Reklama
  • WIADOMOŚCI

Produkcja ropy w Rosji już spada, a Trump ma nowe złe wieści

Już w styczniu produkcja ropy naftowej w Rosji spadła drugi miesiąc z rzędu, a 7 lutego Donald Trump w umowie z Indiami pozbawił Kreml dużego rynku zbytu. Kto teraz będzie kupować rosyjską ropę? Jak Rosja zasili swój budżet, skoro dochody sektora naftowo-gazowego odpowiadają za prawie ¼ wpływów?

Autor. MFA Russia 🇷🇺 (@mfa_russia)/ X

Produkcja ropy w Rosji spada dzięki presji USA. Styczeń to drugi miesiąc z rzędu, gdy rosyjska produkcja surowca zmalała, ponieważ ten trzeci największy producent ropy naftowej na świecie ma problemy z jej sprzedażą – poinformował Bloomberg. Umowa USA-Indie pozbawiła Rosję dużego rynku zbytu, a zapasy ropy naftowej przechowywanej na tankowcach, której nikt nie chce kupić, rosną od listopada. W 2025 r. dochody z przemysłu naftowo-gazowego zasilały niemal ¼ budżetu Rosji.

Ropa z Rosji? A komu to potrzebne?

Anonimowe źródła Bloomberga podały, że w styczniu tego roku Rosja produkowała średnio 9,28 mln baryłek ropy naftowej dziennie. To o 46 tys. baryłek mniej niż w grudniu, gdy produkcja była już niska, i o prawie 300 tys. baryłek mniej, niż Rosja może produkować zgodnie z aktualnymi ograniczeniami OPEC+.

Jednocześnie Rosja ma problem ze znalezieniem nabywców już wyprodukowanej ropy – w obliczu presji USA na Moskwę ilość produktu przechowywana na tankowcach rośnie. Na początku lutego te niechciane zapasy sięgały 143 mln baryłek – to dwukrotnie więcej niż rok temu o tej porze i o ¼ więcej niż pod koniec listopada.

W piątek 7 lutego Donald Trump jednym dekretem pozbawił Rosję dużego rynku zbytu. Znosi on wprowadzone w sierpniu ubiegłego roku dodatkowe 25 proc. cła na towary z Indii (i obniża standardowo obowiązujące cła do 18 proc.) w zamian za zaprzerzestanie importu rosyjskiej ropy naftowej – bezpośredniego i pośredniego. To mocny cios dla Rosji – w 2025 r. eksport do Indii stanowił około 38 proc. całkowitego eksportu ropy naftowej.

Chociaż Indie wstrzymały niemal całkowicie zakupy rosyjskiej ropy już tydzień wcześniej, po poście Donalda Trumpa w Truth Social, w którym opisał warunki porozumienia, to wciąż otwarcie nie potwierdziły, że z importu faktycznie całkowicie zrezygnują dzięki umowie. Minister Spraw Zagranicznych Indii Vikram Misri oświadczył, że jego kraj zamierza utrzymać dostawy surowców energetycznych z różnych źródeł i dywersyfikować te źródła w zależności od potrzeb. Podkreślił, że celem rządu jest dostarczenie obywatelom „odpowiedniej ilości energii po właściwej cenie”. Według indyjskich mediów rząd wciąż ma być w trakcie ustalania ram tymczasowej umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

Reklama

Russian oil is so last season

Teraz jedynym dużym, niezależnym importerem rosyjskiej ropy pozostają Chiny (w 2025 r. przyjęły 47 proc. rosyjskiego eksportu ropy naftowej). To właśnie tam zmierzają teraz niektóre tankowce załadowane rosyjską ropą, choć nie wiadomo, ile takich ładunków chiński rynek jest w stanie przyjąć.

Przemysł naftowo-gazowy to duża część rosyjskiego budżetu – w 2025 r. zapewniał on 23 proc. wpływów do budżetu państwa. W styczniu 2026 r. dochody Rosji z tego sektora spadły o połowę w porównaniu ze styczniem ubiegłego roku – to najniższy poziom od lipca 2020 r. W całym 2025 r. dochody rosyjskiego budżetu z ropy i gazu spadły o 24 proc. do poziomu 8,48 bln 110,3 mld USD. Ograniczenie tego kluczowego źródła dochodów, wraz z wysokimi wydatkami na prowadzoną od 2022 r. wojnę przeciwko Ukrainie, skutkują deficytem, który w 2025 r. – według rosyjskiego ministerstwa finansów – wyniósł 72 mld USD, czyli 2,6 proc. PKB.

Jak poinformował Bloomberg, Rosja utajniła dane dotyczące krajowej produkcji ropy naftowej, eksportu i działalności rafinerii, a Ministerstwo Energetyki nie odpowiedziało od razu na prośbę o komentarz dotyczący poziomu produkcji w styczniu. Na ten temat wypowiedziały się osoby „posiadające wiedzę na temat tych danych, które poprosiły o zachowanie anonimowości w związku z ujawnianiem informacji niejawnych”.

Reklama
Reklama