Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ropa drastycznie drożeje, Iran stawia warunki, a Trump znów kusi wyborców cenami paliw

Donald Trump w trakcie rozważań - zdjęcie poglądowe
Donald Trump w trakcie rozważań - zdjęcie poglądowe
Autor. The White House / Wikimedia Commons / Public Domain

Ropa na globalnych rynkach drożeje we wtorek, a ceny surowca są blisko najwyższego poziomu od 5 miesięcy. Oczy rynku są nadal zwrócone w stronę cieśniny Ormuz – oceniane jest ryzyko kolejnych ataków Iranu.

Reklama

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 103,99 USD – wyżej o 0,32 proc. Brent na ICE na XII jest wyceniana po 110,00 USD za baryłkę, w górę o 0,41 proc. Ropa WTI od początku tego roku zyskała 81,1 proc., a Brent zdrożała o 80,8 proc.

Napięcia wokół cieśniny Ormuz i warunki Teheranu

Pierwszy wiceprezydent Iranu Mohammad Reza Aref stwierdził, że aby zapewnić krajowi bezpieczeństwo, Iran nie ma innego wyboru, jak tylko sprawować suwerenną kontrolę nad cieśniną Ormuz – opisała PAP.

„Ta cieśnina należy do Iranu, a Stany Zjednoczone są teraz przyczyną obecnej sytuacji i muszą zapłacić cenę” – powiedział Aref w Tadżykistanie, cytowany przez państwową agencję IRNA.

Aref, który przebywa w Tadżykistanie na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy, powiedział podczas spotkania z premierem Rosji Michaiłem Miszustinem, że Iran i Rosja muszą zachować czujność, aby Morze Kaspijskie nie stało się „nowym siedliskiem” niepewności – poinformowała Polska Agencja Prasowa.

W niedzielę szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył z kolei, że Iran podtrzymuje propozycję otwarcia cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni, jeśli USA zaakceptują warunki Teheranu. Aragczi powiedział, że Iran przedstawił Stanom Zjednoczonym propozycję odblokowania cieśniny w połowie września, po załamaniu się tymczasowego zawieszenia broni. Waszyngton przekazał swoje uwagi, które – jak zapewnił minister – są obecnie analizowane przez Teheran.

„Eskalacja ataków na statki w cieśninie Ormuz stwarza prawdopodobieństwo ponownego spadku podaży ropy naftowej i dalszego wzrostu cen tego surowca” – skomentował Hamad Hussain, ekonomista ds. rynków surowcowych w Capital Economics Ltd.

Reklama

USA naciskają na Europę w sprawie rezerw diesla

Tymczasem amerykański sekretarz ds. energii Chris Wright stwierdził w wywiadzie dla Fox News, że przepływy ropy z Zatoki Perskiej wynoszą ok. 80 proc. poziomów sprzed wojny na Bliskim Wschodzie, ale dostawy produktów rafinowanych nadal są ograniczone. Wright dodał, że Stany Zjednoczone prowadzą negocjacje ze swoimi sojusznikami w Europie w sprawie uwolnienia zapasów oleju napędowego.

„Mają (Europa) ogromne zapasy oleju napędowego” – powiedział Wright.

„Byli bardzo powolni i ostrożni w wypuszczaniu tego oleju napędowego i nadszedł czas na jego wypuszczenie” – dodał.

Obietnice Trumpa i kryzys paliwowy przed wyborami

W poniedziałek 19 października prezydent USA Donald Trump ogłosił także podczas wiecu wyborczego w Kansas nowy program wsparcia rolników w sezonie żniwnym. W jego ramach mają oni otrzymać 8 mld dol. pomocy na częściowe pokrycie kosztów oleju napędowego – opisała PAP.

Zapowiedział, że w przypadku wygranej Republikanów w listopadowych wyborach do Kongresu władze przeznaczą jeszcze więcej środków na pomoc rolnikom. Ponownie zapewnił też, że ceny paliw gwałtownie spadną, gdy tylko zakończy się wojna z Iranem, co, jak stwierdził, „nastąpi bardzo szybko”. W listopadzie odbędą się wybory do Kongresu. Republikanie walczą o utrzymanie większości w obu izbach, a ceny paliw to jeden z głównych elementów kampanii.

Reklama

Jak przypomina PAP, na początku października Trump podpisał rozporządzenie, pozwalające wszystkim kierowcom kupować barwiony olej napędowy zwolniony z podatku. Kilka dni później, 9 października, prezydent USA ogłosił, że porozumiał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy.

Przed wybuchem wojny z Iranem średnia cena oleju napędowego w USA wynosiła 3,81 dol. za galon. We wrześniu przekroczyła po raz pierwszy 6,50 dol. Jak wynika z sondażu Reuters/Ipsos, poparcie dla prezydenta USA spadło do rekordowo niskiego poziomu i wynosi 31 proc.

Ostra krytyka Europy i atak na Demokratów

W czasie kampanii Donald Trump wielokrotnie mówił, że winę za ceny diesla ponosi Ukraina, która odpowiada na ataki Rosji uderzeniami w jej rafinerie. Z ust Trumpa padają także kolejne słowa krytyki wobec Europy. „Jeśli Europa szybko nie znajdzie właściwej drogi, odejdziemy” – zapowiedział Trump, wzywając Europę do zamknięcia granic.

Reklama

„Stoimy u boku Europy, mimo jej wad i słabości. Miejmy nadzieję, że to wszystko okaże się tymczasowe. Co się tam dzieje? Oglądałem to i jestem po prostu zdumiony. Wiedziałem, że to nadchodzi. Już 10 lat temu widziałem, dokąd to zmierza. To się działo na naszych oczach” – stwierdził Trump podczas wiecu w Kansas, odnosząc się do trwających we Francji zamieszek.

Dodał, co wspominał już wielokrotnie, że Europa nie pomaga USA w wojnie z Iranem. „Nie przyszli nam z pomocą. Powiedzieli coś, czego nigdy tak naprawdę nie będziemy mogli zapomnieć. Wiecie, wydajemy setki miliardów dolarów rocznie na NATO, żeby ich chronić, ale kiedy zapytaliśmy: „Czy chcielibyście nam pomóc?”, usłyszeliśmy: „Nie, dziękujemy. Och, nie, dziękujemy” – mówił.

Podczas wiecu wyborczego, jak relacjonuje Natalia Dziurdzińska z PAP, porównał uczestników rozruchów we Francji do członków Partii Demokratycznej. „Kiedy widzicie płonące wieże kościołów i szalejące pożary we Francji, pamiętajcie, że właśnie to radykalni Demokraci chcą zrobić z Ameryką. Zamierzają doprowadzić do czegoś takiego. Ale nawet się do tego nie zbliżą” – zapowiedział prezydent USA.

Reklama

Nazwał także Demokratów „partią antyzachodnich marksistów i wrogo nastawionych migrantów z Trzeciego Świata”.

KŁ/PAP

Reklama