Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Pójdę do tego więzienia”. Daniel Obajtek komentuje aferę Orlenu

Daniel Obajtek mówi do mikrofonów, w tle inni europosłowie
Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej 6 października 2026 r.
Autor. X / @DanielObajtek

„A jeśli mam odpowiadać za to, że Polacy – nie tylko w 2023 roku, ale także w latach wcześniejszych – płacili mało za paliwo – to będę zaszczycony” – napisał Daniel Obajtek w mediach społecznościowych. Prokuratura na razie nie postawiła mu zarzutów, a minister sprawiedliwości nie zapowiadał wystąpienia o uchylenie immunitetu.

Reklama

Prokuratura bada obecnie działania osób odpowiedzialnych za politykę cenową Orlenu. Śledczy zarzucili pięciu byłym i obecnym menedżerom Orlenu zarzuty dotyczące nieuzasadnionego obniżenia cen w okresie kampanii wyborczej w 2023 r. Daniel Obajtek, europoseł PiS i były prezes Orlenu, zarzuty nazwał „skandalem”. Europosłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba podczas konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim w Strasburgu skrytykowali słowa Obajtka.

Europosłowie komentują

„Nie mamy żadnej wątpliwości, że w okresie sierpień, wrzesień, październik 2023, wtedy, kiedy trwała kampania wyborcza, decyzje polityczne z góry przyszły do Orlenu, aby obniżyć ceny paliw na czas kampanii wyborczej. Wtedy też, między innymi, mogliśmy zauważyć, że brakuje paliwa. No i dzisiaj (…) na wniosek prokuratury zostały zatrzymane osoby. De facto potwierdzają się informacje – już wtedy wszyscy mówili o nich, domyślali się – że pewnie właśnie z takich powodów obniżano ceny paliw” – powiedział  Dariusz Joński podczas wspólnej konferencji prasowej 6 października w Parlamencie Europejskim.

Oprócz zatrzymania tych osób, które wtedy podejmowały te decyzje, chcemy również poznać nazwiska polityków, którzy podejmowali decyzje i wydawali te polecenia. Nie mamy żadnych wątpliwości, że te polecenia przychodziły z Nowogrodzkiej, żeby na czas kampanii obniżyć cenę paliw, żeby partia PiS otrzymywała jak największe poparcie w wyborach. Nie może tak być, że to jest ewidentne złamanie prawa.
Dariusz Joński, europoseł KO, podczas konferencji prasowej 6 października w Strasburgu

Michał Szczerba dodał natomiast, że „to paliwo było potrzebne polskiemu wojsku po to, żeby mogło funkcjonować w sytuacjach kryzysowych”.

Co na to minister sprawiedliwości?

ABW zatrzymała pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu, w tym byłego członka zarządu spółki z lat 2018–2024. Przedstawiono im zarzuty w śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 r. Zarzuty dotyczą „popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa niegospodarności, polegającego na przekroczeniu uprawnień oraz niedopełnieniu obowiązków menedżerskich. Według śledczych zasadniczym celem prowadzonej polityki było ustalenie cen paliw płynnych w sieci detalicznej Orlenu na poziomie 5,99 zł za litr co najmniej od 1 do 15 października 2023 roku. Prokuratura ustaliła, że akcja cenowa pozostawała oderwana od czynników ekonomicznych i realiów kształtowania cen, a ponadto była prowadzona z rażącym naruszeniem licznych procedur obowiązujących menedżerów” – pisał o sprawie red. Karol Byzdra.

Zdaniem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka działania te były próbą pozyskania korzyści politycznych i doprowadziły do problemów z zaopatrzeniem na stacjach. „4 100 000 000 zł – na tyle biegli oszacowali straty z tytułu przedwyborczej manipulacji cenami paliw w Orlenie. To nie były »awarie dystrybutorów«. To było łamanie procedur w celach czysto politycznych” – napisał we wpisie na platformie X.

Reklama

Minister nie określił, czy śledztwo doprowadzi do przedstawienia zarzutów Danielowi Obajtkowi, ani nie zapowiedział wystąpienia o uchylenie jego immunitetu europosła. Zaznaczył, że te decyzje należą do prokuratury, choć w social mediach stwierdził wprost: „Jesienią 2023 roku Daniel »wszystko mogę« Obajtek ręcznie sterował cenami na stacjach”.

Co powiedział Daniel Obajtek?

Według Daniela Obajtka, europosła PiS i ówczesnego prezesa Orlenu, „zatrzymali menadżerów z Orlenu za to, że Polacy płacili poniżej 6 zł za benzynę”.

Sprawę na konferencji prasowej nazwał „skandalem”. „UOKiK w tamtym czasie nie stwierdził żadnych nieprawidłowości. To były normalne działania biznesowe. To jest maksymalizacja wolumenu poprzez mniejszą cenę jednostkową. I takie działania cały czas Orlen realizował” – stwierdził Daniel Obajtek.

Jeżeli ta niezorganizowana banda, której się nic w Polsce nie udaje gospodarczo, chce mnie za to wsadzić do więzienia, to, drodzy panowie, ja pójdę do tego więzienia. Pokażę wam, jak się idzie do więzienia. Ale nie pozwolę sobie dręczyć moich ludzi, wyprowadzać ich o godzinie 6 rano w kajdankach, jak zbirów, ludzi, którzy nigdzie nie uciekali z kraju, a pracowali na dobro całej polskiej gospodarki
– podsumował Daniel Obajtek.
Reklama

AJ/PAP

Zobacz również
Reklama