Reklama
  • WIADOMOŚCI

Szef PSL broni Hennig-Kloskiej. Ludowcy wskazali innego odpowiedzialnego

PSL nie zapowiada poparcia dla wniosku o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloskiej, ale publicznie zaostrza krytykę wobec kierownictwa resortu. Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Hennig-Kloska jest dobrym ministrem, natomiast z resortu powinien odejść wiceminister Mikołaj Dorożała.

Kosiniak-Kamysz, Defence24 days, orka, gap filler
Władysław Kosiniak Kamysz podczas Defence24 Days.
Autor. Defence24.pl

Pytany w Radiu Zet o ocenę szefowej MKiŚ, prezes PSL powiedział, że jego środowisko ma do ministry „pytania i uwagi”. Zaznaczył, że najwięcej zastrzeżeń dotyczy gospodarki leśnej, leśników oraz tego, jak resort prowadzi sprawy związane z tym obszarem.

Ostre słowa w kierunku ministra Dorożały

Najostrzej Kosiniak-Kamysz wypowiedział się o wiceministrze Mikołaju Dorożale. Ocenił, że Dorożała „narobił dużo głupich rzeczy” i już dawno powinien odejść, a także że nie rozumie leśników ani gospodarki leśnej. Jednocześnie zastrzegł, że ewentualne odejście wiceministra nie jest warunkiem poparcia Hennig-Kloskiej przez PSL. Szef MON dołożył jednak również element obrony ministry. Podziękował Hennig-Kloskiej za działania dotyczące programu „energia dla wsi”, wskazując, że środki na ten cel zostały zwiększone z 1 mld do 3 mld zł, także z myślą o biogazowniach.

YouTube cover video

Kosiniak-Kamysz odniósł się też do relacji między resortem a klubem PSL. Pytany o spotkanie z Hennig-Kloską, zaznaczył, że rozmowy tego typu powinny odbywać się w parlamencie, ponieważ to przed Sejmem odpowiadają ministrowie. Wcześniej, według informacji PAP, z zaproszenia ministry na spotkanie w resorcie nie skorzystały kluby PSL i Polski 2050, argumentując, że wcześniej same zaprosiły ją na posiedzenia swoich klubów oraz że siedziba ministerstwa nie jest właściwym miejscem do rozmów politycznych. Klub PSL zaprosił Hennig-Kloską na swoje posiedzenie planowane na 28 kwietnia.

Reklama

Lider ludowców został też zapytany o wcześniejsze krytyczne wypowiedzi Marka Sawickiego z PSL pod adresem szefowej MKiŚ. Odpowiedział, że Sawicki, niepełniący funkcji rządowej, ma większą swobodę do formułowania bardziej wyrazistych opinii. Równocześnie zapewnił, że posłowie PSL w sprawie wotum będą głosować jednolicie, choć w klubie nie zostanie wprowadzona formalna dyscyplina. Kilka dni wcześniej Kosiniak-Kamysz deklarował już, że PSL zagłosuje lojalnie tak, jak koalicja ustaliła na początku.

W tle pozostaje jednak szerszy problem napięć w koalicji. Z informacji PAP wynika, że w klubie Polski 2050 nadal przeważały opinie, by głosować za odwołaniem Hennig-Kloskiej, jeśli ta nie spotka się z posłami ugrupowania i nie wyjaśni m.in. kwestii programu „Czyste Powietrze”, systemu kaucyjnego oraz decyzji personalnych w BOŚ. Z kolei rzecznik rządu Adam Szłapka mówił, że po rozmowie premiera Donalda Tuska z liderami koalicji wykluczony jest scenariusz, w którym Polska 2050 zagłosuje przeciwko koalicyjnej ministrze.

Wniosek o wotum nieufności

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Hennig-Kloskiej trafił do Sejmu pod koniec marca. Podpisało się pod nim około 100 posłów, w tym parlamentarzyści PiS i Konfederacji. We wniosku zarzucono ministrze m.in. brak działań ograniczających negatywne skutki unijnej polityki klimatycznej dla Polski, zwłaszcza w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, zaniedbania dotyczące przygotowania sektora energetycznego i drzewnego do sezonu grzewczego 2025/26 oraz próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii. Z przepisów wynika, że wniosek musi zostać rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na 28–30 kwietnia.

Dodatkowym obciążeniem politycznym dla resortu są działania wokół programu „Czyste Powietrze”. Jak informowaliśmy na łamach E24, we wtorek funkcjonariusze CBA zabezpieczali dokumenty dotyczące programu w MKiŚ, Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, KPRM oraz w funduszach ochrony środowiska. Sprawa jest prowadzona przez Prokuraturę Europejską i dotyczy podejrzenia niedopełnienia obowiązków przy opracowaniu i wdrażaniu kolejnych etapów programu.

Sama Hennig-Kloska zapewniała, że program jest obecnie bezpieczny dla beneficjentów i finansów publicznych, a zaległości w rozpatrywaniu wniosków o płatność zostały w praktyce zlikwidowane. Resort podtrzymuje też, że w ostatnim czasie prowadził działania naprawcze i przygotował rozwiązania dla osób poszkodowanych w poprzedniej formule programu. W praktyce oznacza to, że głosowanie nad wotum odbędzie się nie tylko w cieniu sporów koalicyjnych i napięć wokół polityki leśnej, lecz także pod presją politycznych i śledczych konsekwencji sprawy „Czystego Powietrza”.

Reklama
Reklama