- WIADOMOŚCI
Tusk: wojna w Iranie nie zagrozi dostawom paliwa do Polski
Biuro prasowe Orlenu zapewnia, że dostawy ropy trafiają do rafinerii należących do Orlenu zgodnie z harmonogramem, a dzięki dywersyfikacji kierunków dostaw koncern ograniczył ryzyko związane z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie.
W poniedziałek agencja Reutera, powołując się na dwa źródła, podała, że Saudi Aramco, saudyjski koncern paliwowo-chemiczny, rozpoczął ograniczanie wydobycia na swoich dwóch polach naftowych, po tym jak cieśnina Ormuz została zablokowana przez wojnę na Bliskim Wschodzie. Agencja zaznacza, że nie jest jasne, na których polach i o ile ograniczono produkcję. Aramco odmówiło komentarza.
Polskie dostawy zabezpieczone
„Na chwilę obecną dostawy ropy są realizowane zgodnie z harmonogramem i nie są w żaden sposób zagrożone. Orlen na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i jej potencjalny wpływ na rynki surowcowe oraz szlaki transportu morskiego” - zapewniono w odpowiedzi przesłanej przez biuro prasowe koncernu.
Przedstawiciele Orlenu stwierdzili, że strategia dywersyfikacji dostaw, realizowana przez płocki koncern, „w istotny sposób ogranicza ekspozycję spółki na ryzyko związane z niestabilnością w tym regionie”, a struktura dostaw „oparta jest na kierunkach niewymagających tranzytu przez region Bliskiego Wschodu”.
Spółka bazuje na zróżnicowanym portfelu kontraktów, w tym umowach długoterminowych, co zapewnia stabilność warunków handlowych i logistycznych. W przypadku jakichkolwiek potencjalnych zakłóceń uruchomione zostaną alternatywne kierunki zaopatrzenia.
przekazał Orlen
Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej, przepuszczane są głównie dostawy z Iranu. Prawie całkowite zatrzymanie ruchu spowodowało zatory w eksporcie, podnosząc cenę ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę.
Premier Donald Tusk zapewnił w poniedziałek, iż wojna w Iranie nie spowoduje, że w Polsce zabraknie paliwa. Nie ma w tej chwili powodu do niepokoju - podkreślił. Zastrzegł, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencje przedłużającej się wojny nie są możliwe do przewidzenia.
Jak wskazuje agencja Bloomberg, Arabia Saudyjska produkuje około 10 milionów baryłek ropy dziennie i eksportuje około 7 milionów dziennie. Aramco przekierowuje część tych dostaw z tradycyjnej trasy przez Cieśninę Ormuz do Yanbu nad Morzem Czerwonym, jednak rurociąg nie ma wystarczającej przepustowości, aby dostawy przez Morze Czerwone mogły w pełni zastąpić surowiec transportowany z Zatoki Perskiej.
Z informacji podanych na stronie Saudi Aramco wynika, że firma prowadzi działalność w Polsce poprzez spółkę Aramco Overseas Company B.V., która jest właścicielem 100 proc. udziałów Aramco Fuels Poland. W ramach fuzji PKN Orlen z Grupą Lotos, Aramco Fuels Poland kupiła wydzieloną część spółki Lotos Paliwa zajmującą się hurtową sprzedażą paliw. Aramco Overseas Company B.V., jest też współwłaścicielem: Air BP Aramco Poland (50 proc.) i Rafinerii Gdańskiej (30 proc.).
Orlen i jego spółki zależne to multienergetyczny koncern, który posiada rafinerie w Polsce, Czechach i na Litwie oraz sieć stacji paliw, w tym także w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Rozwija również segment wydobywczy ropy naftowej i gazu ziemnego, segment petrochemiczny, a także energetyczny, w tym z odnawialnych źródeł energii. Planuje też rozwój energetyki jądrowej opartej o małe, modułowe reaktory SMR.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. W pierwszej fazie ataków zginął m.in. najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną.
