- WIADOMOŚCI
Eskalacja na Bliskim Wchodzie. Ceny ropy wystrzeliły
Amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie rozpoczęły kolejną falę nalotów na cele w Iranie. Operacja ma m.in. osłabić zdolności Teheranu do zagrażania żegludze handlowej w Cieśninie Ormuz. Eskalacja napięcia spowodowała, że ceny ropy naftowej znów wzrosły.
Do eskalacji doszło po piątkowym ataku irańskim rakietowym i dronowym na bazę wojskową w Jordanii, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, a jeden uznawany jest za zaginionego.
Następstwem tego był amerykański atak m.in. na irańskie centra dowodzenia wojskowego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), stanowiska obrony przeciwlotniczej i nadzoru wybrzeża, miejsca rozmieszczenia i odpalania rakiet oraz dronów.
Ataki w cieśninie Ormuz i groźby IRGC
Z kolei Irański Korpus Strażników Rewolucji (IRGC) poinformował w poniedziałek rano o atakach na obiekty USA na Bliskim Wschodzie i eksplozjach tankowców w cieśninie Ormuz. IRGC ostrzegł także, że akwen pozostanie strefą zagrożenia do czasu zakończenia operacji wojskowych USA.
Iran, który usiłuje wymusić na przewoźnikach korzystanie wyłącznie z kontrolowanej przez siebie północnej trasy w cieśninie, określa alternatywny południowy szlak, biegnący wzdłuż wybrzeży Omanu, jako „niebezpieczny”.
W komunikacie IRGC, przekazanym przez irańską agencję Tasnim, podano także, że dwa tankowce „eksplodowały”, gdy pod presją USA próbowały pokonać „niebezpieczną południową trasę” cieśniny.
„Ten korytarz nie będzie bezpieczny dla tranzytu produktów petrochemicznych ani nawet pojedynczej kropli ropy i gazu” – ostrzegł Korpus.
Niezależnie od tych doniesień brytyjska agencja bezpieczeństwa morskiego (UKMTO) poinformowała o pożarze na statku osiem mil morskich na północny zachód od Kumzar w północnym Omanie.
Szef dyplomacji USA Marco Rubio oskarżył z kolei Teheran o celowe traktowanie cieśniny Ormuz jako narzędzia szantażu wobec światowej gospodarki. W reakcji na te zarzuty szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi, cytowany przez agencję IRNA, powiedział, że Teheran zakończy wojnę dopiero, gdy zyska „przewagę na polu bitwy”, co otworzy drogę do negocjacji.
Ropa drożeje. Rynki reagują na eskalację
Napięcie na Bliskim Wschodzie – na linii USA-Iran cały czas eskaluje. Tymczasem na giełdach paliw w poniedziałek ropa kosztuje najwięcej od ponad miesiąca.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku wyceniania jest na 84,42 USD – wyżej o 2,34 proc.
Z kolei Brent na ICE na IX kosztuje 90,43 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 2,64 proc. To najwyższy poziom od połowy czerwca.
Obecny wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran. Siły zbrojne USA wznowiły naloty na ten kraj po atakach Teheranu na statki w cieśninie Ormuz.
AZ/ PAP

