Reklama

Wiadomości

Tragedia w kopalni Bobrek-Piekary. Nie żyje górnik

Fot. Pixabay

Górnik przysypany po wstrząsie, do którego doszło we wtorek po południu w kopalni Bobrek-Piekary, zmarł podczas akcji ratowniczej - przekazał prezes spółki Węglokoks-Kraj, do której należy zakład, Grzegorz Wacławek. To pierwsza śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie w tym roku.

Jak informował we wtorek po południu prezes Wacławek, o godz. 17.03. w drążonym chodniku 1M kopalni Bobrek wystąpił wstrząs o sile 2 x 10 do 6. W chodniku przebywało 14 pracowników, z których sześciu zostało bezpośrednio objętych skutkami wstrząsu.

Z tej grupy czterech górników opuściło rejon zagrożenia o własnych siłach, jeden był transportowany, a ostatni - częściowo pochwycony przez zawał - był z niego uwalniany przez zastępy ratownicze Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego i kopalni. Z poszkodowanym tym był kontakt. Już w środę prezes Węglokoksu-Kraj poinformował o śmierci górnika.

„Niestety z przykrością informujemy, że w trakcie trwania wielogodzinnej akcji ratowniczej ostatni poszkodowany górnik zmarł, lekarz stwierdził zgon. Akcja wydostania naszego Kolegi nadal trwa i potrwa jeszcze kilka godzin. W związku z zaistniałą tragedią Zarząd i Rada Nadzorcza Spółki składają wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie, bliskim i kolegom zmarłego górnika” - przekazał w środę w nocy prezes Wacławek.

Dodał, że ustaleniem okoliczności i przyczyn wypadku zajmuje się Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach, Państwowa Inspekcja Pracy, prokuratura oraz powołany przez pracodawcę zespół powypadkowy. Akcja ratownicza zakończyła się o ostatecznie godzinie 3.15.

Czytaj też

O wstrząsie wysokoenergetycznym o energii 2 x 10 do 6 dżula i prowadzonej po nim akcji ratowniczej w kopalni Bobrek-Piekary informował też we wtorek po południu dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego. Energia wstrząsu 2 x 10 do 6 J (dżula) odpowiada magnitudzie 2,37 (i oznacza 2,37 stopnia w tzw. skali Richtera).

Kopalnia Bobrek-Piekary należy do spółki Węglokoks-Kraj - wydzielonej ze struktur Węglokoksu. Prowadzi wydobycie w oparciu o infrastrukturę bytomskiej kopalni Bobrek (w dzielnicy Bytomia o tej nazwie). Ubiegłoroczne wydobycie zakładu wyniosło ok. 900 tys. ton, plan na ten rok zakłada wydobycie rzędu 1,2 mln ton.

Jak wynika z danych WUG, co roku na obszarze działania polskich kopalń węgla kamiennego i notowanych jest ok. 1,5 tys. wstrząsów zaliczonych do wysokoenergetycznych (o magnitudzie powyżej 1,7). Przeważająca część wstrząsów, nawet odczuwana na powierzchni, nie wywołuje negatywnych skutków. Wstrząsy uszkadzające infrastrukturę pod ziemią lub na powierzchni, to tąpnięcia.

Zgodnie z bieżącą statystyką WUG, zmarły w kopalni Bobrek-Piekary górnik jest pierwszą w tym roku śmiertelną ofiarą wypadków w polskim górnictwie węgla kamiennego i górnictwie w ogóle. W ub. roku w branży zginęło ogółem 15 osób, spośród których 10 w górnictwie węgla kamiennego.

Źródło:PAP
Reklama

Komentarze

    Reklama