- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
Z Łodzi na cały świat. Tu działa największa fabryka transformatorów Hitachi Energy w Europie
W Łodzi stoi największa fabryka transformatorów firmy Hitachi Energy w Europie. I stoi (a właściwie pracuje) tutaj tak od 100 lat. Obecnie dostarcza transformatory dla polskich firm, jak i na cały świat i przypomina, że są to urządzenia, które opracowujemy sami, w Polsce. Tak jak w 1925 r. dokonał tego po raz pierwszy w historii naszego kraju w swojej łódzkiej fabryce Walenty Kopczyński.
Posłuchaj artykułu
Autor. Hitachi Energy - materiały prasowe
W skrócie:
- Łódzka fabryka transformatorów to największy taki zakład Hitachi Energy w Europie.
- Z Łodzi transformatory trafiają na cały świat: do Azji, USA czy Kanady.
- To w Łodzi w międzywojnu zrealizowano pierwsze polskie transformatory suche bez licencji zagranicznej.
- Dziś Hitachi Energy produkuje tu transformatory m.in. na potrzeby pierwszych polskich morskich farm wiatrowych.
Łódź fabrykami stoi – wiemy o tym doskonale i jeśli jest miasto w Polsce, które od razu kojarzy się z rewolucją przemysłową, to jest to właśnie ten kawałek ziemi. Dzisiaj po rewolucji zostało nie tak wiele, Łódź to najszybciej wyludniające się miasto w Polsce, które wciąż szuka nowego pomysłu na rozwój po wieku pary (i włókiennictwa). A to w tym mieście Walenty Kopczyński policzył, zaprojektował i zrealizował w firmie elektromaszynowej Braci Jaroszyńskich pierwsze polskie transformatory suche, a następnie olejowe, bez licencji zagranicznej. W 1922 r. zakład ten przekształcono w spółkę akcyjną Elektrobudowa znajdującą się przy ul. Kopernika (wówczas Milscha).
Powstała fabryka – i stoi
Po drugiej wojnie światowej w dawnych budynkach Elektrobudowy uruchomiono Fabrykę Transformatorów i Aparatury Trakcyjnej Elta. I tak było do końca lat 60-ych, kiedy Elta została przeniesiona do nowych budynków fabrycznych przy ul. Aleksandrowskiej. Dziś przy Aleksandrowskiej w Łodzi nadal produkowane są transformatory, wykorzystywane obecnie na krętych drogach transformacji energetycznej naszego kraju (jak i za granicą).
Fabryka ta udowadnia, że pomimo gwałtownych przemian, wojen i transformacji lat 90., na mapie Łodzi jest coś stałego. Struktura biznesowa firmy nie zmieniła się w wyniku przejęć. Hitachi Energy zakupiło cały biznes – łódzka fabryka jest jedną z ponad 100 fabryk należących do Hitachi Energy.
„To nie jest biznes, który łatwo się buduje, więc trzeba mieć silny przyczółek. Cała strategia rozwoju i inwestycji w grupie Hitachi oparta jest w dużej mierze na rozwoju te miejsc, w których prowadzimy już swój biznes” – powiedział w rozmowie z E24 Marcin Pietraszczyk, dyrektor Zakładu Transformatorów Mocy w Łodzi.
Autor. Hitachi Energy - materiały prasowe
Transformatory z Łodzi zasilają infrastrukturę na całym świecie, włączając w to m.in. Stany Zjednoczone i Kanadę. Nie jest to jednak produkcja seryjna – każdy transformator mocy to unikatowe, niepowtarzalne urządzenie, konstruowane od zera na podstawie specyfikacji klienta i warunków technicznych podstacji elektroenergetycznej. Za tym sukcesem stoją pracownicy zakładu, którzy samodzielnie realizują pełen łańcuch wartości: od przygotowania oferty i fazy inżynieryjnej, przez logistykę materiałową, aż po montaż i bezpieczną dostawę. Również najnowocześniejsza technologia transformatorowa tworzona jest przez Polaków: w Łodzi znajduje się Centrum Rozwoju Transformatorów, a w Krakowie Centrum Technologiczne Hitachi Energy i jedno z pięciu Centrów Badawczych firmy na świecie.
Od pierwszego transformatora po erę Ai
Bez transformatorów efektywny przesył prądu na duże odległości byłby niemożliwy. Podnosząc wielokrotnie napięcie prądu, urządzenia te minimalizują straty energii w drodze z elektrowni. Zanim jednak prąd trafi do naszych domów, przechodzi przez wielostopniową redukcję napięcia – aż do bezpiecznych 230 V w gniazdkach. Cały ten proces opiera się na rdzeniu wykonanym ze stali magnetycznej oraz miedzianych lub aluminiowych uzwojeniach. Konstrukcja umieszczona jest w obudowie wypełnionej olejem elektroizolacyjnym, który pełni kluczową funkcję izolatora oraz chłodziwa odprowadzającego ciepło.
Walenty Kopczyński ma więc dziś w Polsce całe pokolenia naśladowców, choć w tym przypadku być może to niezbyt precyzyjne słowo. Stworzył przecież unikatowe urządzenie w trudnych (choć i momentami entuzjastycznych) powojennych czasach.
W okresie II Wojny Światowej fabrykę przejęli Niemcy, potem dalej produkowano w niej transformatory w okresie PRL-u, aż nadeszła transformacja – a produkcji nadal nie wstrzymano. Wówczas, w 1992 r. zakłady wykupiła firma ABB, a w 2021 r. ostatecznie przekształciła się w Hitachi Energy. Teraz przed firmą kolejne, rewolucyjne wyzwania. Żyjemy w końcu czasach wyznaczanych przez sztuczną inteligencję, a o konieczności zapewnienia energii i wody dla gwałtownie rozwijających się centrów danych, wie dzisiaj chyba każdy.
„Nie ma firmy rozwijającej centra danych z top five, która nie byłaby naszym klientem” – powiedział w rozmowie z E24 Marcin Pietraszczyk.
To nie jest boom ostatniego roku czy dwóch lat. Biznes centrów danych rozwija się od dawna i są to rzeczywiście bardzo wymagający klienci. Jedna pomyłka może kosztować zerwanie kontraktu, ale nam się to nie zdarza. Rynek się zmienia i dziś najlepiej rozwijającą się gałęzią przemysłu są właśnie centra danych. Skala jest niewiarygodna.
Marcin Pietraszczyk
Hitachi Energy ma także doświadczenie w produkcji transformatorów do dużych elektrowni jądrowych, były one dostarczane m.in. do Wielkiej Brytanii. Hitachi przygotowuje się także do opracowywania w przyszłości transformatorów dla modułowych elektrowni SMR. Powstają pierwsze koncepcje układu zasilania, a elementem wyprowadzenia mocy są także transformatory. „Mamy ambicje, by pomóc Polsce w uczestniczeniu w tym łańcuchu dostaw” – zapewnił dyrektor Zakładu Transformatorów Mocy.
Wszystkie tryby transformacji
Dla Hitachi wyjątkowym projektem „pod każdym względem” są transformatory dla farm wiatrowych Bałtyk 2 i 3, które obecnie powstają w łódzkiej fabryce. „To dla nas pierwszy projekt morskiej farmy wiatrowej w Polsce. Mamy bardzo duże doświadczenie we współpracy z partnerami przy projektach offshore za granicą, w Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji. Jednak ten projekt jest wyjątkowy, bo zlokalizowany w Polsce” – stwierdził Marcin Pietraszczyk.
W dodatku – Hitachi Energy „przypieczętowało” obchodzone w 2025 r. stulecie produkcji transformatorów w Łodzi największym transformatorem, właśnie dla projektów Bałtyk, jaki kiedykolwiek wyprodukowano w zakładzie. Dwa transformatory z Łodzi zostały już dostarczone dla Bałtyku 2 – przekazał w rozmowie z E24 Hubert Krukowski, wiceprezes zarządu Hitachi Energy w Polsce. Trzy kolejne zostaną dostarczone latem.
Autor. Hitachi Energy - materiały prasowe
„Sama fabryka w Łodzi to ponad 2000 zatrudnionych osób, to nie są jedynie pracownicy produkcyjni” – poinformował Hubert Krukowski.
Znajduje się tutaj również Centrum Usług Inżynieryjnych i Centrum Rozwoju Transformatorów. Hitachi Energy zainwestowało właśnie ponad 62 mln złotych w rozbudowę łódzkiego zakładu, co ma umożliwić wzrost produkcji elementów izolacyjnych i komponentów o połowę. Zgodnie z szacunkami, dzięki tej inwestycji ma powstać ponad 100 nowych miejsc pracy.
Bardzo mocno inwestujemy w rozwój produktów oraz kompetencje inżynieryjne. Cały czas zatrudniamy nowe osoby, co przekłada się również na współpracę z uczelniami. Współpracujemy z Politechniką Łódzką, Politechniką Krakowską oraz z AGH w Krakowie.
Hubert Krukowski
Choć Hitachi Energy to firma zagraniczna, a jej głowna siedziba znajduje się w Zurychu, to dla polskiego zarządu firmy „local content” nie jest niczym nowym.
Autor. Hitachi Energy - materiały prasowe
„Local content to coś, co właściwie jest dla nas stworzone. Nie jesteśmy firmą, która pojawiła się tutaj niedawno, by skorzystać z tego boomu w energetyce, tylko tworzymy ją od wielu lat, od pokoleń. PSE, wszystkie zakłady dystrybucyjne, to sieć oparta o nasze produkty. Od zawsze wspieramy local content, niezależnie od tego, czy takie wyrażenie istniało w debacie publicznej, czy nie. Jesteśmy tutaj od dawna, od zawsze z ambicją, jako Polacy tworzący biznes w Polsce, będąc też silną grupą w całej Europie, by istnieć na własnym rynku i być jego liderem” – przekazał Marcin Pietraszczyk.
„Zawsze myślimy bardzo poważnie o lokalnej energetyce, bo gdzie mamy ją tworzyć? Skoro budujemy w Belgii, Wielkiej Brytanii czy Szkocji, to zdecydowanie również w Polsce. Cieszymy się, że w naszym kraju pojawiają się projekty offshore i nasza firma bierze w nich aktywny udział. Hitachi Energy jest zaangażowana w rozwój offshore na świecie od pierwszych lat XXI wieku. To dla nas powód do dumy, że rozwijamy offshore w Polsce i mamy okazję dołożyć do tych projektów swoją cegiełkę” – dodał dyrektor Zakładu Transformatorów Mocy w Łodzi.
„Na pewno bardzo staramy się być przez cały czas obecni tutaj w Polsce. W przypadku transformatorów dystrybucyjnych, nasi klienci to PGE, Enea, Tauron. Jesteśmy ciągle zainteresowani udziałem w przetargach i wiele z nich wygrywamy” – dodał Hubert Krukowski.
Hitachi Energy widzi dla siebie w Polsce świetlaną przyszłość, a ze słów przedstawicieli firmy wynika, że przedsiębiorstwo chce być obecne we wszystkich kluczowych łańcuchach dostaw w stale zmieniającym się krajobrazie energetycznym. Od energetyki konwencjonalnej, przez atom i rozwijające się technologie SMR, po odnawialne źródła energii, wielkie farmy fotowoltaiczne w RPA i morskie farmy wiatrowe (w tym w Polsce). Ahoj, prosto z Łodzi.

