie powinna być wzorcem

Na rozbudowę i modernizację sieci gazowych przeznaczono około 5,84 mld zł. Było to związane przede wszystkim ze zmianą sytuacji po odejściu od importu paliw z Rosji i potrzebę zapewnienia innych źródeł dostaw.

Autorzy analizy wskazują, że taka skala wsparcia nie powinna być wzorem na kolejne lata. Przy nowych inwestycjach trzeba brać pod uwagę, jak długo będą potrzebne i wykorzystywane. Chodzi o to, by nie powstawała infrastruktura, która za kilka czy kilkanaście lat okaże się niepotrzebna i przestanie być opłacalna.

OZE: pieniądze nie zastąpią reform

W przypadku nowych źródeł energii pieniądze nie zawsze trafiały tam, gdzie były największe bariery. Długoterminowa pożyczka dla morskich farm wiatrowych była dobrze dopasowana do dużych kosztów takich inwestycji i mogła uzupełniać finansowanie z rynku.

Reklama

Dotacje trafiały jednak także do gotowych projektów fotowoltaicznych. Znacznie mniej wsparcia dostały biogazownie, które trudniej sfinansować bez pomocy publicznej. W analizowanej puli praktycznie nie było też pieniędzy na biometan.

Forum Energii w swojej analizie zwraca uwagę również na brak projektów lądowej energetyki wiatrowej. Zdaniem think tanku pokazuje to, że same pieniądze nie wystarczą. Inwestycje mogą być blokowane przez przepisy, problemy z lokalizacją czy przyłączeniem do sieci.

Co powinno się zmienić po 2027 r.?

Najważniejszy wniosek z analizy Forum Energii jest prosty: Polska potrzebuje nie tylko pieniędzy na transformację, ale przede wszystkim planu, jak je wydawać.

Punktem wyjścia powinny być cele i tempo zmian określone w KPEiK. Forum Energii proponuje, aby je podzielić na trzy grupy: te, które mogą być finansowane przez rynek, te, które potrzebują częściowego wsparcia publicznego oraz te, które blokują przede wszystkim przepisy, brak infrastruktury albo brak odpowiednio przygotowanych projektów.

Reklama

Dopiero do tych barier należy dobrać formę wsparcia. Nie zawsze musi to być dotacja. Zdaniem Forum Energii w niektórych przypadkach lepszym rozwiązaniem będzie preferencyjna pożyczka, gwarancja albo wsparcie ograniczające ryzyko inwestycji. W innych przypadkach potrzebne będą pieniądze na przygotowanie projektu.

Forum Energii zwraca też uwagę, że w kolejnych latach transformację trzeba traktować jako jeden system. Rozbudowa sieci powinna iść w parze z rozwojem OZE, elektryfikacją przemysłu i modernizacją ciepłownictwa. Z kolei modernizacja budynków powinna zmniejszać zużycie energii i być powiązana z planowaniem systemów ciepłowniczych.

Warto mierzyć efekt, nie tylko wydane pieniądze

Doświadczenia lat 2020–2025 pokazują, że tempo wydawania pieniędzy nie jest wystarczającą miarą sukcesu.

Według Forum Energii, w przyszłości ważniejsze od tempa wydawania pieniędzy powinno być to, ile nowych inwestycji uda się uruchomić, jakie bariery usunąć i jaki będzie to miało wpływ na cały system energetyczny.

Reklama

Jest to o tyle istotne, że potrzeby inwestycyjne Polski będą w kolejnych latach znacznie większe. KPEiK zakłada wydatki liczone w bilionach złotych do 2040 r., a jeden z najważniejszych instrumentów finansowania ostatnich lat, czyli KPO, właśnie się kończy.

Po 2027 r. wyzwaniem będzie więc nie tylko znalezienie pieniędzy. Ważne będzie także takie zaprojektowanie wsparcia, aby publiczne pieniądze przyciągały prywatny kapitał i pomagały realizować inwestycje, których rynek sam nie jest w stanie sfinansować.

Zobacz również
Reklama