Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ponad 20 statków przepłynęło przez Cieśninę Ormuz

W ciągu minionej doby już ponad 20 statków przepłynęło przez cieśninę Ormuz w obie strony. Należały do nich również tankowce. Dowództwo amerykańskie poinformowało, że rozpoczyna operację usuwania min z dna morza.

Widok z lotu ptaka na tankowiec na morzu
Autor. Sandsun/Envato

Ponad 20 statków handlowych przepłynęło przez cieśninę Ormuz w ciągu ostatniej doby – podał we wtorek dziennik Wall Street Journal, powołując się na dwa źródła z kręgów władzy Stanów Zjednoczonych. To znacznie mniej, niż przed rozpoczęciem wojny Izraela i USA z Iranem, ale jest to już istotny postęp. Wcześniej tym szlakiem wodnym przepływała jedna piąta dostaw ropy naftowej i gazu.

Kto rządzi w cieśnine Ormuz?

Jak podał WSJ, jeden z rozmówców przekazał, że do statków przepływających przez cieśninę należały kontenerowce i tankowce. Statki zarówno wypływały, jak i wpływały do Zatoki Perskiej. Niektóre z nich zrezygnowały z używania transponderów i nadawania sygnałów umożliwiających ich identyfikację, by ograniczyć ryzyko irańskich ataków.

YouTube cover video

Wciąż istnieją obawy co do zaminowania cieśniny przez Iran, czym wcześniej groził Teheran. Po wybuchu wojny Iran zamknął cieśninę Ormuz dla wszystkich statków z wyjątkiem własnych, twierdząc, że przepływ będzie dozwolony wyłącznie pod jego kontrolą i za opłatą. W tym tygodniu dwa amerykańskie okręty wojenne przepłynęły przez cieśninę w ramach misji na rzecz swobody żeglugi i handlu w obliczu obaw dotyczących zaminowania cieśniny przez Iran. Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM), nadzorujące siły USA na Bliskim Wschodzie, powiadomiło, że w sobotę rozpoczęły się działania mające na celu usunięcie min.

W poniedziałek blokadę cieśniny Ormuz rozpoczęły ze swojej strony natomiast Stany Zjednoczone, jednocześnie wciąż żądając odblokowania jej przez Iran. Amerykanie nie pozwalają na wypływanie i wpływanie statków do irańskich portów nad Zatoką Perską i Zatoką Omańską, niezależnie od państwa-właściciela statku. W akcji bierze udział ponad 10 tys. amerykańskich żołnierzy, kilkanaście statków wojskowych oraz kilkadziesiąt samolotów. We wtorek, w podsumowaniu pierwszego dnia operacji, CENTCOM powiadomiło, że żaden statek nie przedostał się przez amerykańską blokadę irańskich portów, a sześć zawróciło na polecenie sił USA.

Jak pisała red. Katarzyna Łukasiewicz, Donald Trump zapowiedział, że Waszyngton zablokuje irańskie statki i wszystkie statki płacące Teheranowi za możliwość tranzytu, a także że wszystkie irańskie statki „szybkiego ataku”, które zbliżą się do blokady, zostaną wyeliminowane. Statki „szybkiego ataku” to irańskie jednostki, które kontrolują cieśninę. Teheran z kolei zagroził atakiem na okręty wojenne przepływające przez cieśninę i odwetem wymierzonym w sąsiednie porty w Zatoce Perskiej.

Tymczasem New York Times poinformował, że w poniedziałek z cieśniny Ormuz wypłynęło jednak kilka statków objętych sankcjami i wyruszających z portów Iranu. Zgadza się to z danymi firmy Kpler, która zajmuje się m.in. śledzeniem światowej żeglugi – w poniedziałek w nocy z portu Bandar Imam Chomeini wypłynął  kontenerowiec płynący pod liberyjską banderą Christianna, który miał wydostać się z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz. Statek deklarował, że nie przewozi żadnego ładunku.

AJ/PAP

Reklama