- WIADOMOŚCI
22 mld euro w 44 dni - tyle UE wydała na import paliw kopalnych
„Podsumujmy, od początku konfliktu [na Bliskim Wschodzie - przyp.red.E24] - 44 dni temu - nasz rachunek za import paliw kopalnych wzrósł o ponad 22 mld euro” - zaznaczyła przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen. Jak podkreśla polityczka, odejście od drogich paliw kopalnych jest koniecznością.
”Musimy zwiększyć wykorzystanie lokalnych, przystępnych cenowo i niezawodnych źródeł energii. Chodzi tu o szeroki wachlarz dostępnych nam odnawialnych źródeł energii, ale oczywiście także o energię jądrową” - mówiła przewodnicząca KE.
Zielona transformacja odpowiedzią na kryzys
Von der Leyen podkreśliła konieczność współpracy między państwami członkowskimi i unikania wewnętrznej konkurencji na rynkach, mówiąc m.in. o wykorzystaniu unijnej platformy energetycznej (EU Energy Platform) do wspólnych zakupów gazu czy też ogólnounijną koordynację w napełnianiu magazynów gazu czy też uwalnianiu rezerw ropy naftowej.
Zdaniem przewodniczącej, strategiczną i długoterminową odpowiedzią na obecny kryzys ma być kontynuacja wdrażania polityk zielonej transformacji energetycznej: poprawa efektywności energetycznej budynków, lepsza integracja systemu poprzez przyjęcie tzw. pakietu sieciowego (ang. Grids Package) czy wspieranie rozwoju magazynów energii.
Osiągnęliśmy postęp w rozwoju odnawialnych źródeł energii i energii jądrowej w Europie – obecnie stanowią one ponad 70% naszej produkcji energii elektrycznej. Oczywiście musimy jednak pójść znacznie dalej. Te czyste źródła energii wymagają lepszej integracji z systemem energetycznym. Obecnie ogromne ilości czystej energii pozostają niewykorzystane, a nawet marnowane.
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej
Von der Leyen podkreśliła, że niezbędna jest modernizacja sieci elektroenergetycznych, elastyczności systemu oraz przyspieszenia prac nad przyłączeniami do sieci.
Jakby na potwierdzenie słów von der Leyen, Francja deklaruje przyspieszenie elektryfikacji gospodarki i ograniczenie importu węglowodorów. Premier Francji Sébastien Lecornu zapowiedział w ubiegły piątek, że rząd dwukrotnie zwiększy środki na wsparcie wykorzystania energii elektrycznej, do 10,5 mld euro rocznie.
W nowych budynkach mieszkalnych, w tym wielorodzinnych, nie będzie już można instalować ogrzewania gazowego. Do 2050 roku ogrzewanie gazowe zostanie zlikwidowane w dużej liczbie mieszkań socjalnych - 2 milionach lokali.
Rząd chce też, by do 2030 roku instalowane były pompy ciepła - produkowane we Francji - w liczbie 1 miliona rocznie. Pozwoli to na zmniejszenie o połowę kosztów ogrzewania. Paryż wesprze również wypożyczanie aut elektrycznych - ich liczba zwiększy się o 50 tysz. od początku czerwca bieżącego roku.
Francuska elektryfikacja jest silnie wspierana przez energetykę jądrową, która pokrywa krajowe zapotrzebowanie na energię elektryczną w ok. 69 proc.
Jak zaznacza ekspert Atlantic Council Andrei Covatariu, Europa stoi przed trudnym wyborem. Z jednej strony obecny kryzys energetyczny może wzmocnić potrzebę rozbudowy sieci elektroenergetycznych, magazynowania i elektryfikacji. Z drugiej, rządy są skłonne do uspokajania nastrojów społecznych i przedkładania natychmiastowej obniżki cen paliw i energii ponad reformy strukturalne.
Zdaniem Covatariu, dywersyfikacja energetyczna pozostaje konieczna, ale nie jest wystarczająca. „Coraz ważniejsza jest struktura samego systemu – jego elastyczność, infrastruktura i zdolność do przetrwania długotrwałych zakłóceń bez wywoływania fragmentacji gospodarczej lub politycznej” - dodaje.
MM / PAP
