- WIADOMOŚCI
Biznes we Francji chce odejścia od paliw kopalnych. Dla dobra gospodarki
Wyeliminowanie uzależnienia od paliw kopalnych to nasz priorytet narodowy – oświadczyło 13 francuskich federacji energetycznych wspieranych przez 100 liderów biznesu w liście opublikowanym na łamach dziennika Les Echos.
Autor. @Elysee/X.com
Od dekarbonizacji gospodarki zależy jej stabilność i konkurencyjność – twierdzą sygnatariusze listu. Francja pozostaje silnie uzależniona od importu paliw kopalnych, które odpowiadają za 60% zużycia energii w tym kraju i kosztują 60 mld euro rocznie, „a jednocześnie pochodzą z krajów, których strategiczne interesy rzadko pokrywają się z naszymi” – stwierdzono. Według przedstawicieli biznesu, naraża to francuskie przedsiębiorstwa na ciągłe kryzysy, co unaoczniła inwazja Rosji na Ukrainę.
Priorytety suwerenności
„Niedawne wydarzenia w Wenezueli i na Grenlandii budzą obawy o eskalację napięć związanych z zawłaszczaniem zasobów paliw kopalnych. Wszystkie główne mocarstwa światowe są w trakcie przygotowań, ale Francja i Europa wahają się: podjęta kilka lat temu decyzja o przeprowadzeniu transformacji energetycznej, opartej na niskoemisyjnej i w dużej mierze krajowej produkcji energii elektrycznej, w połączeniu z zielonymi i zdekarbonizowanymi źródłami energii, pozwoliłaby nam jednak sprostać wyzwaniom współczesności” – uważają.
W liście zaproponowano cztery priorytety, dzięki którym możliwa by była „suwerenność energetyczna” Francji. Po pierwsze, należałoby przyspieszyć rozwój strategicznych sektorów przemysłu, by zmniejszyć zależność od pozaeuropejskich łańcuchów dostaw. Po drugie, wspierać wszystkie francuskie firmy w przechodzeniu z paliw kopalnych na energię niskoemisyjną, w tym poprzez obniżenie podatków od takich źródeł energii.
Ponadto, należałoby zainwestować w całej Francji w infrastrukturę i sieci niezbędne do transformacji energetycznej, a także przeprowadzić dekarbonizację transportu. Jako ostatni, czwarty priorytet, podano promocję wysoko wydajnego europejskiego sektora energetycznego, „w którym suwerenność narodowa jest wspierana przez odporny rynek europejski, efektywne połączenia międzysystemowe, wzmocnioną współpracę i elastyczny system elektroenergetyczny” przy jednoczesnym wykorzystaniu rynku emisji dwutlenku węgla.
„Poprzez ograniczanie naszej zależności od paliw kopalnych i maksymalizację potencjału naszej zdekarbonizowanej produkcji energii jako źródła siły gospodarczej i strategicznej, Francja, wspierana przez zdeterminowaną i pragmatyczną Europę, będzie w stanie przełożyć swoje ambicje na działania” – stwierdzili sygnatariusze listu. Podpisali go m.in. przedstawiciele takich słynnych przedsiębiorstw jak EDF, Veolia, czy Engie.
List w całości dostępny jest także tutaj.
Kluczowy plan dla energetyki
List pojawił się w nie byle jakim momencie: obecnie francuski rząd przygotowuje się do opublikowania kluczowego planu działania w dziedzinie energetyki. Premier Sébastien Lecornu potwierdził, że „do końca przyszłego tygodnia” podpisze dekret i zostanie oublikowany wyczekiwany długoletni program energetyczny Francji (PPE), który określa plan działania w dziedzinie energetyki do 2035 roku. Głównym celem strategii miałoby być zwiększenie udziału energii elektrycznej w całkowitym zużyciu energii we Francji z ok. 30% obecnie do 60% w 2030 r.
Opracowanie planu zostało opóźnione o prawie trzy lata z powodu głębokich podziałów politycznych w zakresie równowagi między energią jądrową a odnawialnymi źródłami energii.
Energia jądrowa ma pozostać podstawą francuskiej strategii energetycznej. Premier jednak wielokrotnie sprzeciwiał się stawianiu przeciwko sobie atomu i OZE.
Konfrontowanie energii jądrowej z odnawialnymi źródłami energii to ślepa uliczka. Prawdziwą walkę stanowi odejście od dwutlenku węgla i zmniejszenie naszej zależności od importu.
Premier Francji Sébastien Lecornu
Francja na dobrej drodze?
Tego samego dnia, gdy przedstawiciele francuskiej energetyki i biznesu opublikowali swój wpis, prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w mediach społecznościowych, że drugi największy producent stali na świecie ArcelorMittal postanowił zainwestować 1,3 mld euro w piec łukowy w zakładzie w Dunkierce. Piec łukowy to wysoce zaawansowane urządzenie wykorzystujące energię łuku elektrycznego (gwałtownych wyładowań) do topienia i rafinacji metali.
Annonce majeure pour la décarbonation et l'avenir de notre industrie !
— Emmanuel Macron (@EmmanuelMacron) February 10, 2026
ArcelorMittal décide d’investir 1,3 milliard d'euros dans un four à arc électrique à Dunkerque.
Les talents, les infrastructures, une électricité décarbonée : la France a les atouts. On y arrive. pic.twitter.com/fNLx7noAzR
„Talent, infrastruktura, energia elektryczna bez emisji dwutlenku węgla: Francja ma swoje atuty. Jesteśmy na dobrej drodze” – skomentował prezydent Macron.
I choć mogłoby się wydawać, że Francja wie, czego chce, to również tam nie brakuje dyskusji politycznych na temat przyszłego kształtu energetyki. Z tego też powodu plan w zakresie transformacji do tej pory nie został jeszcze opublikowany.
Sprzeciw wobec atomu nie jest duży, to w końcu od kilkudziesięciu lat kluczowy element tamtejszego systemu, jednak, podobnie jak w Polsce, pojawiają się przeciwnicy choćby energii z wiatru. I, rzeczywiście, często w dysputach te dwa źródła – odnawialne i atom – są przedstawiane jako rywalizujące ze sobą, a nie wzajemnie się uzupełniające.
