Naimski dla Energetyka24: Nowa strategia PSG kluczowa dla "rozprowadzenia" gazu z Korytarza Norweskiego

16 marca 2017, 16:09

Nowa strategia PSG jest niezwykle istotna z punktu widzenia realizacji rządowych planów dotyczących dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. Wpisuje się ona w całościową koncepcję, której elementami są także terminal LNG w Świnoujściu oraz planowane połączenie z szelfem norweskim - mówi minister Piotr Naimski w rozmowie z Energetyka24.

„Strategia PSG uwzględnia bezpieczeństwo energetyczne Polski. Bez obszaru dystrybucji jego zapewnienie nie byłoby możliwe, to element strategii całej grupy kapitałowej PGNiG. Strategia rządu zakłada, że będziemy skutecznie różnicowali źródła dostaw gazu - temu służy funkcjonujący już w pełni komercyjnie terminal LNG w Świnoujściu oraz planowane połączenie z szelfem norweskim. Bez PSG, spółki, która ten gaz po Polsce rozprowadza, nie byłoby możliwe realizowanie powyższych zamierzeń, to wszystko jest ze sobą powiązane” - wyjaśniał minister Piotr Naimski w rozmowie z Energetyka24.

Minister dopytywany o korzyści płynące dla Polski, wynikające z niedawnej decyzji sądu w Dusseldorfie ws. OPAL odparł: „To jest sytuacja, która wynika po pierwsze z działalności Gazpromu, który chce utrzymać dominującą pozycję w Europie Środkowej, po drugie natomiast z decyzji Komisji Europejskiej, która faktycznie rzecz biorąc oddała Rosjanom niemal do pełnej dyspozycji gazociąg OPAL - łączący Morze Bałtyckie z Czechami, przez terytorium Niemiec. Bardzo ważne było tutaj także działanie polskiego rządu i PGNiG, które zaskarżyły decyzję KE do Trybunału Sprawiedliwości UE. Trybunał nakazał jej wstrzymanie do czasu rozstrzygnięcia sprawy - to oznacza, że zastrzeżenia, które sformułowano w skardze zostały przynajmniej wstępnie uznane za godne rozważenia. Choć oczywiście trudno przewidywać, jaki będzie ostateczny werdykt” - mówił Piotr Naimski.

Zobacz także: Naimski: Kontrakt jamalski jest "kamieniem u szyi" polskiej gospodarki

Niezależnie od finalnej decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE kraje regionu korzystają z opisanej powyżej sytuacji: „Zablokowanie sprzedaży gazu na aukcjach długoterminowych odwleka w czasie realizację planów Gazpromu w Europie i to jest dobre. Im mniej ułatwień będzie miał Gazprom w realizacji swojej strategii, tym lepiej dla polskiego bezpieczeństwa” - dodał pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. 

Zdaniem Piotra Naimskiego włączenie się ukraińskiego Naftogazu może mieć realny, pozytywny wpływ na przebieg postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE: „To nie jest gest wyłącznie symboliczny,ponieważ to w jaki sposób ukraińska sieć przesyłowa będzie wykorzystywana w transporcie rosyjskiego gazu do zachodniej Europy, to kwestia, która winna byc rozpatrywana w kontekście projektu Nord Stream II i właśnie rurociągu OPAL. Jeżeli zbuduje się te nowe planowane połączenia rosyjsko-niemieckie, to może zostać zatrzymany przesył gazu przez Ukrainę, co uderzy bezpośrednio w przychody tego państwa. To jest działanie przeciwko Ukrainie, także polityczne. Przystąpienie Naftogazu po naszej stronie, nie jest tylko gestem” - podkreślał sekretarz stanu w Kancelarii Premiera.

Zobacz także: Rosyjskie LNG nad Bałtykiem. Zagrożenie dla polskiego gazoportu? [ANALIZA]

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
mimi
sobota, 18 marca 2017, 11:04

te nowe połączenie zbliża sie do nas niczym "prawda smoleńska"

Tweets Energetyka24