- WIADOMOŚCI
Ceny ropy rosną. Jak na wojnę reaguje Azja?
Ceny ropy dalej rosną, pomimo zapowiedzi USA o eskortowaniu tankowców w Cieśninie Ormuz. Po skokowym wzroście w poniedziałek, teraz ceny surowca skaczą o kilka procent.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 77,42 USD, wyżej o 3,70 proc. Brent na ICE na V jest wyceniana po 84,08 USD za baryłkę, w górę o 3,29 proc.
Ma nadejść czas
Sekretarz energii USA Chris Wright zapowiedział, że amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz „najwcześniej jak będzie to możliwe”.
W środę 4 marca w telewizji Fox News poinformował, że na razie żadne statki komercyjne nie zwracały się o takie wsparcie w Zatoce. „Gdy nadejdzie odpowiedni czas, a będzie to już niedługo, wykorzystamy amerykańską marynarkę wojenną do eskortowania statków przez cieśninę Ormuz” – zapewnił minister.
Zaznaczył, że obecnie żegluga przez cieśninę, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim, została wstrzymana. Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli będzie to konieczne, siły amerykańskiej marynarki wojennej będą eskortować tankowce przez cieśninę Ormuz.
Prezydent USA powiadomił też o udostępnieniu amerykańskiego ubezpieczenia wszystkim przewoźnikom działającym w cieśninie. Tymczasem walczące na Bliskim Wschodzie strony zapowiedziały kontynuację konfliktu.
Chiny zawieszają eksport oleju napędowego
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa już 6. dzień bez oznak zbliżającego się zakończenia. Siły USA i Izraela kontynuowały bombardowanie Iranu, a Republika Islamska ostrzeliwała rakietami kilka krajów w regionie, atakując infrastrukturę energetyczną i skutecznie blokując Cieśninę Ormuz.
„Jeśli zobaczymy kolejny udany atak na tankowiec z ropą lub infrastrukturę, albo długotrwałe zakłócenia w dostawach ropy, ceny surowca mogą gwałtownie wzrosnąć” – ostrzegła Priyanka Sachdeva, starsza analityczka DM Phillip Nova Pte.
Rząd Chin tymczasem nakazał największym rafineriom w kraju zawieszenie eksportu oleju napędowego i benzyny w reakcji na trudności z pozyskaniem ropy z Bliskiego Wschodu – jednego z największych regionów wydobycia ropy na świecie.
Źródła podały, że urzędnicy Narodowej Komisji Rozwoju i Reform, głównego chińskiego planisty gospodarczego, spotkali się z dyrektorami rafinerii w sprawie tymczasowego zawieszenia dostaw produktów naftowych na eksport.
Chińskie rafinerie mają nie podpisywać nowych umów na dostawy paliw na eksport i negocjować anulowanie już uzgodnionych porozumień.
Na razie wyjątek zrobiono dla paliwa lotniczego przechowywanego w składach celnych oraz dla dostaw paliw do Hongkongu i Makau.
Indie kończą z eksportem produktów naftowych
Również główny przetwórca paliw w Indiach – Mangalore Refinery and Petrochemicals Ltd. (MRPL), poinformował swoich klientów o zawieszeniu eksportu produktów naftowych ze względu na zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie, który zakłóca dostawy ropy z Zatoki Perskiej.
MRPL, który eksportuje olej napędowy, benzynę i paliwo lotnicze, posiada obecnie zapasy ropy naftowej wystarczające na ok. dwa tygodnie działalności. W Japonii rafinerie zwróciły się do władz o uwolnienie ropy ze strategicznych rezerw tego surowca.
Przetwórcy ropy w Japonii prowadzą rozmowy z rządem w celu uzyskania dostępu do japońskich zapasów ropy naftowej, a także do ropy przechowywanej w zbiornikach dzierżawionych krajom wydobywającym ten surowiec – podają źródła.
Japonia pozyskuje 90 proc. ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, co uczyniło ją bardzo podatną na zamknięcie Cieśniny Ormuz. Z danych Ministerstwa Handlu Japonii wynika, że pod koniec 2025 r. Japonia dysponowała zapasami ropy wystarczającymi na 254 dni. W ich skład wchodzą krajowe zapasy wystarczające na 146 dni oraz zapasy ropy sektora prywatnego – te wystarczą na 101 dni.
