Reklama
  • WIADOMOŚCI

Włosi i ich „sprytny sposób” na system ETS. O co chodzi w manewrze Meloni?

Czy Włosi znaleźli „sprytny sposób” na pozbycie się systemu handlu emisjami EU ETS? No niekoniecznie. Rząd Giorgii Meloni chce zabrać nieco ciężaru z barków obywateli i przedsiębiorstw i przerzucić go na państwo. Sama Meloni podkreśla, że przepisy, które zamierza wprowadzić, wymagają autoryzacji ze strony UE.

Sala spotkań włoskiej Rady Ministrów w Pałacu Chigich.
Sala spotkań włoskiej Rady Ministrów w Pałacu Chigich.
Autor. Governo Italiano - Presidenza del Consiglio dei Ministri (Note legali) - Governo Italiano - Presidenza del Consiglio dei Ministri, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52910195

Włosi znoszą EU ETS, kiedy my?” – wybrzmiało w mediach społecznościowych w reakcji na publikację Bloomberga i tytuł „Włochy usuwają koszty emisji dwutlenku węgla z rachunków za energię elektryczną”. I tutaj kluczowa jest jego ostatnia część: chodzi o rachunki, koszty, które ponoszą bezpośrednio obywatele, a nie o „usunięcie kosztów emisji” czy też „wyjście” z systemu w ogóle.

Kilka konkretów

„Rząd zatwierdził dziś bardzo ważny środek, który realizuje jeden z priorytetów, jakie postawiliśmy sobie od początku: zrobienie wszystkiego, co możliwe, aby zmniejszyć obciążenie rachunkami za media dla rodzin i przedsiębiorstw. Ten dekret będzie miał znaczący wpływ, gwarantując oszczędności i bezpośrednie korzyści w wysokości ponad 5 miliardów euro.
Giorgia Meloni
YouTube cover video

W podobnym tonie wypowiedział się minister środowiska i bezpieczeństwa energetycznego Gilberto Pichetto: „Rząd po raz kolejny wybrał konkretne podejście, mające na celu konkurencyjność kraju i wzrost gospodarczy”. Szefowa włoskiego rządu podkreśliła, że po pierwsze włoskim władzom zależy na wsparciu najbardziej potrzebujących rodzin.

Najuboższe gospodarstwa mają otrzymać dodatkową zniżkę na rachunkach za prąd w wysokości 115 euro rocznie „oprócz zaplanowanych już 200 euro”, czyli łącznie taka zniżka wynosiłaby 315 euro na rok, jak relacjonuje włoska agencja ANSA.

Drugi filar dekretu dotyczy naszego sektora produkcji. Zgodnie z obietnicą, skupiliśmy się na obniżeniu ogólnych opłat systemowych, które stanowią znaczne obciążenie dla rachunków za media. Dekret obejmuje wiele środków, z których dwa są kluczowe: skrócenie terminów płatności opłat systemowych, które firmy są zobowiązane uiszczać na rzecz państwa, a drugi to 2-procentowa podwyżka IRAP dla firm produkujących, dystrybuujących i dostarczających energię i produkty energetyczne. Wykorzystujemy pozyskane środki, aby obniżyć opłaty systemowe, które obciążają rachunki ponad 4 milionów firm” – wyjaśniała Meloni.

Pomagamy również firmom zużywającym gaz do produkcji, takim jak te z branży ceramicznej czy szklarskiej, poprzez obniżenie kosztów transportu i innych składowych taryf.
Giorgia Meloni

Włochy chcą „oddzielić koszty systemu ETS od cen energii odnawialnej, takiej jak energia wodna i słoneczna, aby obniżyć koszty”. Meloni podkreśliła, że jest to  „przepis, który będzie wyraźnie wymagał autoryzacji Unii Europejskiej”, oraz że „jest zgodny z zobowiązaniem, które podejmujemy w Europie, ponieważ wspólnie z innymi krajami staramy się zwiększyć konkurencyjność naszych firm”. Rzeczniczka KE ds. energii Anna Kaisa przekazała, że eksperci Komisji analizują dokumenty w sprawie zmian, które chcą zaprowadzić Włochy.

Reklama

Sedno zmian

Włoski rząd chce oddzielić koszty certyfikatów emisji gazów cieplarnianych, stanowiących podstawę systemu ETS, od ceny energii odnawialnej, takiej jak energia wodna czy słoneczna, aby obniżyć koszty rachunków dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.

Sednem dekretu zatwierdzonego przez Radę Ministrów w środę jest rekompensata dla firm energetycznych posiadających elektrownie opalane gazem za koszty poniesione na zakup europejskich uprawnień do emisji CO2. Ponieważ ceny energii elektrycznej są oparte na kosztach produkcji najdroższego źródła, gazu, posunięcie rządu Meloni ma na celu obniżenie ostatecznego kosztu dla konsumentów” – opisał dziennik Il Fatto Quotidiano. Włochy będą więc płacić za emisje. Koszty te zostaną po prostu przesunięte – z prywatnych przedsiębiorstw na państwo.

Co ważne, a o czym wspominała Meloni w swoim ubiegłotygodniowym wystąpieniu, manewr ma być sfinansowany m.in. dzięki podwyżce o 2% podatku IRAP, czyli „regionalnego podatku od działalności gospodarczej” dla firm produkujących, dystrybuujących i dostarczających energię i produkty energetyczne.

Zdaniem włoskiego dziennika, oznacza to także „wysłanie jasnego sygnału Komisji Europejskiej” o konieczności „gruntownego przeglądu systemu handlu emisjami jeszcze w tym roku, kluczowego narzędzia do osiągnięcia celów klimatycznych UE na rok 2030”.

Reklama