Wiadomości
Ceny ropy w USA rosną. Sytuacja na Bliskim Wschodzie zwiększa niepewność
Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną, a inwestorzy oceniają ryzyka związane z zaostrzeniem sytuacji na Bliskim Wschodzie po zabiciu przez Izrael przywódcy Hezbollahu. Rynek czeka teraz na reakcję Iranu - informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XI kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 68,80 USD, wyżej o 0,91 proc.
Brent na ICE na XI jest wyceniana po 72,70 USD za baryłkę, po zwyżce o 1,00 proc.
Inwestorzy oceniają ryzyka związane z Bliskim Wschodem po zabiciu przez Izrael przywódcy Hezbollahu w ataku lotniczym, a rynek czeka na reakcję Izraela.
Szef libańskiej szyickiej organizacji terrorystycznej Hezbollah Hasan Nasrallah został zabity w ataku na południowe przedmieścia Bejrutu - poinformował w sobotę rzecznik armii izraelskiej Awiczaj Adraee.
Nasrallah podczas swoich 32-letnich rządów jako sekretarz generalny Hezbollahu był odpowiedzialny za śmierć wielu izraelskich cywilów i żołnierzy, a także zaplanowanie i przeprowadzenie tysięcy zamachów terrorystycznych - podkreśliły Siły Obronne Izraela. Jak dodano, lider Hezbollahu organizował na całym świecie ataki, w których zabijano cywilów różnych narodowości.
Czytaj też
Iran na razie nie spieszy się jednak z eskalacją konfliktu z Izraelem, który rozwinął się na tle wojny w Strefie Gazy - między państwem żydowskim a Hamasem, która jest „sponsorowana” przez Iran.
Tymczasem ceny ropy naftowej nie reagują już „zbyt spontanicznie” na wydarzenia na Bliskim Wschodzie, w analitycy ING wskazują, że ropa staje się „coraz bardziej nieczuła” na zmiany w tym regionie świata.
„Rynek ropy naftowej staje się coraz bardziej +nieczuły+ na wydarzenia na Bliskim Wschodzie” - ocenia Warren Patterson, szef strategii towarowej w ING Groep NV.
„Konflikt trwa już tam ponad rok i na razie nie ma to wpływu na wydobycie ropy. Do tego kraje OPEC mają nadal duże wolne moce produkcyjne” - dodaje.
Od wybuchu wojny w Strefie Gazy - prawie rok temu - traderzy na rynkach ropy są w „stanie gotowości” na rzeczywiste zakłócenia w dostawach ropy, ale na razie produkcja surowca w tym regionie pozostaje w dużej mierze nienaruszona.