Wiadomości

Niemcy: RWE chce wyburzyć wioskę, aby wydobywać węgiel

kopalnia maszyny węgiel
Zdjęcie ilustracyjne, kopalnia maszyny
Fot. Fot. Unsplash.com

Koncern RWE chce wyburzyć wioskę Luetzerath na zachodzie RFN, aby wydobywać znajdujący się tam węgiel brunatny. Aktywiści klimatyczni zajęli jednak opuszczoną osadę i chcą przeciwstawić się tym planom. "Mamy nadzieję, że uda się utrzymać Luetzerath przez sześć tygodni" - powiedziała rzeczniczka Inicjatywy Luetzerath. Policja zamierza usunąć aktywistów.

Protestujący aktywiści planują między innymi blokady oraz obronę zbudowanych przez siebie domków na drzewach - pisze w niedzielę agencja dpa.

W związku ze zbliżającą się eksmisją w Luetzerath policja Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW) ma otrzymać pomoc z całych Niemiec. Tak wynika z wewnętrznych raportów MSW Nadrenii Północnej-Westfalii i komendy policji w Akwizgranie, którymi dysponuje portal tygodnika "Spiegel".

Czytaj też

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia resort rozesłał do ministerstw spraw wewnętrznych pozostałych landów prośbę o wsparcie. Siły własne MSW Nadrenii Północnej-Westfalii nie są wystarczające do "sprostania sytuacji operacyjnej" od drugiego tygodnia kalendarzowego 2023 roku. Istnieje zatem "potrzeba wsparcia" - napisano. W międzyczasie wszystkie kraje związkowe oprócz Hesji najwyraźniej zgodziły się wspierać policję NRW w akcji na terenie osady. Rozmieszczenie sił jest określane przez wtajemniczonych jako "masowe" - pisze w niedzielę "Spiegel".

Policja w Akwizgranie zakłada, że już teraz następuje "mobilizacja wśród aktywistów klimatycznych w całych Niemczech, a w razie potrzeby także w innych krajach europejskich".

Czytaj też

Domy i grunty w Luetzerath należą do koncernu energetycznego RWE, który planuje wznowienie prac odkrywkowych i wydobycie węgla. Sprzeciwiają się temu aktywiści klimatyczni, którzy żyją tu w zajętych budynkach, namiotach i domkach na drzewach.

W ubiegłym tygodniu w Luetzerath doszło już do kilku starć między policją a aktywistami klimatycznymi - przypomina "Spiegel".

Źródło:
PAP

Komentarze