- WIADOMOŚCI
Atak 15 km od Kremla. Ukraińcy zaatakowali rafinerię w Moskwie
Ukraińskie drony znów uderzyły w Moskwie, trafiając m.in. rafinerię w dzielnicy Kapotnia. Znajduje się tam największy magazyn ropy naftowej w regionie. To drugi atak w tym tygodniu na tę rafinerię.
Autor. kckate16
Rosja jest trzecim co do wielkości producentem ropy na świecie oraz jej głównym eksporterem. Ukraińskie zmasowane ataki na moskiewską infrastrukturę krytyczną są więc poważnym ciosem dla tamtejszej gospodarki. Położona 15 km od Kremla rafineria, zaspokaja 40% zapotrzebowania rejonu Moskwy na benzynę i 50% na olej napędowy oraz dostarcza paliwo lotnicze dla wojska.
Kryzys paliwowy w Rosji nie zwalnia
Reuters podał w południe, że rosyjski minister obrony Andriej Biełusow poinformował o 555 zestrzelonych dronach na terenie całego kraju oraz 180 w okolicach samej Moskwy. To czyni dzisiejsze wydarzenie największym atakiem na Moskwę w tym roku.
Uderzając w rosyjskie obiekty energetyczne, Ukraina pogłębia tamtejszy kryzys paliwowy. Według ustaleń agencji, Moskwa zamierza w tym miesiącu importować paliwo drogą morską.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, ukazujące moment ataku.
Zbiorniki Rafinerii Moskiewskiej wręcz palą się do pracy.
— Jakub Wiech (@jakubwiech) June 18, 2026
Warto zwrócić uwagę na przerażonych przechodniów. pic.twitter.com/P8X6fm7ugG
Ukraina celuje w infrastrukturę energetyczną
Podobny atak miał miejsce we wtorek. Ukraińskie siły uszkodziły jeden z największych rosyjskich zakładów petrochemicznych – Moskiewską Rafinerię Ropy Naftowej. Bezzałogowce trafiły także w bazę paliwową w Kraju Krasnodarskim.
Dla Rosji są to straty nie tylko w znaczeniu gospodarczym, ale także militarnym, ponieważ wyłączenie z działania takiej infrastruktury zaburza dostawy paliw na front. Ataki ukraińskie doprowadziły w ostatnich tygodniach do niedoboru paliwa w Rosji i na okupowanym przez ten kraj ukraińskim Krymie, gdzie na stacjach obowiązują ograniczenia sprzedaży benzyny i oleju napędowego.
PAP
Wspomniana rafineria, należąca do koncernu Gazpromnieft, jest jednym z największych takich zakładów w Rosji. Jej zdolności przerobowe sięgają 12 mln ton ropy naftowej rocznie.
Rosja z kolei – również drugi raz w tym tygodniu – zaatakowała minionej nocy Ukrainę siedmioma rakietami batalistycznymi 239 dronami. Jak podaje PAP, w rejonie połtawskim rosyjskie drony zaatakowały zakład przemysłowy, prywatne przedsięniorstwo, dom jednorodzinny oraz obiekt infrastruktury krytycznej. Energetycy pracują nad przywróceniem dostaw prądu. We wcześniejszym moskiewskim ataku uszkodzony został tysiącletni klasztor.
Wołodymyr Zełeński, prezydent Ukrainy, mówi o „całkowicie sprawiedliwiej odpowiedzi” wobec rosyjskich ataków na ukraińskie miasta i społeczności. Warto zauważyć, że ukraińskie wojska coraz częściej celują bezpośrednio w rosyjską infrestrukturą energetyczną, podczas gdy Rosja wciąż kieruje swoje pociski w stronę ukraińskich miast.
Od początku czerwca ukraińskie drony trafiły sześć rosyjskich rafinerii.
Ukraińska Brygada Szturmowa „Azow” prowadzi kampanię „middle strike”. Jak podaje Reuters, jej głównym celem jest zablokowanie ładunków wroga – zwłaszcza paliwa – które Rosja transportuje przez kluczowe węzły, jak Mariupol i Donieck.
Państwa G7 zaaprobowały wsparcie dla Ukrainy oraz nałożenie na Rosję większych sankcji.
DG/PAP
