- WIADOMOŚCI
W 2025 r. opłaty za emitowanie CO2 objęły ponad ¼ globalnych emisji
ETS to nie tylko kwestia Unii Europejskiej – podobne rynki handlu emisjami dwutlenku węgla rozwijają się na całym świecie. Chiński ETS jest już całkiem zaawansowany, własny ma też Meksyk, nad swoimi pracują również tacy emitenci, jak Indie i Brazylia. Dzisiaj różnego rodzaju polityki cenowe dotyczące emisji CO2 obejmują już 28 proc. globalnych emisji tego gazu.
W 2025 r. rynki uprawnień do emisji dwutlenku węgla (ang. carbon market) i mechanizmy opłat za emisje CO2 (ang. carbon pricing) wciąż się rozwijały na całym świecie. Według Komisji Europejskiej nie ma mowy o żadnym wycofywaniu się z polityk klimatycznych. Zgodnie z danymi Banku Światowego 28 proc. globalnych emisji gazów cieplarnianych było objęte jakimś rodzajem polityki cenowej w 2025 r. To wzrost o 4 punkty procentowe z 24 proc. w 2024 r.
Koalicja na rzecz carbon markets
W 2025 r. kraje wprowadzały nowe polityki cenowe dotyczące emisji dwutlenku węgla lub rozszerzały te już istniejące. Efektem było zwiększenie odsetka globalnych emisji, które są objęte opłatami – z 24 proc. do 28 proc. Zwieńczeniem tych dążeń było zainicjowanie Otwartej Koalicji na rzecz Zgodności Rynków Emisji Dwutlenku Węgla (ang. Open Coalition on Compliance Carbon Markets lub też Carbon Market Coalition) w listopadzie ubiegłego roku podczas szczytu klimatycznego COP30 w Brazylii. Przy opracowaniu jej założeń Brazylia współpracowała z UE. Wkrótce do inicjatywy, oprócz Unii Europejskiej i Brazylii, dołączyło 16 państw: Chiny, Wielka Brytania, Kanada, Chile, Niemcy, Meksyk, Armenia, Zambia, Francja, Rwanda, Andora, Gwinea, Nowa Zelandia, Monako, Singapur i Norwegia. Inicjatywa ma na celu ustanowienie wspólnych standardów i połączenie różnych systemów handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla.
Zdaniem Komisji Europejskiej tak duży postęp w rozwoju tego rodzaju mechanizmów rynkowych i rosnące poparcie dla nich stwarza solidne podstawy do dalszego ich rozwoju w 2026 r. Rosnąć będą też prawdopodobnie ceny emisji jednostki dwutlenku węgla.
Współpraca między krajami w zakresie rynków emisji dwutlenku węgla pozostaje silna, a UE zachowuje wiodącą rolę w napędzaniu ambicji i wspieraniu wdrażania.
Komisja Europejska
In 2025, carbon pricing covered 28% of global emissions, carbon markets expanded, & international cooperation stayed strong 🌍
— EU Climate Action (@EUClimateAction) February 24, 2026
Read more on how EU climate diplomacy is shaping carbon pricing & carbon markets around the world, and what's next for 2026 👉 https://t.co/x4UALK94vQ pic.twitter.com/d5WV1fTkMC
Rozwój ETS na świecie
W Unii Europejskiej ETS okazuje się skuteczny. Emisje objęte systemem EU ETS spadły o 50 proc. w latach 1990–2025, a system wygenerował ponad 250 mld euro dochodów publicznych, które mogą być przeznaczane na zieloną transformację. Ale Systemy Handlu Emisjami (ETS) powstają i są rozszerzane na całym świecie, nie tylko w UE. Zgodnie z planami Pekinu chiński ETS niedługo obejmie nie tylko sektor energetyczny, ale także sektory produkcji stali, cementu i aluminium, co zwiększy wolumen emisji objętych systemem o około 60 proc. Ponadto Chiny chcą przejść z limitów intensywności emisji w stosunku do wzrostu PKB (jednostka wyemitowanego CO2 na jednostkę PKB) na sztywne, bezwględne limity od 2027 r., co znacznie zwiększy skuteczność systemu w obniżaniu krajowych emisji, o ile limity będą odpowiednio niskie.
W Japonii dotychczas dobrowolny system ETS tworzony przez GX League jest stopniowo przekształcany w obowiązkowy. Ma on stać się drugim co do wielkości rynkiem emisji dwutlenku węgla w Azji, po chińskim systemie. W zeszłym roku Turcja uchwaliła swój system ETS, który w tym roku ma rozpocząć pilotażową fazę funkcjonowania. Wietnam planuje wdrożenie swojego ETS w 2029 r. Krajowe systemy mają już m.in. Meksyk oraz Indonezja, a Chile i Kolumbia pracują nad własnymi.
Swój ETS, uchwalony w 2024 r., dopracowuje także Brazylia. Docelowo brazylijski ETS ma obejmować wszystkie sektory gospodarki – z wyłączeniem rolnictwa – a działalność leśna ma generować kredyty węglowe. Objąć ma nie tylko CO2, ale także metan, podtlenek azotu, wodorofluorowęglowodory, perfluorowęglowodory i sześciofluorek siarki.
Z kolei Indie są coraz bliżej ustanowienia krajowego Systemu Handlu Kredytami Węglowymi (ang. Carbon Credit Trading Scheme, CCTS). W zeszłym roku rząd ogłosił ostateczne cele dotyczące intensywności emisji gazów cieplarnianych dla pierwszych dziewięciu sektorów przemysłu, które zostaną objęte tym mechanizmem. Indyjski CCTS ma być oparty na intensywności emisji, a limity emisji będą ustanowione w formie tony ekwiwalentu CO2 na jednostkę danego produktu. Podmioty, które osiągną mniejszą intensywność emisji gazów cieplarnianych niż wyznaczone cele, będą uprawnione do otrzymania Certyfikatów Kredytów Węglowych (ang. carbon credit certificates, CCC), którymi można handlować na odpowiednich giełdach. Podmioty, które przekroczą limity, będą musiały odpowiednią ilość CCC umorzyć lub kupić.
Co planuje UE na ten rok?
Najważniejszym działaniem w ramach carbon pricingu na ten rok jest uruchomienie Mechanizmu Dostosowania Cen Emisji na Granicach (CBAM), co będzie sprzyjać zapobieganiu ucieczce emisji duwtlenku węgla. Poleca ona na przenoszeniu produkcji za granicę w celu ominięcia przepisów nakazujących redukcję emisji. W ramach CBAM produkty importowane będą objęte takim samym kosztem emisji CO2, jak byłyby tego typu produkty wyprodukowane w UE. Ma to zarówno chronić klimat, jak i unijnych producentów przed nieuczciwą konkurencją zza granicy.
UE deklaruje przy tym chęć współpracy z partnerami handlowymi, by opracować wewnętrzne systemy ETS, zgodne z mechanizmem CBAM. Ponieważ rynki handlu uprawnieniami do emisji w wielu państwach dopiero powstają lub nawet nie są w planach, mechanizm ten może być potrzebny przez jeszcze długi czas.
Ponadto Unia Europejska zamierza wciąż wspierać kraje sprzedające kredyty węglowe (ang. carbon credits) pozwalające offsetować (redukcję emisji lub zwiększenie akumulacji węgla w innym miejscu, niż emisje powstały) swoje emisje za granicą w ramach artykułu 6. Porozumienia Paryskiego. „Jednocześnie UE opracuje własne ramy umożliwiające udział w międzynarodowych rynkach emisji dwutlenku węgla, w tym ewentualny zakup międzynarodowych kredytów węglowych od 2036 r., co przyczyniłoby się do osiągnięcia unijnego celu klimatycznego na rok 2040” – podkreśliła Komisja Europejska.
