Reklama
  • W CENTRUM UWAGI
  • WIADOMOŚCI

Motyka w Rybniku: W zakresie dostaw gazu jesteśmy przygotowani na lata

Jeżeli chodzi o dostawy gazu, jesteśmy przygotowani na lata, bo mamy bardzo wysokie wydobycie krajowe, które gwarantuje tak naprawdę połowę zapotrzebowania – powiedział minister energii Miłosz Motyka podczas konferencji w Rybniku.

Autor. @MEgovpl/X.com

Minister wypowiadał się po podpisaniu umowy na budowę szczytowych bloków w Rybniku i Gryfinie (Dolna Odra) o mocy ok. 600 MW każdy, w technologii turbin gazowych. Stwierdził m.in., że poprzedni rząd oszukał pracowników elektrowni w Rybniku i wyraził nadzieję na to, że uda się uniknąć dużych zwolnień w obliczu protestów, do których doszło w elektrowni rano 4 marca.

Jesteśmy przygotowani

Te dostawy, które mamy realizowane z innych państw, to jest bardzo duża dywersyfikacja. To jest przede wszystkim Baltic Pipe, to jest przede wszystkim gaz za Stanów Zjednoczonych.
Miłosz Motyka

Podkreślił, że Polska była „najlepiej przygotowana w Europie na sezon jesienno-zimowy (…) nawet z punktu widzenia wysokości zapełnienia magazynów”.

Jeżeli chodzi natomiast o dostawy ropy, jak dzisiaj już widzimy, wzrost popytu będzie wolniejszy niż wzrost podaży na rynku (...), więc tutaj nie ma żadnych zagrożeń. Warto, oczywiście, zaapelować o niewzbudzanie paniki w tym zakresie. (...) Braki na jednej ze stacji mogłyby być spowodowane właśnie nią, a nie tym, że te dostawy byłyby zablokowane poprzez czynniki światowe, bo Polska ropy z Cieśniny Ormuz nie importuje.
Miłosz Motyka

Pytany o to, czy wraz z przedłużaniem się wojny na Bliskim Wschodzie będą rosły ceny gazu dla biznesu, stwierdził, że „mogą rosnąć do momentu, kiedy nie zostanie zwiększona podaż tego surowca”. Dodał, że obecnie USA deklarują, że są w stanie zwiększyć produkcję gazu dość szybko.

Warto zauważyć, że dziennik Financial Times informował, iż amerykańscy producenci ropy i gazu ziemnego z łupków „nie są w stanie wystarczająco szybko zwiększyć produkcji, aby rozwiązać kryzys dostaw spowodowany wojną Donalda Trumpa z Iranem”, o czym pisała red. Magdalena Melke.

Podczas wtorkowego spotkania Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) stwierdzono, że to amerykański łupek będzie w najbliższym czasie najważniejszym źródłem produkcji ropy i gazu i to on powinien zrównoważyć rynkowe niedobory wywołane wojną na Bliskim Wschodzie. „Odwierty te mogą zapewnić „dodatkowe 400 000 baryłek dziennie” w drugiej połowie roku, przy czym w maju będzie to 240 000 baryłek dziennie” - podano.

Reklama

Kto winien a kto nie

Minister odniósł się także do porannych protestów w elektrowni. Związkowcy protestowali przeciwko „przedwczesnemu” wygaszaniu bloków węglowych. Miało to nastąpić „co najmniej do 2030 roku”, zgodnie z porozumieniem społecznym z 2020 r., a najprawdopodobniej już w tym roku zostanie wyłączony jeden z bloków węglowych. „To nie jest transformacja, to nagła destrukcja naszego regionu” – grzmiał Ireneusz Oleksik, szef Solidarności w Elektrowni Rybnik, cytowany przez lokalny portal  rybnik.com.pl. Związkowcy obawiają się o utratę pracy.

Mamy nadzieję, że w ogóle nie będzie zwolnień i to jest tylko sprawa wspólna. To jest niezwykle istotne i też padło dzisiaj wiele (słów) o lokal content, o pracownikach. To są bardzo dobrze wykwalifikowani pracownicy, których nie jest tak łatwo zastąpić, ponieważ techniczne, energetyczne wykwalifikowanie to są lata.
Miłosz Motyka

Podkreślił, że moce węglowe będą utrzymywane w obliczu zagrożenia dostaw i wzrostu zapotrzebowania na energię, „albo też do momentu uruchomienia elektrowni jądrowej”. W opinii ministra „rynek mocy to jest narzędzie, które powinno zostać utrzymane. O tym rozmawiamy na poziomie europejskim”. Rynek mocy mechanizm zapewniający bezpieczeństwo dostaw energii, w ramach którego płaci się elektrowniom nie tylko za wyprodukowany prąd, ale przede wszystkim za gotowość do jego dostarczenia.

Pracownicy elektrowni Rybnik „czują się oszukani, oni o tym dzisiaj rano mówili podczas protestu. Umowa społeczna zakładała, że do 2029 albo 2030 roku będą zatrudnieni. Zostali oszukani przez poprzedni rząd bez wątpienia” – skomentował Motyka.

AJ/KŁ

Zobacz również

Reklama