- WIADOMOŚCI
Potrzeba kilku lat i dziesiątek miliardów, by odbudować energetykę w Zatoce Perskiej
Obiekty energetyczne w Iranie i innych państwach Zatoki Perskiej zostały zniszczone w wyniku wojny Izraela, USA i Teheranu. Odbudowa będzie kosztować dziesiątki miliardów dolarów, a ze względu na utrudnioną logistykę i dostęp do sprzętu w niektórych przypadkach może zająć kilka lat. Jeśli wojna nie zostanie ostatecznie zakończona, a ataki nie ustaną, koszty będą szybko rosły.
Odbudowa infrastruktury energetycznej w Zatoce Perskiej po wojnie może kosztować średnio 46 mld USD – wynika z szacunków norweskiej energetycznej firmy analitycznej Rystad Energy. Najbardziej ucierpiały pod tym względem Iran i Katar. Jednakże problemem może nie być nawet sama kwota, ale dostęp do części. Czas oczekiwania na niektóre z nich wynosi nawet do 4 lat.
Nieoczywiste problemy z odbudową
Straty w sektorze energetycznym regionu wynikające z wojny Izraela i USA przeciwko Iranowi i działań odwetowych Teheranu mieszczą się w granicach od 34 do 58 mld USD. To ponad dwa razy więcej niż szacowano jeszcze trzy tygodnie temu, 25 marca. Intensywność ataków na infrastrukturę energetyczną i cywilną zmniejszyła się dopiero po ogłoszeniu zawieszenia broni, 8 kwietnia. Około 30-50 mld USD kosztów przypada na sektor ropy i gazu. Największy udział mają aktywa rafineryjne i petrochemiczne, następnie znajdują się aktywa midstream i upstream, a odwierty i infrastruktura przemysłowa to najmniejszy odsetek szkód. Pozostałe koszty dotyczą m.in. elektrowni, zakładów innej produkcji przemysłowej (np. huty stali i aluminium) i instalacji odsalania wody – od 3 do 8 mld USD.
Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Rystad Energy dostępność kapitału nie będzie głównym ograniczeniem w odbudowie. Problemem może być dostęp do sprzętu, części i wykonawców oraz logistyka tych przedsięwzięć. Naprawy w regionie mogą kolidować z innymi, już ropoczętymi inwestycjami. Jednakże zdaniem norweskich analityków priorytetem będzie uruchomienie produkcji w Zatoce Perskiej, a nie budowa nowych projektów. Skutki wojny będą więc odczuwalne również poza regionem, powodując opóźnienie w realizacji globalnych inwestycji i wzrost ich kosztów.
To już nie tylko historia o uszkodzonych obiektach w Zatoce Perskiej. To test wytrzymałości dla globalnego łańcucha dostaw energii. Ten sam sprzęt i wykonawcy potrzebni do odbudowy są już zaangażowani w falę projektów LNG i offshore, objętych sankcjami od 2023 roku. Prace naprawcze nie tworzą nowych mocy, lecz przekierowują istniejące moce, a to przekierowanie będzie odczuwalne w postaci opóźnień w projektach i inflacji daleko poza Bliskim Wschodem. Rachunek w wysokości 58 miliardów dolarów jest głównym wątkiem, ale konsekwencje dla harmonogramów inwestycji energetycznych na całym świecie mogą okazać się równie znaczące.
Karan Satwani, starszy analityk ds. badań łańcucha dostaw, Rystad Energy
Skąd wynikają takie szacunki? Dolna granica kosztów – 34 mld USD zakłada, że w obiektach, w których skala uszkodzeń nie jest jeszcze znana, szkody są ograniczone, co pozwoli na naprawy dostępnym na miejscu sprzętem i wkrótce na stopniowe uruchamianie procesów. Najwyższy szacunek – 58 mld USD – odzwierciedla sytuacje, w których w największych obiektach zostaną potwierdzone poważne uszkodzenia konstrukcyjne, wystąpi konieczność wymiany sprzętu o długim terminie realizacji oraz opóźnienia związane z dostępnością wykonawców i logistyką, a także utrudnionym dostępem do międzynarodowych łańcuchów dostaw.
Największe straty, najdłuższe naprawy
Największe straty odnotowano w Iranie – koszty napraw mogą sięgnąć 19 mld USD. Uszkodzone zostały m.in. w instalacje gazowe na złożu South Pars, rafinerie, magazyny paliw oraz obiekty infrastruktury eksportowej na wyspach Lawan i Sirri. Ze względu na uszkodzenia Iran nie jest już w stanie przetwarzać takich ilości gazu i ropy, jak wcześniej, nawet gdyby kraj byłby w stanie je wyeksportować. Czas odbudowy będzie jeszcze dłuższy niż w innych państwach regionu z powodu ograniczonego dostępu do zachodnich wykonawców i dostawców. Prawdopodobnie większość działań związanych z odbudową przejmą krajowi i wschodnioazjatyccy gracze.
Podczas gdy niektóre aktywa mogą zostać przywrócone w ciągu kilku miesięcy, inne mogą pozostać wyłączone z eksploatacji przez lata. Poza blokadą Cieśniny Ormuz, każdy dzień uszkodzonej lub zamkniętej infrastruktury jeszcze bardziej opóźnia powrót do przedwojennych mocy produkcyjnych. (...) Prawne wykluczenie Iranu z zachodnich łańcuchów dostaw oznacza, że będzie on musiał polegać na chińskich i krajowych wykonawcach, co jest technicznie wykonalnym rozwiązaniem, ale może być wolniejsze i droższe. Pilne naprawy będą musiały mieć pierwszeństwo przed planowaną rozbudową.
Audun Martinsen, dyrektor ds. badań łańcucha dostaw, Rystad Energy
Drugim po Iranie najbardziej dotkniętym państwem jest Katar. Odbudowa infrastruktury w tym kraju może zająć najdłużej. Pełna odbudowa kompleksu gazowego Ras Laffan może zająć nawet pięć lat. Stosowane tam turbiny gazowe niezbędne do zasilania sprężarek chłodniczych LNG są dostarczane tylko przez trzech producentów oryginalnego sprzętu na świecie, z których wszyscy rozpoczęli rok 2026 z zaległościami produkcyjnymi wynoszącymi od około dwóch do czterech lat, napędzanymi popytem wynikającym z elektryfikacji centrów danych i zamykania elektrowni węglowych. Z kolei przekierowanie sił na odbudowę Ras Laffan może kolidować z trwającą rozbudową gigantycznego projektu gazowego North Field, prowadzonego przez QatarEnergy, i opóźnić ukończenie tej inwestycji.
Wyjątkowym przypadkiem jest też Rafineria BAPCO Sitra w Bahrajnie. Została ona zaatakowana dwukrotnie i w tym przypadku ograniczeniem w naprawie nie będą sankcje ani długi czas oczekiwania na sprzęt czy części, ale moment ataku w odniesieniu do cyklu inwestycyjnego. Obiekt został ukończony zaledwie w grudniu 2025 r. w ramach wartego 7 mld USD programu modernizacji. W momencie ataku dopiero finalizowano zobowiązania rozruchowe, a zniszczenie świeżo oddanej do użytku rafinerii nie pozwala, by inwestycja mogła na siebie zarobić i się zwrócić. Koszty jej odbudowy będa zawyżone ze względu na konflikt i podwyższone ryzyko.

