Reklama
  • WIADOMOŚCI

Finansowanie wojny w Ukrainie przez Rosję. Jak nie z ropy i gazu to… z rybołówstwa

Rosja potrzebuje środków, by finansować trwającą już cztery lata specjalną operację wojskową w Ukrainie. Kiepsko jej idzie z gazem i ropą, sięga więc już po tak niezwykłe środki, jak nielegalne połowy ryb w Afryce, gdzie populacje już są przełowione. A w nielegalnych połowach Rosja ma doświadczenie.

statek rybacki widziany z góry, już po połowach ryb
Autor. Envato / Bluesandisland

Rosja prowadzi nielegalne połowy ryb u zachodnich wybrzeży Afryki, by finansować wojnę z Ukrainą – wynika z ustaleń wojskowego kwartalnika Africa Defense Forum (ADF), wydawanego przez Dowództwo Sił Zbrojnych USA w Afryce. Proceder ma miejsce w wyłącznych strefach ekonomicznych na wodach od Maroka na północy po Namibię na południu kontynentu. Jak stwierdził Joseph Siegle, starszy badacz na Uniwersytecie Maryland w College Park i specjalista ds. rosyjskich wpływów w Afryce, Rosja „wyraźnie zwiększa swoje zainteresowanie Afryką”.

Rosja słynie z nielegalnych połowów

W 2024 r. rosyjskie statki rozpoczęły misję pod nazwą „Wielka Afrykańska Ekspedycja”, rzekomą wyprawę naukową – zleconą przez samego Władimira Putina – mającą na celu monitorowanie kurczących się zasobów ryb we współpracy z lokalnymi naukowcami, organizowaną przez rosyjską Federalną Agencję Rybołówstwa (Rosrybołowstwo). Eksperci twierdzą, że w rzeczywistości ma ona na celu połowy ryb w wyłącznych strefach ekonomicznych państw zachodniej Afryki – już i tak przełowionych – by finansować wojnę w Ukrainie. Jak podkreślają, zdobywanie funduszy jest utrudnione ze względu na sankcje, jakimi Rosja została objęta po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji w 2022 r., i Kreml szuka wszelkich nowych źródeł pieniędzy.

YouTube cover video

Zgodnie z danymi Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ponad połowa zasobów rybnych od Cieśniny Gibraltarskiej do ujścia rzeki Kongo już teraz może mieć problem z utrzymaniem populacji, a rosyjskie statki rybackie będą działać na obszarach właściwie pozbawionych nadzoru. „Rosyjska flota nigdy nie była szczególnie zdyscyplinowana, gdziekolwiek operuje. Ma tendencję do działania w ukryciu, a informacje o jej działaniach są bardzo skąpe” – powiedział Bloombergowi Steve Trent, dyrektor generalny w organizacji Environmental Justice Foundation. Rosyjskie statki stosują nielegalny przeładunek ryb na morzu i wyłączają automatyczne systemy identyfikacji podczas połowów – tak, aby ukryć pochodzenie ryb. Poławiają także zagrożone gatunki oraz używają bander innych państw, przez co do lokalnych rejestrów trafiają inne jednostki, niż naprawdę tam operują.

Według światowego IUU Fishing Risk Index (wskaźnik ryzyka nielegalnych, nieraportowanych i nieuregulowanych połowów), Rosja zajmuje trzecie miejsce na świecie, jeśli chodzi o liczbę przypadków nielegalnych połowów w 2025 r. (po Chinach i ex aequo Iranie i Indonezji) i od lat znajduje się w czołówce.

Reklama

Wyprawa bardzo naukowa

Podczas swojej „naukowej ekspedycji” Moskwa zdołała zawrzeć nowe umowy na połowy ryb z Marokiem i Sierra Leone. W grundiu 2025 r. Rosja odnowiła na cztery lata umowę z Marokiem, chociaż jej szczegóły nie są znane. Zgodnie z poprzednią czteroletnią umową, 10 rosyjskich statków mogło prowadzić połowy na marokańskich wodach, łowiąc do 140 tys. ton małych gatunków ryb, takich jak sardynki, makrele i sardele. Władze Maroka otrzymywały za to 7 mln USD rocznie, a właściciel każdego statku musiał płacić 17,5 proc. całkowitej wartości połowów. Tymczasem Maroko traci rocznie około 500 mld USD z powodu nielegalnych, nieraportowanych i nieuregulowanych połowów (IUU).

Na wodach Sierra Leone Rosja będzie mogła umieścić do 20 statków i poławiać do 40 tys. ton ryb rocznie. W zamian za to ma inwestować w porty i lokalną infrastrukturę – podobnie jak robią to Chiny przy swoich działaniach w Afryce. W Sierra Leone roczne straty z powody nielegalnych połowów wynoszą około 50 mln USD rocznie.

Flota rybacka Kremla operuje także na wodach Mauretanii, Senegalu, Gwinei Bissau, Nigerii, Angoli i Namibii. Poza Afryką. Poza Afryką, wiadomo, że Rosja prowadzi nielegalne połowy na wodach Alaski, Antarktydy, Japonii, Korei Południowej i na Oceanie Arktycznym.

Reklama

Zobacz również

Reklama