Reklama
  • WIADOMOŚCI

„Odbudowa świata". Armenia i UE podpisały partnerstwo energetyczne

Unia Europejska i Armenia podpisały Partnerstwo na rzecz Łączności – chodzi w nim o umacnianie więzi w zakresie energetyki, transportu i połączeń cyfrowych między europejskim blokiem a kaukaskim krajem. To kolejny krok na drodze do zbliżenia Erywania do UE.

Widok na stolicę Armenii Erywań.
Erywań, stolica Armenii.
Autor. @vonderleyen/X.com

Z kolei Kanada nie ukrywa, że chce być praktycznie członkiem Unii Europejskiej z premierem Markiem Carneyem, który dzieli się ze światem takimi smaczkami jak „Wiele krajów pospieszyło do zawarcia umów z USA, które nie były warte nawet tyle, co papier, na którym zostały zapisane”. Armenia – kraj silnie uzależniony energetycznie i politycznie od Rosji – chce zostać członkiem UE, widząc w niej strategicznego partnera, który pozwoli na oddalenie się od Moskwy.

Skrzyżowanie dla Pokoju

Partnerstwo, w pełni zgodne z unijnym Programem na rzecz międzyregionalnej konektywności oraz inicjatywą Armenii „Skrzyżowanie dla Pokoju”, przyczyni się do wzrostu handlu, tworzenia miejsc pracy, wzmocnienia odporności i wsparcia stabilności regionalnejczytamy w oświadczeniu dostępnym na stronie KE.

Ogłoszono także podpisanie pierwszych listów intencyjnych z przedstawicielami sektora prywatnego na rzecz rozwijania wspólnych projektów w zakresie infrastruktury cyfrowej i półprzewodników oraz czegoś, co KE nazwała „ekosystemami innowacji i mobilizacji inwestycji prywatnych”.

Co ciekawe, UE ma „wzmocnić obronność Armenii” poprzez utworzenie misji obronnej w kraju. Armeńskie siły zbrojne otrzymały także pomocwzmocnić odporność finansową z UE w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju o wartości 30 mln euro.

Unia Europejska okazuje się w ostatnich latach jeszcze bardziej niż wcześniej poszukiwanym partnerem – również ze względu na czasy niepokoju w Europie, w których przyszło nam żyć. Dodajmy do tego przeczące sobie wzajemnie wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa i, co dla niektórych zaskakujące, to Unia Europejska zaczyna się jawić jako właściwy wybór, gdy naprzeciwko siebie umieścimy nieprzewidywalnego Trumpa i równie nieprzewidywalnego Putina.

Zacieśnianie współpracy z Armenią i Kanadą to dwie strony tego samego medalu. A jest jeszcze Mołdawia, w której możemy obserwować coś, co już powoli można zacząć nazywać historią sukcesu – uniezależnianie się od Rosji, w tym przy pomocy polskich spółek energetycznych, trwa tam w najlepsze, a kraj chce wstąpić do UE.

Reklama

W ostatnich latach doszło do ostrego przetasowania polityki międzynarodowej, dawne układy przestały mieć znaczenie. Prawo siły rozkwita. I tutaj wychodzi premier Kanady, mówiąc w czasie szczytu w Erywaniu: „Świat przechodzi obecnie załamanie w wielu wymiarach, Kanada widzi olbrzymi potencjał we współpracy z Europą, a porządek światowy może zostać odbudowany dzięki temu, czym jest Europa”.

Zobacz również

Reklama