Reklama
  • ANALIZA
  • W CENTRUM UWAGI

Nie-prosta droga do atomu. Bez nowej strategii Polska nie przyspieszy z inwestycjami

Polska wraca do energetyki jądrowej jako jednego z filarów przyszłego miksu, ale droga do tego celu daleka jest od prostych deklaracji. Nowy raport PIE pokazuje, że bez strategii wykraczającej poza 2040 rok, sprawnych regulacji i jasnego modelu finansowania trudno będzie przejść od planów do realnych inwestycji.

Autor. Canva

Rozwój energetyki jądrowej coraz wyraźniej jest przedstawiany jako jeden z kierunków wzmacniania bezpieczeństwa i suwerenności energetycznej Polski. Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego przy współpracy z CATF opracowali dokumentJak rozwijać energetykę jądrową w Polsce? Rekomendacje w zakresie regulacji prawnych i mechanizmów wsparcia branżowego” i opisują atom jako jeden z filarów przyszłego miksu elektroenergetycznego. Nie przedstawiają go jednak jako pojedynczej inwestycji infrastrukturalnej, lecz jako szeroki program wymagający spójnych warunków instytucjonalnych, regulacyjnych i rynkowych.

Wysokie koszty, import i stare moce

Z opracowania wynika, że w 2024 roku import odpowiadał za 16 proc. rocznego zużycia węgla energetycznego, 18 proc. węgla koksowego oraz 84 proc. gazu ziemnego. Jednocześnie Polska pozostaje krajem o wysokiej emisyjności elektroenergetyki i stoi przed koniecznością zastępowania starzejących się mocy węglowych. W ocenie autorów to właśnie w takim otoczeniu należy analizować rolę atomu w krajowym systemie. Dr Adam Juszczak z PIE zwraca uwagę, że krajowa elektroenergetyka działa dziś pod rosnącą presją kosztową i strukturalną. Wysokie ceny energii, emisyjność wytwarzania oraz perspektywa większej zależności od importowanego gazu mogą w kolejnych latach komplikować sytuację Polski na rynku energii elektrycznej. W tym ujęciu energetyka jądrowa została przedstawiona jako element długofalowego programu państwowego, a nie tylko jedna duża budowa.

YouTube cover video
Reklama

Autorzy przypominają, że atom może ograniczyć import paliw kopalnych i energii elektrycznej. Wskazują przy tym, że państwa Unii Europejskiej wykorzystujące energetykę jądrową są w większości eksporterami netto energii elektrycznej. W dokumencie przywołano również rosnące zapotrzebowanie na energię w gospodarce. Zużycie energii elektrycznej w Polsce w 2025 roku wyniosło 167,5 TWh, a do 2050 roku może wzrosnąć do 345–471 TWh rocznie, w zależności od scenariusza elektryfikacji i dojścia do neutralności klimatycznej.

Autor. PIE

PIE wskazuje też, że część kluczowych dokumentów strategicznych pozostaje nieaktualna albo nie wykracza perspektywą poza 2040 rok. Z opracowania wynika, że przyszły miks energetyczny powinien wyraźniej uwzględniać rolę atomu, a państwo powinno przygotować długofalowy scenariusz obejmujący korzyści i ograniczenia poszczególnych technologii. Według 60 proc. ekspertów uczestniczących w badaniu energetyka jądrowa może przed 2050 rokiem pokrywać co najmniej 20 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Należy jednak zaznaczyć, że przy zachowawczych prognozach popytu i szybkim rozwoju OZE trzeba unikać sytuacji, w której technologie zaczynają się wzajemnie wypychać z rynku.

Osobne miejsce zajmuje pierwsza polska elektrownia jądrowa na Pomorzu. Autorzy wskazują, że inwestycja ta powinna przynieść efekt krzywej uczenia się dla całego krajowego programu jądrowego, a jej realizacja powinna przebiegać terminowo i w ramach założonego budżetu. Dokument przypomina również, że PPEJ przewiduje dwie elektrownie wielkoskalowe, a aktualizacja KPEiK z grudnia 2025 roku zakłada rozwój atomu po 2035 roku i osiągnięcie około 5,9 GWe mocy zainstalowanej w blokach wielkoskalowych i SMR.

Reklama

SMR dla przemysłu, ale nie na szybkie zasypanie luki mocy

Dużo miejsca poświęcono modułowym reaktorom SMR, opisanych jako technologia istotna dla przemysłu energochłonnego, ciepłownictwa i kogeneracji. Autorzy przypominają, że sześć reaktorów BWRX-300, które uzyskały decyzję zasadniczą, ma powstać w centrum i na południu Polski, w pobliżu zakładów przemysłowych w Dąbrowie Górniczej, Stawach Monowskich, Włocławku, Płocku, Tarnobrzegu i Stalowej Woli. Wśród zalet tej koncepcji wymieniono bliskość odbiorców przemysłowych, niższą moc pojedynczych jednostek, mniejsze zużycie wody oraz możliwość wykorzystania ciepła w przemyśle i ciepłownictwie. Jednocześnie autorzy wyraźnie zaznaczają, że SMR nie należy traktować jako rozwiązania problemu luki mocy dyspozycyjnych w krótkim okresie.

W materiale mocno wybrzmiewa również perspektywa przemysłu. Dla przedsiębiorstw energochłonnych atom nie jest celem samym w sobie, lecz potencjalnym źródłem stabilnej, niskoemisyjnej i przystępnej cenowo energii elektrycznej oraz ciepła przemysłowego. Sam dokument pokazuje jednak wyraźną rozbieżność między oczekiwaniami rynku a obecnymi szacunkami kosztów. Z jednej strony pojawia się oczekiwana cena energii na poziomie 50–60 EUR za MWh, podczas gdy w 2025 roku prezes OSGE Rafał Kasprov mówił o 115–135 EUR za MWh dla BWRX. Autorzy przypominają też wycenę NuScale z 2023 roku na poziomie ok. 119 USD za MWh.

Ważnym wątkiem pozostaje finansowanie kolejnych projektów. Autorzy przypominają, że pierwsza polska elektrownia będzie finansowana z udziałem państwa, za zgodą KE, w modelu kontraktu różnicowego. Jednocześnie zaznaczają, że finansowanie następnych inwestycji, zwłaszcza SMR, pozostaje sprawą otwartą.

Reklama
Reklama