Reklama
  • WIADOMOŚCI

KE milczy w sprawie finansowania naprawy rurociągu „Przyjaźń”

Komisja Europejska (KE) nie chce odpowiedzieć, czy UE zapłaci za naprawę uszkodzonego przez Rosję ropociągu „Przyjaźń”. Wcześniej przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapowiedziała, że Unia pomoże w tym finansowo Ukrainie.

Unia Europejska rozszerza działania przeciwko podmiotom odpowiedzialnym za cyberataki wymierzone w państwa członkowskie i partnerów wspólnoty.
Autor. Marco / Pexels / Free to use, https://www.pexels.com/photo/european-commission-flags-on-poles-13153479/

Na początku marca pojawiły się informacje o tym, że UE rozważa udzielenie Kijowowi pomocy finansowej, przeznaczonej na naprawę rurociągu.

Bezpieczny dystans Brukseli

Informatorzy cytowani przez agencję Bloomberga podawali wówczas, że Bruksela jest także gotowa zapewnić specjalistyczną wiedzę wymaganą do naprawy obiektu.

YouTube cover video

Jednak obecnie UE dystansuje się od wcześniejszych sugestii. Jak podaje PAP, rzecznik KE nie chciał odpowiedzieć na pytanie dotyczące rurociągu „Przyjaźń”. „Na tym etapie nie będziemy udzielać informacji” — zaznaczył Gill.

Rzecznik podkreślił jednocześnie, że Komisja jest w kontakcie z zainteresowanymi stronami, aby ułatwić wznowienie dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń. „Komisja zawsze starała się pełnić rolę koordynującą, rolę mediatora, aby próbować popchnąć tę sprawę do przodu i właśnie to teraz robimy” - dodał Gill.

Pragmatyzm

W ubiegły piątek lider partii TISZA Peter Magyar zasugerował, że wznowienie transportu ropy rurociągiem „Przyjaźń” może nastąpić już w tym tygodniu. Z kolei zdaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego naprawy miałyby się zakończyć do końca kwietnia - o ile nadal aktualna będzie propozycja europejskiego finansowania napraw.

Tego samego dnia Magyar, który w pierwszej połowie maja ma zostać nowym premierem Węgier, poinformował o planowanej wizycie szefa węgierskiego koncernu energetycznego MOL Zsolta Hernadiego w Moskwie. Zadaniem Hernadiego ma być przeprowadzenie z Rosjanami negocjacji dotyczących importu ropy naftowej rurociągiem.

Jak zaznacza PAP, lider TISZY podkreślił również, że nie będzie żadnych problemów z dostawami z biegnącego przez Chorwację rurociągu adriatyckiego, a dostawy oleju napędowego i benzyny będą zapewnione. Dodał, że nowy rząd utrzyma w najbliższych miesiącach wprowadzony przez rząd Viktora Orbana limit cen paliw.

Decyzje te pokazują pragmatyczne podejście przyszłego premiera Węgier do kwestii energetycznych. Średnie zużycie ropy naftowej na Węgrzech  wynosi ok. 170 tys. baryłek dziennie  i pokrywa przede wszystkim zapotrzebowanie w sektorze transportu (zużywa on ok. 62 proc. końcowego zużycia produktów naftowych w kraju). Ponieważ Budapeszt nie ma dostępu do morza, ropociąg „Przyjaźń” rzeczywiście jest jednym z kluczowych sposobów dostaw tego surowca.

Jednocześnie, za rządów Viktora Orbana kraj nie podejmował inicjatyw mających na celu dywersyfikację dostaw surowców energetycznych - chociażby przez wzmocnienie importu przez rurociąg adriatycki.

Rząd Orbana oskarżał Kijów o opóźnianie wznowienia działania infrastruktury z powodów politycznych, blokując w związku z tym unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro.

MM / PAP Łukasz Osiński

Reklama
Reklama