Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trump blokuje cieśninę Ormuz. Eksperci: ceny ropy mogą skoczyć do 140 USD za baryłkę

Ceny ropy naftowej rosną w poniedziałek po fiasku weekendowych rozmów pokojowych między Iranem a USA. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 104,73 USD - wyżej o 8,45 proc. Brent na ICE na VI jest wyceniana po 102,12 USD za baryłkę, w górę o 7,27 USD.

Zdjęcie satelitarne Cieśniny Ormuz.
Zdjęcie satelitarne Cieśniny Ormuz.
Autor. https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29529

Międzynarodowe rynki ponownie obawiają się rozwoju konfliktu na Bliskim Wschodzie po tym, jak prezydent USA Donald Trump nakazał blokadę cieśniny Ormuz. Dodatkowo zaostrzyło to napięcia z Teheranem.

Waszyngton zapowiada blokadę cieśniny Ormuz

Siły Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM podały informację o rozpoczęciu blokady „całego ruchu morskiego wchodzącego i wychodzącego z irańskich portów 13 kwietnia o godzinie 10:00 czasu wschodniego”.

Blokada będzie egzekwowana bezstronnie wobec statków wszystkich państw wpływających lub wypływających z irańskich portów i obszarów przybrzeżnych, w tym ze wszystkich irańskich portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej” - podało CENTCOM. Amerykańskie siły zbrojne mają nie zatrzymywać innych statków.

Komunikat wojsk USA różni się od zapowiedzi prezydenta Trumpa, który deklarował, że siły USA będą blokować cały ruch przez cieśninę na zasadzie „wszystko albo nic”.

Autor. Truth Social / @realDonaldTrump

Jak napisał Trump na portalu Truth Social, polecił on amerykanskiej marynarce wojennej poszukiwanie i przechwytywanie „każdego statku na wodach międzynarodowych, który uiścił opłatę na rzecz Iranu”. Dodał, że USA rozpoczną niszczenie min podwodnych umieszczonych (podobno) przez Teheran. „Każdy Irańczyk, który strzeli do nas lub do pokojowych statków, zostanie WYSTRZELONY DO PIEKŁA!” - dodał.

Jak podał dziennik „The Wall Street Journal”, powołując się na amerykańskich urzędników, Donald Trump rozważa też wznowienie ograniczonych uderzeń w Iranie po fiasku rozmów pokojowych w Pakistanie. „Trump mógłby również wznowić pełną kampanię bombardowań, choć urzędnicy stwierdzili, że jest to mało prawdopodobne ze względu na ryzyko dalszej destabilizacji regionu oraz niechęć prezydenta do długotrwałych konfliktów zbrojnych” – napisał w niedzielę WSJ.

Dyrektor zarządzający Onyx Capital Group, Jorge Montepeque, ocenia, że w takiej sytuacji ropa może zdrożeć do 140-150 USD za baryłkę.

"Cena ropy, którą widzimy dzisiaj rano - czyli ok. 103-104 USD za baryłkę - po wzroście o ponad 8 proc. - w ogóle nie odzwierciedla tego, co mogłoby się stać, gdyby Stany Zjednoczone rzeczywiście zdecydowały się na wprowadzenie blokady cieśniny Ormuz" - powiedział Montepeque w TV Bloomberg. "Może być 140-150 USD/b" - ocenił.

Eksperci do spraw analiz rynkowych cytowani przez Financial Times wskazują, że w przypadku rzeczywistej blokady cieśniny Ormuz, eksport ropy zostałby wstrzymany o kolejne 1,5–1,7 mln baryłek dziennie.

Ogłoszenie przez Trumpa amerykańskiej blokady cieśniny Ormuz może być kolejną próbą wywarcia presji na reżim w Teheranie, który podczas wojny zachował zdolność do wysyłania ropy na kluczowe rynki - takie jak Chiny.

Według cytowanej przez CNN firmy analitycznej Kpler, w marcu Iranowi udało się wyeksportować średnio 1,85 mln baryłek ropy dziennie, czyli o ok. 100 tys. baryłek dziennie więcej, niż w ciągu poprzednich trzech miesięcy. Teheran pobierał opłatę za przeprawę w wysokości do 2 mln dolarów za statek.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegł, że jakiekolwiek podejście okrętów wojennych w kierunku cieśniny będzie traktowane jako naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni. Władze ostrzegły, że amerykańska blokada spotka się z „silną i zdecydowaną odpowiedzią”. Irańska marynarka poinformowała także, że posiada „pełną kontrolę” nad cieśniną i szlak wodny pozostaje otwarty dla jednostek cywilnych, pod szczegółowymi przepisami.

Niemniej jednak realna, pełna blokada cieśniny Ormuz - nawet dla irańskiej ropy - może spowodować gwałtowny wzrost cen surowca na całym świecie, co wyjątkowo mocno może uderzyć w kraje Azji.

MM / PAP

Reklama

Zobacz również

Reklama