Reklama
słoneczny dzień, widok na lodowiec górski, lodu jest niewiele, widać zieloną roślinność

Brak lodu, brak wody, brak nart. Jak szybko znikają lodowce w górach?

Pod koniec tego stulecia na świecie może pozostać od 18 tys. do 100 tys. lodowców – zależnie od poziomu ocieplenia, do jakiego doprowadzą ludzie. Najszybciej zanikają lodowce w Alpach, a Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Znikanie lodowców oznacza także zanik turystyki zimowej i ośrodków narciarskich w górach, większe ryzyko katastrof naturalnych oraz zagrożenie dla dostępu do wody pitnej.

Zgodnie z badaniem opublikowanym 15 grudnia w Nature Climate Change do końca XXI wieku w Alpach może zniknąć 97 proc. lodowców, o ile nie zostaną podjęte dodatkowe działania na rzecz klimatu. Obecne plany ograniczania emisji, o ile zostaną faktycznie zrealizowane, pozwolą na zachowanie jedynie 110 lodowców alpejskich, czyli 3 proc. ich obecnej liczby. Większość z nich stopnieje w ciągu najbliższych dwóch dekad. W tej sytuacji globalnie do 2100 r. przetrwałoby tylko 21 proc. lodowców.

Tempo topnienia zależy od skali ocieplenia

Jak wykazali badacze ze szwajcarskiej uczelni technologicznej ETH Zürich, bardziej rygorystyczna globalna polityka klimatyczna pozwoliłaby ocalić setki lodowców w Alpach i dziesiątki tysięcy na całym świecie. Przy zrealizowaniu obecnych polityk i planów – prowadzących do wzrostu średniej globalnej temperatury o 2,7°C do 2100 r. w porównaniu do czasów przedprzemysłowych – na świecie do końca tego stulecia stopnieje 79 proc. lodowców, a w Alpach niemal wszystkie (97 proc.). W przypadku niezrealizowania polityk klimatycznych, dalszego wzrostu emisji w scenariuszu wzrostu temperatury o 4°C, w Alpach pozostanie tylko około 20 lodowców (czyli 1 proc.), a na świecie łącznie 18 tys. W przypadku osiągnięcia celu Porozumienia Paryskiego i zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie 1,5°C do 2100 r. na świecie ocalałoby około 100 tys. lodowców, a w Alpach około 430 (czyli 12 proc.).

Naukowcy stworzyli termin „szczytowego wymierania lodowców”, czyli momentu, w którym roczna utrata lodowców osiągnie maksimum pomiędzy rokiem 2025 a rokiem 2100. Po tym okresie tempo utraty lodowców spadnie, ponieważ małe lodowce już do tego czasu znikną. Po osiągnięciu „szczytu” liczba znikających co roku lodowców zmniejszy się, ale lodu będzie wciąż ubywać.

Przy wzroście temperatury o 1,5°C (podstawowy cel Porozumienia Paryskiego) globalnie nastąpi to około 2041 r., a utrata lodowców wyniesie wówczas 2000 w ciągu roku. Przy wzroście temperatury o 4°C nastąpi to w 2055 r., a utrata lodowców wyniesie w tym roku 4000 – w cieplejszych warunkach nie tylko małe lodowce całkowicie się topią, ale znikają również te większe. Alpy mogą osiągnąć szczytowe tempo topnienia już w latach 2033–2041. Jak powiedział Politico dr Lander Van Tricht, główny autor badania: „Alpy, jakie znamy dzisiaj, do końca wieku ulegną całkowitej przemianie”.

Ustalenia jego zespołu wskazują, że najbardziej narażone są  regiony z wieloma małymi lodowcami położonymi poniżej i w pobliżu równika – Alpy, Kaukaz, Góry Skaliste, a także części Andów i afrykańskich pasm górskich położonych na niskich szerokościach geograficznych.

W ciągu najbliższych dziesięciu do dwudziestu lat w tych regionach zniknie ponad połowa lodowców.
dr Lander Van Tricht
Reklama

Lodowce na świecie

Lodowce w Alpach, szczególnie w Szwajcarii, od dawna intensywnie topnieją. W badaniu opublikowanym w listopadzie 2025 r. w Annals of Glaciology inny zespół szwajcarskich badaczy wykazał, że między 1973 a 2016 rokiem w samej Szwajcarii zniknęło ponad 1000 lodowców.

Natomiast zgodnie z ustaleniami zespołu dr. Landera Van  Trichta z ETC Zurich w 2025 r. w Alpach znajduje się około 3 tys. lodowców. Dla przypomnienia – przy wzroście temperatury o 1,5°C do 2100 roku przetrwa 12 proc. lodowców (około 430 z około 3000 w 2025 r.), przy 2°C ocieplenia przetrwa około 8 proc., czyli ok. 270 lodowców – a przy ociepleniu o 4°C zaledwie 1 proc., czyli 20 lodowców.

Jak jest w innych miejscach na świecie? Obecnie w Górach Skalistych w Ameryce Północnej znajduje się około 18 tys. lodowców. Przy ociepleniu o 1,5°C w porównaniu z epoką przedprzemysłową przetrwałoby ¼ tamtejszych lodowców – około 4,4 tys. Przy ociepleniu o 4°C przetrwałby tylko 1 proc. lodowców – około 100.

W Andach w Ameryce Południowej, podobnie jak w górach Azji Środkowej, przy 1,5°C ocieplenia, przetrwałoby 43 proc. lodowców. Z kolei w scenariuszu ocieplenia o 4°C w Andach przetrwałoby jedynie około 6 proc. lodowców, czyli około 950. W Azji Środkowej jedynie 4 proc. – około 2,5 tys.

Badanie pokazuje również, że nie ma już regionu, w którym liczba lodowców nie maleje. Nawet lodowce w Karakorum w Azji Środkowej, które wcześniej uważano za stabilne, tracą swoją masę i mogą zaniknąć.
Reklama

Jakie są konsekwencje topnienia lodowców?

Po pierwsze, topniejące lodowce to bezpośrednie ryzyko katastrof. Niestety przekonali się o tym mieszkańcy wsi Blatten w szwajcarskich Alpach gdy 28 maja 2025 r. fragment lodowca oderwał się od ściany górskiej i zniszczył 90 proc. zabudowań. Gwałtownie topniejące lodowce zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia powodzi i osuwisk w górach.

Zgodnie z raportem ONZ z 2025 r. utrata lodowców górskich zagraża dostępowi do wody dla około 3 mld ludzi – żyjących w górach i dolinach – którzy polegają na „dostawach” wody z gór. Topniejący sezonowo śnieg i woda lodowcowa są źródłem wody pitnej i służą do nawadniania pól uprawnych.

Czytaj też

Utrata masy lodowców podnosi też poziom wód w morzach i oceanach, gdy woda z topniejącego lodu spływa do mórz. Zanik małego lodowca może ma niewielkie znaczenie dla globalnego wzrostu poziomu morza, ma za to duże znaczenie lokalnie – topnienie lodowców wpływa na stosunki wodne w ich okolicy i m.in. może utrudnić produkcję energii w hydroelektrowniach. Oznacza to także zmiany dla turystyki i gospodarek regionów górskich.

Krajobraz będzie zupełnie inny. Wiele ośrodków narciarskich nie będzie już miało dostępu do lodowców... te, które nam pozostaną, będą tak wysoko położone i tak strome, że staną się trudnodostępne. Gospodarka będzie więc musiała zmierzyć się z tymi zmianami.
dr Lander Van Tricht
Reklama
Reklama

Komentarze

    Reklama