- WIADOMOŚCI
KE uspokaja: amerykański LNG to nie to samo, co import gazu z Rosji
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen oświadczyła w poniedziałek, że importu amerykańskiego LNG do Unii Europejskiej nie należy porównywać z jej uzależnieniem od rosyjskiego gazu przed pełnoskalową wojną w Ukrainie. Jak podkreśliła, gazu z Rosji nie dało się zastąpić innym ze względu na sposób jego przesyłu, a rynek LNG jest dynamiczny.
Itkonen odniosła się do rosnących obaw o uzależnienie się Europy od dostaw amerykańskiego gazu skroplonego w związku z niepewną polityką Stanów Zjednoczonych. Komisarz ds. energii Dan Joergensen w zeszłym tygodniu powiedział, że Unia w dużej mierze zastąpiła zakupy gazu rosyjskiego skroplonym gazem ziemnym, co jego zdaniem oznacza niepokojącą nową zależność od USA.
LNG bardziej elastyczny
Rzeczniczka KE w poniedziałek powiedziała, że po rosyjskiej napaści na Ukrainę UE zbudowała bliskie relacje energetyczne ze Stanami Zjednoczonymi, a import amerykańskiego LNG stał się elementem jej strategii stopniowego wygaszania importu gazu z Rosji. – To jedno z narzędzi, których używamy. Importujemy LNG z USA, jednocześnie dywersyfikując źródła energii – podkreśliła rzeczniczka Komisji odpowiedzialna za kwestie energetyczne. – Bardzo uważnie monitorujemy podaż, rynki globalne i popyt, aby uniknąć nadmiernego uzależnienia od jednego dostawcy. Aktualne dane, którymi dysponujemy, nie wzbudzają żadnych obaw – zaznaczyła.
Według Itkonen importu amerykańskiego LNG do UE nie można porównywać z przedwojenną zależnością energetyczną Wspólnoty od Rosji. Jak przypomniała, przed wybuchem wojny gaz rosyjski stanowił 45 proc. importu tego surowca do UE, co odbywało się to za pośrednictwem przeznaczonych wyłącznie do tego gazociągów, należących do państwowej firmy kontrolowanej przez rząd w Moskwie. Tymczasem LNG - dowodziła Itkonen - jest globalnym i dynamicznym rynkiem, który oferuje możliwości różnicowania dostawców.
Zobacz też

Dodała, że podczas gdy rosyjskiego gazu nie dało się zastąpić żadnym innym, bo gazociąg zbudowany był z punktu A do punktu B, uzależnienie od jednego dostawcy w przypadku LNG jest dużo łatwiejsze do opanowania. – O tych aspektach należy pamiętać, kiedy prowadzimy dyskusje o zastępowaniu jednego uzależnienia innym. Nasz import LNG ze Stanów Zjednoczonych nie może być porównywany z sytuacją, w jakiej byliśmy przed 2022 rokiem – dowodziła rzeczniczka KE.
Magdalena Cedro
