Reklama
  • WIADOMOŚCI

Trump nakłada cła na kraje sprzedające Kubie ropę. Druga Wenezuela?

Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, uruchamiające proces nałożenia sankcji na towary z krajów, które sprzedają albo w inny sposób przekazują ropę Kubie – poinformował Biały Dom. Trump tłumaczy, że Kuba sprzyja wrogom USA.

Autor. Trump White House Archived/ Flickr/ Domena publiczna

Podpisując dekret, prezydent ogłosił sytuację nadzwyczajną. Jak tłumaczył „rząd Kuby podejmuje nadzwyczajne działania, które szkodzą i zagrażają Stanom Zjednoczonym”.

Wrogi reżim

Reżim sprzymierza się z – i udziela wsparcia – wielu wrogim państwom, transnarodowym grupom terrorystycznym i podmiotom wrogim Stanom Zjednoczonym, w tym rządowi Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińskiej Republice Ludowej (ChRL), rządowi Iranu, Hamasowi i Hezbollahowi.
Donald Trump

Sąd Najwyższy USA rozpatruje obecnie sprawę dotyczącą legalności ceł nałożonych wcześniej przez Trumpa na podstawie ustawy IEEPA, która uprawnia prezydenta do ogłaszania sankcji gospodarczych w razie nadzwyczajnej sytuacji.

Media informowały w ostatnich dniach, że administracja prezydenta USA rozważa, w jaki sposób może doprowadzić do upadku reżimu na Kubie. Według portalu Politico jednym z rozwiązań, które bierze się pod uwagę, jest wprowadzenie całkowitej morskiej blokady dostaw ropy na wyspę.

Reklama

Scenariusz wenezuelski

Kuba jest uzależniona od importu ropy. Administracja Trumpa zablokowała już dostawy tego surowca na wyspę z Wenezueli. Dwoma pozostałymi największymi dostawcami ropy dla Kubańczyków są Meksyk i Rosja. Jak pisał w połowie stycznia „New York Times”, Kuba ma zapasy importowanego surowca wystarczające na mniej niż dwa miesiące.

We wtorek Trump ocenił, że komunistyczne rządy na Kubie wkrótce upadną po tym, jak zostały odcięte od dostaw wenezuelskiej ropy naftowej.

Jak podał dziennik „Wall Street Journal”, administracja prezydenta USA prowadzi aktywne działania na rzecz zmiany władz na Kubie do końca roku. „WSJ” napisał, że po obaleniu Nicolasa Maduro, którego rządy były głównym źródłem wsparcia dla Kuby, administracja Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska

Zobacz również

Reklama