Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rolnicy protestują także… w Indiach. Policja użyła już gazu łzawiącego

Policja w Indiach użyła gazu łzawiącego wobec tysięcy protestujących rolników, którzy wznowili w środę marsz na stolicę kraju Delhi, gdy cztery rundy rozmów z rządem nie przyniosły rezultatów.

Autor. Unsplash

Rolnicy, którzy domagają się między innymi gwarantowanych cen za swoje plony, twierdzą, że są przygotowani na wielomiesięczne protesty.

Jak donosi portal Indian Express policja wystrzeliła w środę przed południem czasu lokalnego (rano w Polsce) „14 pocisków z gazem łzawiącym bez żadnej prowokacji” ze strony rolników, którzy od zeszłego tygodnia obozowali na granicy stanów Hariana i Pendżab, ok. 230 km od stolicy, a teraz wznowili marsz pod hasłem „Dilli chalo” (Jedźmy do Delhi).

Według lokalnych władz na miejscu przebywa nawet 15 tys. rolników wyposażonych w tarcze, maski przeciwgazowe, rękawice i sól fizjologiczną. Protestujący sprowadzili także wiertnice hydrauliczne, koparko-ładowarki i ponad 2 tys. traktorów, aby - jak zapowiadają - sforsować zapory wzniesione przez policję. Władze w stan gotowości postawiły blisko 5 tys. policjantów.

Reklama

W czwartej rundzie rozmów z przedstawicielami rolników rząd zaproponował, że będą skupowane rośliny strączkowe, kukurydza i bawełna po gwarantowanych cenach przez pięć lat po zawarciu umowy z rolnikami. Związkowcy odrzucili tę propozycję, twierdząc, że nie jest ona dla nich korzystna i zapowiedzieli, że pozostaną przy swoim żądaniu „prawnych gwarancji cen dla wszystkich 23 upraw”.

Minister rolnictwa Indii Arjun Munda ponownie zaprosił protestujących do rozmów.

Rząd obawia się powtórki z protestów przeciwko kontrowersyjnym reformom rolnym w 2020 r. W trwającej rok blokadzie autostrad łączących stolicę z sąsiednimi stanami zginęło dziesiątki rolników. Rząd premiera Narendry Modiego wycofał się z reform w połowie listopada 2021 r. i zapowiedział m.in. utworzenie komisji ds. ustalania minimalnych cen upraw.

Ponieważ rolnicy stanowią dużą grupę wyborców, a do wyborów powszechnych pozostało zaledwie kilka tygodni, protesty mogą stanowić wyzwanie dla Modiego, który stara się o trzecią kadencję u władzy.

Reklama
Reklama