Reklama
  • ANALIZA
  • W CENTRUM UWAGI

Między Rosją i Europą. Szczyt w Armenii a światowa energetyka

Armenia to kraj silnie uzależniony od rosyjskich zasobów, kupujący rosyjski gaz po preferencyjnych stawkach. I to w tym kraju zbierają się liderzy Europy i Kanady, by rozmawiać o wspólnej wizji świata – a wśród tematów nie zabraknie energetyki.

Ursula von der Leyen, premier Kanady Mark Carney i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozmawiają na szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu.
Ursula von der Leyen, premier Kanady Mark Carney i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski na szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu.
Autor. @vonderleyen/X.com

Połączone strategiczne gałęzie przemysłu, rynki, korytarze transportowe, sieci cyfrowe i połączenia energetyczne – to coś więcej niż tylko przepływ towarów, danych, energii elektrycznej i ludzi. Budują zaufanie, tworzą miejsca pracy i łączą sąsiadów poprzez praktyczną współpracę i wspólny wzrost. Unia Europejska jest gotowa być wiarygodnym partnerem w urzeczywistnieniu tej wizji” – mówił 4 maja w przemówieniu otwierającym szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa.

Potrzeba Unii

I mówił to w Erywaniu – stolicy kraju, który pozostając w uzależnieniu od Rosji, stara się balansować między rosyjskim uściskiem a unijnymi aspiracjami. Rosja sprzedaje gaz Armenii po 177,50 dolarów za 1000 m sześć., podczas gdy w Europie kosztuje on 600 dolarówzauważył Władimir Putin podczas wizyty premiera Armenii Nikola Paszyniana w Moskwie kilka dni temu. To znacząca różnica – podkreślił Putin. Armenia pozostaje członkiem Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej – organu kierowanego z Rosji, a Moskwa posiada bazę wojskową na jej terytorium.

W szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu bierze udział 30 europejskich przywódców, w tym premier Polski Donald Tusk oraz premier Kanady, Mark Carney, entuzjastycznie witany jako przewidywalny partner po drugiej stronie Atlantyku. A jednak obraz mógłby wydawać się jasny: Armenia jest zależna od Rosji, osadzona w jej orbicie wpływów, a Unia Europejska od czasu inwazji Rosji na Ukrainę zdecydowanie dystansuje się tak od Rosji ogółem, jak i – przede wszystkim – stara się uniezależnić od rosyjskich surowców. Chwilowo mówi po polsku – i powinniśmy jak najlepiej wykorzystać ten moment.

Ale i Armenia widzi korzyści w zbliżeniu do europejskich partnerów. Punktem zwrotnym – jak pisze BBC – była wojna Armenii z sąsiednim Azerbejdżanem z 2023 r. Konflikt między tymi krajami o Górski Karabach to historia ciągnący się od blisko 40 lat i stanowiący kolejną gorejącą ranę na Kaukazie. Kiedy w 2023 r. Azerbejdżan rozpoczął błyskawiczną operację militarną, aby dokończyć zajęcie Górskiego Karabachu, przy okazji doprowadzając do exodusu z tego terytorium ponad 100 000 Ormian – Rosja, która miała na miejscu siły pokojowe, stała z boku, przyglądając się wydarzeniom.

Wcześniejsze wtargnięcia Azerbejdżanu na terytorium Armenii również pozostały bez odpowiedzi ze strony kierowanej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. „Zrozumieliśmy, że architektura bezpieczeństwa, w której pozostajemy, nie działa” – skomentował dla BBC Sargis Chandajan, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Armenii.

Rok wcześniej UE wynegocjowała porozumienie w sprawie uznania granic, w ramach którego wysłała cywilną misję monitorującą. „Fizyczna obecność Unii Europejskiej zmieniła percepcję naszych obywateli” – powiedział Chandajan.

Zrozumieliśmy, że istnieje społeczne zapotrzebowanie na bliższe relacje z UE” – dodał.

W marcu 2025 roku parlament Armenii uchwalił ustawę rozpoczynającą proces przystąpienia do UE. Proces pokojowy między Armenią a Azerbejdżanem również przyspieszył. W sierpniu przywódcy dwóch krajów podpisali w Białym Domu przełomowe porozumienie, którego celem jest zakończenie trwającego dekady konfliktu. Ogłoszono również wówczas powstanie Szlaku Trumpa dla Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu – głównego korytarza komunikacyjnego, który będzie przebiegał wzdłuż granicy Armenii z Iranem, łącząc region z rynkami europejskimi.

Reklama

Energetyka na ustach wszystkich

O czym jak dotąd rozmawiano w Erywaniu? Niedługo po przybyciu do stolicy Armeii prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w mediach społecznościowych, że celem jego obecności na Szczycie będzie przybliżenie zakończenia wojny z Rosją, przyspieszenia realizacji pakietu wsparcia dla Ukrainy o wartości 106 miliardów dolarów oraz „wzmocnienia ukraińskiej obrony powietrznej i wsparcia energetycznego dla Ukrainy oraz współpracy z partnerami w dziedzinie energetyki”.

Po raz pierwszy w spotkaniu weźmie udział przywódca spoza Europy – kanadyjski premier Mark Carney, zaproszony przez premiera Paszyniana i Antonio Costę. Kanada szuka porozumienia z Europą na różnych płaszczyznach – w tym energetycznej, odnajdując dla siebie nowe miejsce przy stole w obliczu oddalających się od Starego Kontynentu Stanów Zjednoczonych.

Szef polskiego rządu Donald Tusk zapowiedział po pierwszych rozmowach w Erywaniu, że w najbliższym czasie uda się z oficjalną wizytą do Kanady. Przekazał, że chodzi m.in. o doprecyzowanie  szczegóły umów dwustronnych. „Z premierem Kanady ustaliliśmy nowe formy współpracy, także jeśli chodzi o współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa, militarną, w energetyce, w tym energetyce nuklearnej i odnawialnej. Także na pewno zintensyfikujemy współpracę naszych służb specjalnych” – przekazał premier cytowany przez PAP.

Ponadto Polska podpisze 27 maja traktat o współpracy z Wielką Brytanią - przekazał także premier Tusk po spotkaniu z szefem brytyjskiego rządu Keirem Starmerem. Ma on dotyczyć m.in. współpracy w zakresie obronności, ale premier zapowiedział także inne elementy porozumienia - czekamy więc na współpracę w energetyce, która na szczycie w Erywaniu zajmuje wysokie miejsce w katalogu rozmów.

Przed samym szczytem Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że Europa musi się uniezależnić w trzech obszarach: energii, obronności i bezpieczeństwa oraz handlu. Jak przekazała, UE jest wciąż zbyt uzależniona od importowanych paliw kopalnych i w związku z tym pozostaje uzależniona od sytuacji na światowych rynkach. Podkreśliła, że UE musi zwiększyć swoje zasoby energetyczne, w tym energii odnawialnej i jądrowej, które są tańsza i niezawodne, ponieważ są wytwarzane na terytorium Wspólnoty – poinformowała PAP. Von der Leyen podkreśliła przy tym, że konieczny jest rozwój handlu i łańcuchów dostaw we współpracy z „podobnie myślącymi” krajami.

Reklama

Jak przekazała PAP, szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu odbywa się pod hasłem „Budowanie przyszłości: jedność i stabilność w Europie”. Zaproszonych zostało 48 szefów państw i rządów, m.in. z Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, krajów Bałkanów i Kaukazu Południowego.

Reklama