- WIADOMOŚCI
Kijów odpiera zarzuty Budapesztu. Ropociąg Przyjaźń jest remontowany
Uszkodzony w wyniku ataku Rosji ropociąg Przyjaźń jest obecnie remontowany – oświadczył operator ukraińskiego systemu rurociągów Ukrtransnafta. W ostatnich dniach władze Węgier i Słowacji oskarżały Kijów o to, że celowo wstrzymuje tranzyt rosyjskiej ropy.
Celowy rosyjski atak z 27 stycznia spowodował znaczne uszkodzenia urządzeń technologicznych i pomocniczych rurociągu naftowego Przyjaźń – poinformowała Ukrtransnafta.
Trwają prace
Obecnie na różnych etapach są prace związane z ekspertyzami, stabilizacją stanu technicznego systemu oraz usuwaniem skutków wrogiego uderzenia. Prace awaryjno-odtworzeniowe prowadzone są z udziałem wyspecjalizowanych jednostek technicznych oraz specjalistycznego sprzętu.
Ukrtransnafta
Spółka oświadczyła, że zgodnie z procedurami strona węgierska i słowacka zostały poinformowane o ataku i jego następstwach. „Przedstawiciele (ukraińskiej - PAP) spółki pozostają w stałym kontakcie z węgierskimi i słowackimi kontrahentami” – podkreśliła Ukrtransnafta.
W komunikacie zaznaczono, że Rosja systematycznie atakuje obiekty infrastruktury naftowo-gazowej Ukrainy i od początku pełnowymiarowej inwazji przeprowadziła ponad 400 ataków na obiekty Grupy Naftohaz (państwowej grupy energetycznej Ukrainy), wykorzystując do tego ponad 1,7 tys. środków rażenia. Od początku 2026 roku odnotowano ponad 20 ataków na infrastrukturę Grupy – dodano.
Szukanie winnego
Premier Węgier Viktor Orban oświadczył w czwartek, że ci, którzy zamknęli rurociąg Przyjaźń, wysadzili też gazociąg Nord Stream. Ukrainie zależy na chaosie na Węgrzech – dodał.
Po wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy, która płynęła na Węgry i Słowację biegnącym przez Ukrainę rurociągiem, węgierski koncern naftowy MOL zwrócił się do rządu w Budapeszcie o uwolnienie strategicznych rezerw surowca, a rząd – do Chorwacji o zezwolenie na transport rosyjskiej ropy rurociągiem Adria. Surowiec ma trafić tą drogą na Węgry w połowie marca.
Węgry oskarżyły Ukrainę o celowe wstrzymywanie dostaw surowca. Orban powiedział, że Unia Europejska ma obowiązek bronić Węgier i Słowacji, i że w związku z tym Budapeszt oczekuje, że Komisja Europejska „wezwie i przesłucha” Ukraińców. „Dwa państwa członkowskie UE zostały narażone na ryzyko z powodu ich decyzji” – powiedział premier.
W ocenie Orbana Ukrainie zależy na wywołaniu chaosu na Węgrzech, aby wpływać na politykę wewnętrzną tego kraju przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 12 kwietnia.
Rząd Słowacji ogłosił w środę stan wyjątkowy związany ze wstrzymaniem dostaw ropy naftowej. Władze zgodziły się też pożyczyć rafinerii Slovnaft w Bratysławie do 250 tys. ton ropy z zapasów strategicznych. Premier Robert Fico wyraził pogląd, że uszkodzenie rurociągu Przyjaźń na Ukrainie już naprawiono, a ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski celowo wstrzymuje dostawy, co ma – zdaniem Bratysławy – zaszkodzić Słowacji. Fico powołał się przy tym na doniesienia słowackich służb wywiadowczych.
Z Kijowa Jarosław Junko
