- WIADOMOŚCI
Korea chce wejść do Westinghouse. Stawką miejsce w radzie dyrektorów
Korea Południowa rozważa zakup mniejszościowego pakietu akcji amerykańskiego koncernu Westinghouse. Seul chce w ten sposób zwiększyć udział swoich przedsiębiorstw w budowie nowych reaktorów w Stanach Zjednoczonych i ułatwić im ekspansję na innych rynkach. Negocjacje dotyczą przede wszystkim wielkości pakietu oraz praw, które otrzymałaby strona koreańska.
Jak podały niedawno lokalne media, rząd Korei Południowej prowadzi rozmowy z krajowymi przedsiębiorstwami związanymi z energetyką jądrową o sfinansowaniu inwestycji w Westinghouse Electric Company, który przygotowuje się do wejścia na giełdę. Według mediów Seul początkowo zabiegał o ok. 15 proc. akcji oraz możliwość wskazania przedstawiciela w radzie dyrektorów, ponieważ bez udziału w zarządzaniu inwestycja miałaby głównie charakter finansowy.
Jednak najnowsze informacje wskazują, że negocjowany pakiet może być wyraźnie mniejszy. Rozmowy są prowadzone w ramach szerszych negocjacji dotyczących koreańskich inwestycji w USA, których łączna wartość ma nie przekroczyć 200 mld dolarów. Oba państwa przygotowują porozumienie obejmujące projekty energetyczne, w tym budowę nowych elektrowni jądrowych w Stanach, a równolegle KEPCO, KHNP oraz Westinghouse mogą podpisać odrębne porozumienie określające zasady współpracy przemysłowej i kapitałowej.
Jak podał dziennik Seoul Economic Daily, Korea uznawała pakiet wynoszący co najmniej 10 proc. za minimalny poziom pozwalający myśleć o rzeczywistym udziale w zarządzaniu Westinghouse. Z dokumentacji dotyczącej relacji między obecnymi właścicielami koncernu ma wynikać, że akcjonariusz schodzący poniżej tego progu traci prawo do wskazywania członka rady dyrektorów natomiast 10 proc. zapewnia również określone uprawnienia dotyczące decyzji zastrzeżonych dla właścicieli.
Znacznie większy wpływ dawałby pakiet wynoszący 25 proc., ponieważ według koreańskiej gazety taki udział pozwalałby uczestniczyć w podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących zamówień na elektrownie jądrowe, sprzedaży praw do projektów oraz części transakcji strategicznych. Seul nie zabiega jednak obecnie o tak duży udział, a pierwotnym celem miało być uzyskanie ok. 15 proc. akcji wraz z zagwarantowanym miejscem w radzie dyrektorów.
Korea może otrzymać mniejszy pakiet
Najnowsze doniesienia wskazują, że rozmowy dotyczą obecnie pakietu wynoszącego ok. 7 proc. oraz dodatkowej, nieokreślonej części. Oznaczałoby to, że Korea nie osiągnie ani początkowo zakładanego poziomu 15 proc., ani progu 10 proc., który według tamtejszych mediów otwierałby drogę do nominowania członka rady dyrektorów. Wiele będzie jednak zależało od porozumienia z obecnymi właścicielami Westinghouse – Brookfield i jego partnerzy mają 51 proc. udziałów, a Cameco pozostałe 49 proc. Jeśli Korea kupi część akcji, strony będą musiały ustalić, czy otrzyma ona miejsce w radzie dyrektorów oraz wpływ na najważniejsze decyzje spółki. Koreańczycy mogłaby uzyskać dodatkowe uprawnienia mimo posiadania mniejszego pakietu, ale równie dobrze może nie otrzymać wpływu na zarządzanie nawet po przekroczeniu progu 10 proc. Wszystko będzie zależało od ostatecznych warunków umowy.
Strona amerykańska potrzebuje koreańskich zdolności produkcyjnych i wykonawczych, ponieważ USA przygotowują program budowy nowych bloków AP1000, a po kilkudziesięciu latach ograniczonych inwestycji część krajowego łańcucha dostaw oraz zaplecza budowlanego wymaga odbudowy. Tymczasem Korea dysponuje producentami ciężkich komponentów, przedsiębiorstwami budowlanymi i doświadczeniem zdobytym przy realizacji elektrowni Barakah w ZEA.
Jednocześnie Waszyngton zachowuje ostrożność wobec dopuszczenia Korei do zarządzania przedsiębiorstwem posiadającym strategiczne technologie jądrowe, ponieważ koreański APR1400 wciąż pozostaje konkurentem amerykańskiego AP1000 na światowym rynku. Według wcześniejszych informacji BusinessKorea Amerykanie mieli proponować stronie koreańskiej udział wynoszący od 5 do 10 proc., który pozwalałby pozyskać kapitał i wzmocnić współpracę przemysłową, ale ograniczałby bezpośredni wpływ Seulu na działalność Westinghouse.
W tle spór o technologię
Jednym z najważniejszych powodów zainteresowania akcjami Westinghouse są warunki współpracy dotyczącej zagranicznej sprzedaży koreańskich reaktorów. KEPCO i KHNP zakończyły w styczniu 2025 roku spór z amerykańskim koncernem o prawa własności intelektualnej do APR1400, co umożliwiło kontynuowanie koreańskiego projektu w czeskich Dukovanach, ale szczegółowe postanowienia zawartego porozumienia nie zostały oficjalnie ujawnione.
Koreańskie media informują, że przy sprzedaży każdego reaktora za granicę strona koreańska ma kupować od Westinghouse urządzenia i usługi oraz ponosić opłaty związane z wykorzystaniem technologii o łącznej wartości sięgającej 825 mln dolarów. Porozumienie ma obowiązywać przez kilkadziesiąt lat, dlatego część koreańskiej branży uważa, że ogranicza ono możliwość samodzielnego oferowania APR1400 i zmusza KHNP do uwzględniania interesów Westinghouse przy kolejnych projektach. Wejście do akcjonariatu amerykańskiej spółki miałoby zwiększyć możliwości uzgadniania wspólnych ofert, ograniczyć ryzyko kolejnych sporów oraz zapewnić koreańskim dostawcom udział w projektach AP1000. Sam zakup akcji nie prowadziłby jednak automatycznie do zmiany wcześniejszego porozumienia, gdyż warunki dotyczące własności intelektualnej musiałyby zostać oddzielnie renegocjowane.
Wycena Westinghouse komplikuje rozmowy
Ostateczny koszt inwestycji będzie zależał od wyceny Westinghouse oraz sposobu przeprowadzenia transakcji. Przy wartości spółki wynoszącej 30 mld dolarów zakup miedzy 10 proc. akcji kosztowałby ok. 3 mld dolarów. Koszt może być jednak znacznie wyższy, ponieważ właściciele Westinghouse przygotowują pierwszą ofertę publiczną i według doniesień medialnych mogą zabiegać o wycenę całego przedsiębiorstwa przekraczającą 50 mld dolarów.
Finansowanie pozostaje jednym z najtrudniejszych elementów rozmów, ponieważ KEPCO musi równocześnie przeznaczać znaczne środki na rozbudowę koreańskich sieci przesyłowych. Rząd zapowiedział dokapitalizowanie przedsiębiorstwa kwotą co najmniej 500 mld wonów, jednak jest to jedynie ułamek sumy potrzebnej do zakupu znaczącego pakietu Westinghouse.
