Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kryzys w Portugalii. Obywatele protestują przeciw niedoborom prądu

W części Portugalii w wyniku zniszczenia przez wichury sieci energetycznej od dwóch tygodni trwają niedobory prądu. W związku z wichurami i powodziami wg stanu na poranek 10 lutego bez prądu pozostaje 50 tys. gospodarstw.

Widok na miasto Leiria w Portugalii i tamtejszy zamek.
Autor. Pedro from Maia (Porto), Portugal - Enjoying the afternoon, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68577109

Ponad tysiąc mieszkańców dystryktu Leiria zgromadziło się w centrum tego miasta, by wyrazić swoje niezadowolenie z odpowiedzi rządu na kryzys. Większość uczestników manifestacji przybyła do centrum Leirii ze świecami w dłoniach skandując m.in. hasła: „Katastrofa!”, „Chcemy prądu!”, „Pomóżcie nam!”.

Krwawe żniwo orkanów

Oczekiwalibyśmy szybkich działań portugalskich władz w usuwaniu skutków żywiołu” – powiedział obecny na manifestacji burmistrz Leirii Goncalo Lopes.

Organizatorzy wydarzenia podkreślali, że wiec jest formą krytyki rządu premiera Luisa Montenegro, który „zwleka z naprawianiem szkód”, a także jest sposobem na uczczenie pamięci ofiar orkanów nękających Portugalię od końca stycznia. W ich efekcie zginęło co najmniej 15 osób.

W poniedziałek w dystrykcie Leiria doszło do wypadku podczas usuwania awarii jednej z sieci energetycznych. Jeden z pracowników ekipy naprawiającej linię wysokiego napięcia poniósł śmierć, a drugi został ciężko ranny.

W związku z wichurami i powodziami we wtorek rano w Portugalii bez prądu jest ponad 50 tys. gospodarstw domowych. Ponad 1,2 tys. osób z powodu żywiołu musiało opuścić swoje domy.

Do 15 lutego na terenie 48 portugalskich powiatów, głównie w zachodniej i środkowej części kraju, obowiązuje stan klęski żywiołowej.

Z Lizbony Marcin Zatyka

Reklama