- WIADOMOŚCI
Blokada cieśniny Ormuz. Francja i Wielka Brytania zapowiadają wspólne rozmowy
Francja i Wielka Brytania będą współgospodarzami konferencji dotyczącej międzynarodowej misji obronnej, której celem miałoby być przywrócenie swobody żeglugi w cieśninie Ormuz.
Jak podkreślił prezydent Francji, ta „ściśle obronna misja, odrębna od stron konfliktu, zostanie rozmieszczona, gdy tylko pozwoli na to sytuacja”.
Droga dyplomacji
”Wielka Brytania zwołała ponad 40 państw, które podzielają nasz cel przywrócenia wolności żeglugi” - oznajmił premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer we wpisie na portalu X. Celem rozmów ma być „solidne i trwałe rozstrzygnięcie konfliktu na Bliskim Wschodzie drogą dyplomatyczną”, jak podkreśla prezydent Macron.
Nie są to pierwsze rozmowy tego typu. 2 kwietnia bieżącego roku blisko 40 państw omawiało już wspólne działania, mające na celu ponowne otwarcie cieśniny Ormuz i powstrzymanie Iranu przed „wzięciem światowej gospodarki jako zakładnika”. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele rządów m.in. Niemiec, Kanady, Indii czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. USA nie były na nich obecne.
No effort must be spared to swiftly reach, through diplomatic means, a strong and lasting settlement to the conflict in the Middle East.
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) April 13, 2026
Such a settlement must provide the region with a robust framework enabling all to live in peace and security.…
Teraz jednak świat staje przed ryzykiem rzeczywistej, pełnej blokady przepływu przez cieśninę. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) wystosowało w poniedziałek ostrzeżenie do załóg statków, zapowiadając, że będzie przechwytywało jednostki wypływające z i do portów w Iranie na całym wybrzeżu tego kraju. Zgodnie z zapowiedziami, blokada rozpoczęła się o godz. 16:00 czasu polskiego.
CENTCOM zaznaczyło jednocześnie, że siły amerykańskie nie będą utrudniać swobody przepływu statków do i z portów nieirańskich, a dodatkowe informacje zostaną przekazane marynarzom handlowym w formalnym zawiadomieniu przed rozpoczęciem blokady.
Premier Wielkiej Brytanii oświadczył, że jego kraj „nie popiera blokady” irańskich portów, zamiast tego skupiając się na doprowadzeniu do otwarcia cieśniny Ormuz, ponieważ „w ten sposób możemy jak najszybciej obniżyć ceny energii”.
Amerykańska blokada cieśniny to kolejna próba wywarcia presji na rządzie w Teheranie, który do tej pory skutecznie rozdaje karty w konflikcie na Bliskim Wschodzie. Według cytowanej przez CNN firmy analitycznej Kpler, w marcu Iranowi udało się wyeksportować średnio 1,85 mln baryłek ropy dziennie, a opłaty za przeprawę tankowców dochodziły do 2 mln dolarów za statek.
Jak podaje firma analityczna Vortexa, 17 proc. światowego eksportu ropy naftowej w marcu pochodziło z Iranu, Rosji lub Wenezueli. Oznacza to, że w ubiegłym miesiącu jedna na sześć baryłek wysłanych na świecie pochodziła ze źródła objętego sankcjami lub wysokiego ryzyka.
W odpowiedzi na działania Waszyngtonu, rzecznik irańskich sił zbrojnych oświadczył w poniedziałek, że amerykańskie ograniczenia wobec Teheranu, dotyczące statków poruszających się na wodach międzynarodowych, są nielegalne i „stanowią akt piractwa”. Niewymieniony z nazwiska przedstawiciel armii zapowiedział również, że Teheran wdroży „stały mechanizm” kontroli cieśniny Ormuz
Prezydent Donald Trump zapowiedział amerykańską blokadę cieśniny Ormuz po weekendowym fiasku negocjacyjnym między Waszyngtonem i Teheranem.
MM / PAP
