- WIADOMOŚCI
Ceny ropy znów rosną. Iran wraca do blokady Cieśniny Ormuz
Izrael zaatakował Bejrut, stolicę Libanu. W odpowiedzi Iran ponownie zamknął Cieśninę Ormuz, a ceny ropy na światowych rynkach znów zaczęły rosnąć po dużych spadkach, niewidzianych od około 6 lat. Wszystko to tuż przed piątkowymi negocjacjami Iranu z USA w Pakistanie, które teraz stoją pod znakiem zapytania.
Ceny ropy mocno rosną po najsilniejszym spadku notowań od kwietnia 2020 r. – podała Polska Agencja Prasowa. Spadek został wywołany ogłoszeniem przez prezydenta USA Donalda Trumpa dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem, którego przestrzegać ma również Izrael. Warunkiem było otwarcie Cieśniny Ormuz. Izrael i Liban rozpoczęły jednak wzajemny ostrzał, co doprowadziło do ponownej blokady cieśniny i wzrostu cen paliw kopalnych.
Ceny ropy znów w górę
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 98,07 USD - wyżej o 3,88 proc. Brent na ICE na VI jest wyceniana po 97,50 USD za baryłkę, w górę o 2,90 USD, po spadku w środę o 13 proc.
W nocy z wtorku na środę około godziny 1:00 czasu polskiego Donald Trump ogłosił, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni w wojnie z Iranem. Rynki zareagowały silnym spadkiem cen ropy w środę. Iran zapowiedział wówczas, że pozwoli na żeglugę przez Cieśninę Ormuz „w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu”.
Już wtedy analityk Jason Schenker, główny ekonomista Prestige Economics LLC, w rozmowie z Bloomberg TV, ostrzegał, że:
wszystko, co pójdzie nie tak w tych rozmowach USA i Iranu o zawieszeniu broni, może bardzo szybko sprawić, że ceny ropy powrócą powyżej 100 USD za baryłkę.
Negocjacje zagrożone
Jak dodał, „musiałoby się wydarzyć coś naprawdę niesamowitego, aby zejść z cenami ropy poniżej 80 USD za baryłkę”. Na razie z pewnością do tego nie dojdzie, trwałe porozumienie pokojowe jest zagrożone, a ceny ropy znów wzrosły.
W nocy ze środy na czwartek libański Hezbollah, sojusznik Iranu, który przyłączył się do wojny, wznowił ostrzał północnego Izraela w odpowiedzi na izraelskie naloty na Liban. Izraelskie media poinformowały o przechwyceniu jednego pocisku. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ponownie zablokował żeglugę w cieśninie Ormuz.
Jak napisał na swoim koncie na Twitterze przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bager Ghalibaf: „Trzy klauzule porozumienia zostały jawnie i wyraźnie naruszone”. Wyjaśnił, że zignorowano wezwanie do zawieszenia broni w Libanie, w przestrzeni powietrznej Iranu pojawił się dron, a prawo Iranu do wzbogacania uranu nie zostało uznane. „W takiej sytuacji dwustronne zawieszenie broni lub negocjacje są niedorzeczne” – dodał.
— محمدباقر قالیباف | MB Ghalibaf (@mb\_ghalibaf) April 8, 2026
Zażądał także objęcia Libanu i wszystkich sojuszników Iranu zawieszeniem broni i natychmiastowego wstrzymania ognia.
— محمدباقر قالیباف | MB Ghalibaf (@mb\_ghalibaf) April 9, 2026
Podobne zdanie wyraził prezydent Iranu, Masud Pezeszkian. Oświadczył, że izraelskie ataki na Liban naruszają porozumienie o zawieszeniu broni i pozbawiają sensu negocjacje pokojowe z USA, które mają rozpocząć się w piątek. Dodał, że Teheran nie opuści narodu libańskiego.
Renewed aggression by the Zionist regime against Lebanon blatantly violates the initial ceasefire. Such actions signal deception and non-compliance, rendering negotiations meaningless. Our hands remain on the trigger. Iran will never forsake its Lebanese brothers and sisters. https://t.co/T3Wy3qBqcE
— Masoud Pezeshkian (@drpezeshkian) April 9, 2026
Zawieszenie broni? Zdania są podzielone
Zdaniem Waszyngtonu zawieszenie broni jednak nie obejmuje Libanu. Jak powiedział w środę wiceprezydent USA J. D. Vance pogląd Irańczyków, że rozejm miałby obejmować ten kraj, „to nieporozumienie”. „Nigdy nie złożyliśmy takiej obietnicy, nigdy nie wskazaliśmy, że tak będzie” – podkreślił. Wiceprezydent USA dodał, że Izraelczycy zaproponowali „powściągnięcie” działań w Libanie, lecz nie ich zawieszenie. Przestrzegł Teheran przed zerwaniem zawieszenia broni, przestrzegając, że byłby to „głupi” ruch.
Słowa te potwierdziła rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Podobny pogląd przedstawił premier Izraela Benjamin Netanjahu, który na Twitterze chwali się „sukcesami” w Libanie.
אנחנו ממשיכים להכות בחיזבאללה בעוצמה, בדיוק ובנחישות.
— Benjamin Netanyahu - בנימין נתניהו (@netanyahu) April 9, 2026
בביירות חיסלנו את עלי יוסף חרשי, מזכירו האישי של מזכ״ל ארגון הטרור חיזבאללה נעים קאסם ואחד האנשים הקרובים אליו ביותר.
במקביל, הלילה תקף צה״ל שורת תשתיות טרור בדרום לבנון: מעברים ששימשו להעברת אלפי אמצעי לחימה, רקטות... pic.twitter.com/tKGuRJKBIE
Libańska obrona cywilna poinformowała w środę, że w wyniku najcięższego od początku wojny z Iranem izraelskiego ataku na ich kraj zginęło co najmniej 254 osób, a 1165 zostało rannych. Jak poinformowała irańska państwowa agencja prasowa Tasnim, powołując się na anonimowe źródło, Teheran może wycofać się z ustaleń z USA, jeśli Izrael nie zaprzestanie działań zbrojnych przeciwko Hezbollahowi.
Cieśnina Ormuz ponownie zablokowana
W reakcji na działania Izraela Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił ponowne wstrzymanie ruchu statków w Cieśninie Ormuz. Agencja Associated Press poinformowała, powołując się na irańskie agencje prasowe ISNA i Tasnim, że IRGC opublikowała dokument sugerujący, że cieśnina została zaminowana. Dokument ma rzekomo zawierać mapę przedstawiającą obszar w cieśninie, w którym miałyby zostać rozmieszczone miny. Może być to element presji wywieranej przez Teheran przed negocjacjami z USA, które mają odbyć się w piątek w Pakistanie.
Irańska marynarka wojenna wciąż grozi niszczeniem statków próbujących przepłynąć Cieśninę Ormuz bez zgody władz. Dane o ruchu morskim potwierdzają, że tranzyt ustał, a jeden z tankowców został zmuszony do zawrócenia.
Zakłócenia w światowym handlu surowcami energetycznymi wcale się nie skończyły, a jak powiedział Dennis Kissler, starszy wiceprezes ds. handlu w BOK Financial Securities Inc., „musimy zobaczyć pełne otwarcie Cieśniny Ormuz - bez żadnych przeszkód, zanim ceny ropy WTI spadną poniżej 80 USD za baryłkę. Nie sądzę, żeby to nastąpiło w ciągu najbliższych 2 tygodni” – dodał. Analitycy podkreślają, że nawet jeśli tranzyt ropy przez Cieśninę Ormuz zostanie wznowiony, to powrót stabilnych dostaw ropy i gazu nie będzie natychmiastowy. Produkcja na polach naftowych i gazowych została ograniczona i potrzeba będzie czasu na powrót do pełnych mocy produkcyjnych. To perspektywa tygodni lub nawet miesięcy.
AJ/PAP
