Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kiedy cieśnina Ormuz zostanie otwarta? Ceny ropy znów zwyżkują

W nocy z 7 na 8 kwietnia Iran i USA zgodziły się na zawieszenie broni. I być może USA i Izrael broń zawiesiły, ale nie zrobił tego Izrael, bombardujący Liban. Zmiany te nie spowodowały także, że cieśnina Ormuz stała się nagle na powrót bezpiecznym szlakiem.

Skutki ataku Izraela na Liban 8 kwietnia 2026 r.
Skutki ataku Izraela na Liban 8 kwietnia 2026 r.
Autor. @UN/X.com

Premier Izraela Binjamin Netanjahu zapowiedział, że taki na Hezbollah – działającą w Libanie, a wspieraną przez Iran grupę bojowników – będą kontynuowane. Tylko że te ataki na Hezbollah to mimo wszystko bombardowanie samego Libanu. USA i Izrael oświadczyły, że dwutygodniowe zawieszenie broni nie obejmuje Libanu. Z kolei Iran i Pakistan, które pośredniczyły w zawarciu rozejmu, twierdzą, że Liban jest w nie włączony. Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić w czasie tej wojny, porozumienia, co do porozumienia między stronami brak.

Ceny ropy i ataki na Liban

Tymczasem w piątek ceny ropy w USA znów zwyżkują, choć są na drodze do tygodniowego spadku. Uwaga inwestorów koncentruje się na cieśninie Ormuz, która pozostaje nadal praktycznie zablokowana. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj zwyżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 0,8 proc. do 98,69 USD. Cena Brent na ICE na czerwiec rośnie o 0,75 proc. do 96,66 USD za baryłkę. Ceny ropy nadal zmierzają w kierunku tygodniowych spadków wobec dwutygodniowego zawieszenia broni między USA i Iranem. Brent jest w tym tygodniu 11 proc. na minusie – przekazała PAP.

YouTube cover video

Według europejskich dyplomatów Liban musi zostać objęty zawieszeniem broni, ponieważ niedopełnienie takiego zobowiązania doprowadzi do destabilizacji całego regionu, jak stwierdziła Yvette Cooper, brytyjska minister spraw zagranicznych.

W Bejrucie, stolicy Libanu widać skutki izraelskich ataków: zniszczone samochody, wysadzone w powietrze witryny sklepowe, poskręcane pręty – środa miała być „najkrwawszym dniem od rozpoczęcia wojny między Izraelem a Hezbollahem w marcu”, jak opisał New York Times. W atakach, według libańskich statystyk, zginęło ponad 200 osób, a ponad 1000 zostało rannych. Hezbollah w odwecie zaatakował Izrael przy pomocy rakiet i planuje kontynuację walki.

W czwartek wieczorem Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu poinformowało o nowych atakach dronów przeprowadzonych przez Iran i jego sojuszników, których celem było wiele ważnych obiektów w kraju – przekazała PAP.

Saudyjska państwowa agencja informacyjna SPA, powołując się na oficjalne źródło w Ministerstwie Energii, podała w czwartek, że ataki na saudyjskie zakłady energetyczne spowodowały zmniejszenie zdolności produkcyjnej ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej o około 600 tys. baryłek dziennie, a przepustowość rurociągu Wschód-Zachód o około 700 tys. baryłek dziennie. Według obliczeń Bloomberga kwota ta stanowi około 10 proc. normalnego eksportu ropy naftowej królestwa.

Spadek przepustowości rurociągu Wschód-Zachód osłabia saudyjską strategię omijania cieśniny Ormuz i uwypukla utrzymujące się zagrożenia dla dostaw. To dodatkowo komplikuje dostępność ropy naftowej w Azji” – powiedział Mohith Velamala, globalny analityk ds. ropy naftowej w BloombergNEF.

Reklama

Nowe groźby Trumpa

Tymczasem w Islamabadzie już w piątek 10 kwietnia mają gościć przedstawiciele Iranu i USA, by toczyć kolejne rozmowy. Prezydent USA Donald Trump wyznaczył w dodatku termin kilku dni dla europejskich sojuszników na zobowiązanie się do konkretnego wsparcia militarnego w cieśninie Ormuz, w tym okrętów wojennych – podał Der Spiegel. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte poinformował stolice europejskie po swoim spotkaniu w Białym Domu, że polityczne obietnice złożone na początku wojny nie są już wystarczające.

W środę „Wall Street Journalinformował, że administracja Trumpa rozważa wycofanie amerykańskich wojsk z krajów NATO, które nie udzieliły wystarczającego wsparcia USA podczas wojny z Iranem. Szczególne niezadowolenie Waszyngtonu budzą: Hiszpania, która zablokowała przeloty amerykańskich samolotów uczestniczących w operacji irańskiej przez swoją przestrzeń powietrzną, oraz Niemcy, jak wyjaśniła PAP.

Plan mógłby również zakładać zamknięcie co najmniej jednej bazy w Europie, prawdopodobnie właśnie w Hiszpanii lub Niemczech. Wśród krajów, które mogłyby skorzystać na przesunięciu sił USA, wymienione zostały Polska, Rumunia, Litwa i Grecja.

Reklama

Blokada zniesiona, blokada zacieśniona

Stany Zjednoczone i Iran wydają się mieć sprzeczne stanowiska w sprawie tego, co oznacza to zawieszenie broni. Iran i Stany Zjednoczone odbyły w ciągu ostatniego roku dwie rundy rozmów. W obu przypadkach napięcia militarne eskalowały w trakcie negocjacji – zauważa BBC.

Po ogłoszeniu zawieszenia broni między USA a Iranem (choć wojnę Stany Zjednoczone rozpoczęły ramię w ramię z Izraelem, co warte odnotowania), cieśnina Ormuz miała zostać odblokowana. Jak dotąd jednak nie widać powolnego powrotu do stanu sprzed wybuchu wojny. Ceny ropy wciąż rosną, a tak naprawdę każdy kolejny dzień oznacza dalsze negatywne konsekwencje dla gospodarek całego świata. Nawet gdyby Iran z dnia na dzień pozwolił na ponowny swobodny przepływ statków przez cieśninę, powrót do tego, co było, czyli normalnych warunków handlowych, zajmie od 6 do 8 tygodni – przekazał Reuters.

Duński Maersk stwierdził, że „zawieszenie broni może stworzyć możliwości tranzytowe dla statków, ale nie zapewnia jeszcze pełnej pewności morskiej”. Niemiecki przewoźnik kontenerowy Hapag‑Lloyd uznał z kolei, że musi upewnić się, że zawieszenie broni jest ważne, zanim zacznie przyjmować zamówienia na wybrane rynki.

Już w środę pierwszy statek przepłynął przez cieśninę za zgodą Iranu po zawieszeniu broni – informowała irańska telewizja państwowa. Tożsamość statku nie była znana, ale dane MarineTraffic wykazały, że przez cieśninę przepływały dwa greckie masowce i jeden chiński.

W czwartek jednak agencja Reutera przekazała, że na razie nie widać oznak tego, iż Iran zniósł blokadę cieśniny. Iracki minister ds. ropy Hajan Abdel-Ghani przekazał w czwartek, że żaden tankowiec przewożący wydobytą w kraju ropę nie przepłynął trasą wiodącą Zatoką Perską przez cieśninę Ormuz.

Reklama

Kto skorzysta na wojnie?

Po zapowiedziach zniszczenia cywilizacji Donald Trump, jak już zdarzało się to w przeszłości, wycofał się z nich rakiem, a następnie amerykańska administracja ogłosiła zwycięstwo. Od początku jednak było jasne, że mamy do czynienia raczej z kolejnym etapem konfliktu niż z trwałym zawieszeniem broni.

Izrael niemal natychmiast pokazał, jak bardzo zależy mu na tym, aby w regionie trwała wojna. Być może, przede wszystkim zależy na tym samemu premierowi Netanjahu – po zniesieniu stanu wyjątkowego, wprowadzonego w związku z wojną przeciw Iranowi, proces o korupcję, w którym jest oskarżony, zostanie wznowiony w niedzielę 12 kwietnia. Bibiemu [grozi](//www.reuters.com/world/middle-east/halt-iran-attacks-means-netanyahus-corruption-trial-will-resume-sunday-2026-04-09/> ) więzienie. W dodatku, krótko po ogłoszeniu zawieszenia broni przez Trumpa, w Izraelu słychać było syreny, a wojsko kraju poinformowało, że przechwytywano rakiety wystrzeliwane z Iranu.

Kilka godzin po potwierdzeniu wstrzymania walk Netanjahu powiedział, że „Izrael popiera decyzję prezydenta Trumpa o zawieszeniu ataków na Iran na dwa tygodnie, pod warunkiem natychmiastowego otwarcia cieśnin i zaprzestania wszelkich ataków na USA, Izrael i kraje regionu”. W oświadczeniu dodano, że „zawieszenie broni nie obejmuje Libanu”, gdzie Izrael ma stacjonujące wojska lądowe.

Nie jest jasne, jak w jakim stopniu w proces decyzyjny zaangażowany był Netanjahu, ale na konferencji prasowej w środę izraelski przywódca powiedział, że zawieszenie broni weszło w życie „w pełnej koordynacji z Izraelem”. Na pewno na wojnie w regionie prywatnie skorzystać może jeden człowiek.

Reklama