Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ceny ropy w górę, Orlen obniża hurtowe ceny paliw. Jak Polska i świat reagują na wojnę?

Ceny ropy naftowej znów idą w górę po poniedziałkowych gwałtownych spadkach. Za to Orlen obniżył we wtorek 24 marca ceny hurtowe paliw, w tym benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 45 zł za metr sześc., a oleju napędowego Ekodiesel o 87 zł za metr sześc.

Autor. Envato

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 91,08 USD – wyżej o 3,35 proc. Brent na ICE na V jest wyceniana po 102,71 USD za baryłkę, wyżej o 2,77 USD.

Walka o stabilność

Według aktualnego cennika hurtowego Orlenu, we wtorek benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje tam 5 688 zł za metr sześc., o 45 zł mniej niż w sobotę, gdy było to 5 733 zł za metr sześc., z kolei olej napędowy kosztuje 7 171 zł za metr sześc., o 87 zł mniej niż w sobotę, gdy było to 7 258 zł za metr sześc. – opisała PAP.

YouTube cover video
Znacząca obniżka cen hurtowych paliw w Orlenie po raz ostatni miała miejsce z 10 na 11 marca. Wtedy benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 staniała tam o 94 zł - z 5 272 zł do 5 178 zł za metr sześc., a olej napędowy Ekodiesel o 164 zł - z 6 359 zł do 6 195 zł za metr sześc. Była to pierwsza obniżka w koncernie od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie 28 lutego, gdy w kolejnych dniach po ataku USA i Izraela na Iran oraz w związku blokadą Cieśniny Ormuz ceny ropy naftowej na świecie, a także paliw gotowych, zaczęły rosnąć.
PAP

Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun stwierdził w wypowiedzi dla Polsat News, że Orlen minimalizuje marżę na paliwach na tyle, ile się da, nie mogąc działać na szkodę firmy, a inne instrumenty kształtowania ceny są w rękach państwa. Minister podkreślił, że kluczowe dla stabilności państwa jest zapewnienie, że nie dojdzie do braków na stacjach paliw.

Nie mieliśmy do czynienia z takim zamieszaniem, z tak wielkim kryzysem chyba nigdy.
Minister Wojciech Balczun
Reklama

Działania rządów świata

Tymczasem w poniedziałek ropa Brent staniała o 11 proc. po tym, jak prezydent USA Donald Trump zdecydował o odroczeniu o pięć dni zapowiadanych wcześniej ataków na irańskie elektrownie w związku z blokadą cieśniny Ormuz. Informował również o „bardzo dobrych i produktywnych rozmowach” z Iranem, czemu wkrótce zaprzeczyły władze w Teheranie.

Gdyby państwa Zatoki Perskiej przyłączyły się do konfliktu, oznaczałoby to znaczną jego eskalację” – skomentowała Linh Tran, analityczka rynku w XS.com, odnosząc się do doniesień „The Wall Street Journal” o tym, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie podjęły kroki, które mogą zmierzać do przyłączenia się do wojny z Iranem, co może potencjalnie sygnalizować nasilenie walk.

Rynek pozostaje bardzo wrażliwy na napływające doniesienia.
Linh Tran

Od czasu rozpoczęcia działań USA i Izraela przeciwko Iranowi z końcem lutego ropa Brent zdrożała o ponad 40 proc. z powodu obaw, że konflikt w Zatoce Perskiej wywoła globalny kryzys energetyczny, zwiększając inflację.

W Ameryce Południowej władze Chile zamierzają podwyższyć cen paliw aż o połowę. W Japonii nakazano z kolei przegląd całego łańcucha dostaw produktów ropopochodnych. Za to władze Filipin ogłosiły „tymczasowe” zwiększenie produkcji energii z węgla, by ograniczyć wzrost cen prądu. Prezydent Ferdinand Marcos Jr. ostrzegł przed brakiem paliwa lotniczego, a związki zawodowe kierowców zapowiedziały strajk generalny.

Prezydent Korei Płd. Li Dze Mjung wezwał do podjęcia ogólnokrajowej kampanii oszczędzania energii. Rząd wprowadza system rotacyjny dla aut służbowych i planuje dodatkowy budżet w wysokości 25 bln wonów (16,6 mld USD) na walkę z kryzysem.

Reklama

Jeśli ten szok potrwa dłużej, ta ekstremalna presja, która obecnie koncentruje się na Bliskim Wschodzie i w Azji, rozprzestrzeni się” - ostrzegł w Bloomberg TV Daan Struyven, wicedyrektor ds. badań nad surowcami w Goldman Sachs Group Inc.

KŁ/PAP

Reklama