- WIADOMOŚCI
Europa zapowiada „misję obronną” w cieśninie Ormuz
Kilkanaście krajów wyraziło gotowość wniesienia wkładu w ewentualną przyszłą wielostronną misję obronną, mającą zapewnić swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz, a premier Wielkiej Brytanii zapowiedział zorganizowanie konferencji w przyszłym tygodniu w Londynie w sprawie tej inicjatywy. To właśnie tam ma zostać podanych więcej szczegółów na temat składu misji.
Dzisiejszego popołudnia w Paryżu odbyła się zapowiadana na początku tygodnia wideokonferencja z udziałem europejskich, azjatyckich i bliskowschodnich przywódców. Spotkanie, którego inicjatorami i współprzewodniczącymi byli prezydent Emmanuel Macron i premier Keir Starmer, miało na celu omówienie sytuacji na Bliskim Wschodzie i ewentualne powołanie międzynarodowej misji, zapewniającej swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz.
UE wkracza do gry?
W spotkaniu w Paryżu wzięli udział również kanclerz Niemiec Friedrich Merz i premier Włoch Giorgia Meloni, a wirtualnie - przedstawiciele blisko 30 krajów Europy, Azji i Bliskiego Wschodu.
Na ten moment gotowość do udziału w misji wyraziły:
- Niemcy - kanclerz Merz zaznaczył, że niezbędne jest uzyskanie decyzji rządu federalnego, mandatu ze strony Bundestagu i "solidnej koncepcji wojskowej");
- Włochy - premier Meloni podkreśliła, że charakter misji byłby jedynie obronny i musiałaby ona zaczekać na zakończenie działań zbrojnych; premier kraju zadeklarowała, że Rzym jest gotowy "oddać do dyspozycji swoje jednostki morskie"
- Polska - MSZ przekazało, że "Polska deklaruje wsparcie dla działań zmierzających do trwałego otwarcia cieśniny Ormuz, zaznaczając, że powodzenie tych planów zależy od utrzymania zawieszenia broni oraz skutecznej deeskalacji napięcia na linii Teheran - Waszyngton"
Aux côtés de plus de cinquante pays, nous portons une initiative pour la liberté de navigation dans le détroit d’Ormuz. pic.twitter.com/WJGikHSfkt
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) April 17, 2026
Po tym, jak Teheran niemal całkowicie zablokował transport odbywający się przez cieśninę Ormuz, prezydent Donald Trump wielokrotnie sugerował, że część krajów NATO zgodziła się pomóc Stanom Zjednoczonym w odblokowaniu szlaku handlowego (choć nic takiego nie miało miejsca), bądź wprost groził członkom sojuszu mówiąc, że czeka ich „bardzo zła przyszłość” jeśli nie pomogą Waszyngtonowi.
Pierwsza „seria odmów” miała miejsce 16 marca, dzień po tym, jak Donald Trump wezwał państwa importujące ropę do włączenia się w zbrojne zabezpieczenie cieśniny. Wówczas rządy Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i Hiszpanii odmówiły interwencji argumentując, że „nie jest to ich wojna”. 13 kwietnia członkowie NATO powtórzyli swoje poprzednie stanowisko.
Deklaracje polityków europejskich padły po ogłoszeniu przez Teheran tymczasowego otwarcia cieśniny Ormuz dla wszystkich statków handlowych, aż do czasu wygaśnięcia rozejmu z USA i Izraelem. Informacja podana dzisiaj przez szefa irańskiego MSZ Abbasa Aragcziego natychmiast wpłynęła na globalne ceny ropy naftowej, podowując pierwsze tak poważne spadki od czasu rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Chwilowy oddech dla rynku
Jak podaje Agencja Reutera, ceny ropy naftowj spadły o ok. 13 proc. po tym, jak minister spraw zagranicznych Iranu ogłosił otwarcie cieśniny Ormuz dla wszystkich statków handlowych do końca okresu zawieszenia broni między Libanem a USA i Izraelem, które ma potrwać 10 dni, do 26 kwietnia.
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 12,87 dolarów (12,95 proc.), do 86,52 dolarów za baryłkę, a kontrakty terminowe na amerykańską ropę WTI o 13,5 dolarów (14,26 proc.) do 81,19 dolarów za baryłkę. To najwyższe spadki począwszy od końca lutego i rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Zdaniem cytowanego przez Reutera reportera Axios, USA i Iran poczyniły postępy w negocjacjach nad trzystronicowym memorandum o porozumieniu, mającym na celu zakończenie wojny. Niemniej jednak deklaracja irańskiego urzędnika nie oznacza, że wszystkie tankowce natychmiast ruszą przez cieśninę Ormuz, aby uzupełnić braki surowcowe na globalnych rynkach.
Przedstawiciele biznesu wyrażają ostrożny entuzjazm. Cytowani przez amerykańską agencję informacyjną eksperci żeglugi i organizacji morskich podkreślają, że sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal pozostaje nierozwiązana i wskazują chociażby na ryzyko wynikające z zaminowania cieśniny.
Obecnie firmy żeglugowe „weryfikują informacje” i „oceniają ryzyko”, a część z nich wstrzymuje się przed przepłynięciem cieśniny.
Waszyngton zdecydował się utrzymać amerykańską blokadę morską irańskich portów, którą wprowadził w poniedziałek w tym tygodniu. Prezydent Trump zaznaczył, że blokada będzie trwała do czasu całkowitego „zakończenia transakcji z Iranem”, co - według niego - wydarzy się już niebawem, gdyż „wynegocjowano większość elementów umowy”.
MM / PAP Anna Wróbel

