Reklama
  • WIADOMOŚCI

Brytyjczycy znaleźli sposób. Siły specjalne mogą przejmować statki floty cieni

Wielka Brytania odpowiada na jedno z największych wyzwań bezpieczeństwa – brytyjskie siły specjalne będą mogły uczestniczyć w przejmowaniu statków należących do rosyjskiej floty cieni. Ministrowie potwierdzili, że istnieje do tego podstawa prawna związana z ustawą o sankcjach.

Autor. @GreensandBlues/X.com

Do tej pory brytyjscy żołnierze nie uczestniczyli bezpośrednio w akcjach przejmowania tankowców z floty cieni, ograniczając się do rozpoznania i wsparcia logistycznego, tak jak było to w przypadku zatrzymanego w zeszłym tygodniu przez siły USA rosyjskiego tankowca Marinera.

Co ustalili ministrowie?

Według „Timesa”, przez ostatnie tygodnie ministrowie badali, jakie mogą być użyte do tego podstawy prawne i rząd uważa, że może to być ustawa o sankcjach i praniu pieniędzy.

YouTube cover video

Jak wyjaśnia gazeta, zgodnie z prawem morskim każdy statek musi być zarejestrowany w określonym kraju lub terytorium i wywieszać jego banderę. Dzięki temu może on pływać po wodach międzynarodowych i korzystać z pewnych zabezpieczeń, podczas gdy statki uznane za bezpaństwowe mogą stać się celem konfiskaty.

Reklama

Jak przejąć statek?

Aby przejąć statek, Wielka Brytania musi ustalić, że jednostka jest prawnie bezpaństwowa. Może to oznaczać, że nie jest ona legalnie zarejestrowana w żadnym kraju, pływa pod fałszywą banderą lub została wykreślona z rejestru przez kraj, pod którego banderą pływa.

Międzynarodowa Organizacja Morska definiuje statek jako pływający pod fałszywą banderą, „jeżeli administracja danego kraju potwierdzi, że nie jest on legalnie zarejestrowany pod tą administracją”.

Jak wynika z analizy gazety, co najmniej 107 statków objętych sankcjami przez Wielką Brytanię pływa pod fałszywymi banderami państwowymi, a w przypadku kolejnych 245 jest takie podejrzenie. Dziennik dodaje, że wśród tych 107 zidentyfikowanych są cztery statki, które w zeszłym tygodniu przepłynęły, posługując się fałszywą banderą, przez Kanał La Manche.

Reklama