Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trwają wzajemne ataki na Bliskim Wschodzie, tymczasem ceny ropy w dół

Nocą z czwartku na piątek Bliski Wschód dalej nie spał. Izrael uderzył w infrastrukturę rządową w Teheranie, a państwa Zatoki Perskiej przechwytywały drony i rakiety wystrzeliwane przez Iran. Arabia Saudyjska ostrzega przed dalszymi wzrostami cen ropy, choć na giełdzie w USA chwilowo spadają.

Terminal LNG w Ras Laffan w 2012 r.
Terminal LNG w Ras Laffan w 2012 r.
Autor. Matthew Smith @ Flickr, https://www.flickr.com/photos/96701339@N04/39650222120/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=83823860

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj zniżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 2 proc. do 93,69 USD. Cena Brent na ICE na maj spada o 1,2 proc. do 107,39 USD za baryłkę.

Wzajemne ataki

W tym tygodniu ropa Brent zmierzała w kierunku wzrostu o prawie 5 proc. Jednakże cena ropy WTI może spaść o około 4 proc., co stanowiłoby pierwszy tygodniowy spadek od pięciu tygodni – przekazała PAP.

YouTube cover video

W środę 18 marca USA uderzyły w irańskie pole gazowe South Pars, jedno z największych złóż gazu ziemnego na świecie. W odpowiedzi Iran zaatakował kluczowe centrum eksportu skroplonego gazu ziemnego (LNG) Ras Laffan w Katarze, powodując „rozległe zniszczenia”. Kompleks ten odpowiada za jedną piątą dostaw LNG na świecie.

Władze Kataru uznały dwóch attaché ambasady Iranu za personae non gratae. Jak przekazało MSZ Kataru na X, dyplomaci oraz ich pracownicy mają dobę na opuszczenie kraju. Decyzję powiązano bezpośrednio z serią ataków, z których ostatni spowodował poważne szkody w strategicznym kompleksie gazowym – poinformowała WP.

Premier i minister spraw zagranicznych Kataru szejk Mohammed bin Abdulrahman Al Thani ocenił w czwartek, że „takie wrogie akty, ich kontynuacja i rozszerzanie wojny doprowadzą jedynie do większej eskalacji w regionie”, podkreślając, że bezpieczeństwo jest odpowiedzialnością zbiorową.

Amerykański dziennik „Wall Street Journal”, cytując saudyjskich urzędników, alarmuje, że jeśli zakłócenia w cieśninie Ormuz potrwają do końca kwietnia, ceny ropy mogą przebić 180 dolarów za baryłkę.

Reklama

Czy dojdzie do deeskalacji?

Tymczasem ceny ropy w piątek 20 marca zniżkują. Priyanka Sachdeva, starsza analityczka rynkowa w Phillip Nova, powiedziała, że oba benchmarki, Brent i WTI, straciły część swoich „premii wojennych” po tym, jak światowi przywódcy zaczęli dostrzegać potrzebę powściągliwości i deeskalacji. Dodała, że rynki pozostaną wrażliwe na krytyczny punkt zapalny w cieśninie Ormuz.

Szkody zostały wyrządzone i nawet jeśli uda się w jakiś sposób wynegocjować bezpieczny przepływ tankowców przez Ormuz, przywrócenie pełnej logistyki może zająć bardzo dużo czasu. Do tego momentu jakiekolwiek bezpośrednie uderzenie w infrastrukturę eksportową lub szlaki tankowców może gwałtownie podnieść ceny.
Priyanka Sachdeva

Kuwejcka państwowa firma naftowa Kuwait Petroleum Corporation (KPC) poinformowała, że jej rafineria Mina Al-Ahmadi została w piątek rano ponownie zaatakowana przez liczne irańskie drony. W niektórych obiektach wybuchł pożar – przekazała agencja AP.

Reklama

Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Holandia i Japonia oznajmiły, że są gotowe do wniesienia wkładu w zapewnienie bezpieczeństwa w zablokowanej przez Iran Cieśninie Ormuz, kluczowej dla światowego handlu surowcami. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział, że administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji z około 140 mln baryłek irańskiej ropy, znajdującej się obecnie na tankowcach.

Według amerykańskiej agencji HRANA bilans ofiar wojny w Iranie przekroczył 3180 osób, z czego niemal połowę stanowią cywile – poinformowała PAP. Z kolei Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) wyraziła zaniepokojenie losem ok. 20 tys. marynarzy uwięzionych na statkach w Zatoce i zaapelowała o utworzenie „bezpiecznego korytarza morskiego”.

KŁ/PAP

Reklama