- WIADOMOŚCI
Nie tylko Rosja. Jak Węgrzy układają się z Amerykanami?
Nowa era dwustronnej współpracy – tymi słowami Biały Dom i wiceprezydent USA JD Vance określili stosunki amerykańsko-węgierskie wizycie Vance’a w Budapeszcie. Przed nami weekendowe wybory parlamentarne na Węgrzech, przyjrzyjmy się więc, kogo – poza Rosją – cenią (jeszcze) obecne władze.
Autor. @VP/X.com
Węgierska spółka energetyczna MOL zakupiła 510 000 ton ropy naftowej o wartości 500 mln dolarów od Stanów Zjednoczonych i amerykańskich firm energetycznych – czytamy na stronie Białego Domu. Chodzi o nic innego jak o pogłębianie „strategicznego partnerstwa”.
Porozumienie ponad podziałami
W ramach porozumienia dwóch krajów Stany Zjednoczone mają wspierać badania dotyczące rozwoju nowego amerykańskiego reaktora jądrowego typu SMR, co ma zapewnić Węgrom rolę „kluczowego partnera dla europejskiego bezpieczeństwa energetycznego”. Dzięki temu krokowi, Węgry mają mieć „otwartą drogę” do zakupu i budowy 10 SMR-ów z USA o wartości ok. 30 mld dolarów.
Ale to nie koniec nuklearnych wieści: Westinghouse i węgierska spółka energetyczna MVM podpisały porozumienia o współpracy w celu zbadania możliwości wykorzystania technologii Westinghouse do wydłużenia żywotności elektrowni jądrowej Paks 1 oraz w celu współpracy w zakresie technologii SMR. Jest to rozwinięcie umowy z listopada 2025 r. o dostawie paliwa jądrowego przez Westinghouse, co ma „dodatkowo wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne Węgier”.
Przebywając w Budapeszcie, JD Vance nie omieszkał wspomnieć, Unia Europejska próbuje zniszczyć gospodarkę Węgier. „Próbowali zmniejszyć niezależność energetyczną Węgier. Próbowali podnieść koszty dla węgierskich konsumentów. A wszystko to dlatego, że nienawidzą tego faceta” – powiedział Vance, odnosząc się do premiera Węgier Viktora Orbana, który sprawuje tę funkcję od 2010 r.
Być może chodzi o to, że w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę, UE zobowiązała się do trwałego wycofania rosyjskich paliw kopalnych, pomimo sprzeciwu Węgier. Unijni przedstawiciele władz twierdzą obecnie, że Rosja nigdy nie była wiarygodnym dostawcą, przypominając, że Moskwa ograniczyła dostawy gazu w latach 2006, 2009 i 2014, co dotknęło miliony konsumentów, w tym na Węgrzech – przypomina The Guardian.
Administracja Trumpa, niechętna energii odnawialnej, zdaje się nie dostrzegać faktu, że Węgrzy korzystają z jednych z najniższych cen energii elektrycznej w Europie, dzięki boomowi w produkcji energii słonecznej – dodaje dziennik.
Fałszywe flagi
Zacieśnianie współpracy USA z Węgrami układa się w całość nowego krajobrazu politycznego świata. W tym samym tygodniu, w którym Vance opowiadał o nierozerwalnych więzach łączących dwa kraje, ujawniono nagrania z rozmów telefonicznych Viktora Orbana z Władimirem Putinem, w których premier Węgier, no cóż, straszliwie się kompromituje.
Nawet jeśli dla wielu obserwatorów było jasne, że Orban i Putin są blisko, to wycieki z nagrania unaoczniły prawdziwie głęboki obraz ich relacji. Wspomnijmy tylko o porównaniu, jakiego użył Orban – w rozmowie z Putinem przedstawił Węgry jako pomocną myszkę, a Rosję jako lwa, który potrzebuje ratunku z bajki Ezopa, co wywołało śmiech rosyjskiego przywódcy.
Ale to nie koniec ciekawych wieści z przedwyborczych Węgier. Na początku tygodnia wybuchła afera z Turk Stream – w Serbii przy granicy z Węgrami odnaleziono ładunki wybuchowe w pobliżu gazociągu, przez który na Węgry trafia gaz z Rosji. Władze Węgier zasugerowały, że winnymi „niedoszłego” sabotażu byli Ukraińcy, czemu następnie zaprzeczyło ukraińskie MSZ. Co do tej wersji zdarzeń nie byli przekonani także serbscy funkcjonariusze. Część analityków wskazuje na to, że cała afera wygląda na operację fałszywej flagi opracowaną w Budapeszcie.
Zaraz po tych wydarzeniach, w Politico ukazał się artykuł o 12-punktowym porozumieniu między Węgrami a Rosją. Znalazły się w nim m.in. zapisy dotyczące ropy, gazu, paliwa jądrowego oraz nowych projektów w elektroenergetyce i wodorze. Z opisu dokumentów wynika , że porozumienie podpisano po grudniowym posiedzeniu rosyjsko-węgierskiej komisji międzyrządowej ds. współpracy gospodarczej. Jak opisywał red. Karol Byzdra, dokument obejmuje szeroki zakres relacji dwustronnych, jednak na tym porozumienie się nie kończy. Jak wynika z ustaleń, 12 punktów dotyczyło także handlu, szerzej rozumianej współpracy gospodarczej, przemysłu, ochrony zdrowia, rolnictwa, budownictwa, edukacji (w tym rozszerzania nauki języka rosyjskiego na Węgrzech), kultury i sportu.
A już w niedzielę 12 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, w których rywalizują ze sobą przede wszystkim rządzący Fidesz i będąca w opozycji TISZA. Jak na razie, sondaże wskazują na wygraną partii TISZA, ale to Viktor Orban, JD Vance i Władimir Putin zdecydowanie ubarwili ostatni kampanijny bieg.
