Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Prezes Bechtel Polska: To nie są „tylko” roboty ziemne. Rozmowa o polskich firmach budujących atom

Prace przy budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
Autor. PEJ

Budowa polskiej elektrowni jądrowej powoli nabiera tempa, a polskie firmy wygrały już pierwsze, transparentne przetargi na prace przygotowawcze. W rozmowie z E24 Leszek Hołda, prezes zarządu w Bechtel Polska zaznacza, jak ważne jest stopniowe budowanie kompetencji polskich firm w zakresie budowy obiektów jądrowych. W tym wypadku każdy „wylany beton” ma znaczenie.

Zanim elektrownia jądrowa rozpocznie swoją działalność i będzie wymagała kadry wykwalifikowanych inżynierów do utrzymywania jej poprawnego funkcjonowania, należy dokończyć prace przygotowawcze i prace budowlane.

To nie są "tylko" roboty ziemne

Budimex podpisał kontrakt na 209 mln zł na roboty ziemne, Unihouse – umowę na ponad 200 mln zł na budowę tymczasowego zaplecza i miasteczka dla 1000 pracowników, a Doraco zawarł kontrakt na wsparcie prac geologicznych i geotechnicznych.

Mimo że niektórzy mogą nazywać te roboty prostymi, niekoniecznie na miarę potencjału polskich firm, to ja uważam, że to jest doskonały początek” – podkreśla Leszek Hołda. Kiedy rozmawiamy w zarządami firm zaangażowanych w projekt, wszyscy z nich widzą ogromną szansę w rozwoju swoich kompetencji – ostatecznie to często największy projekt w historii danej firmy. Dlatego też będziemy z determinacją kontynuowali tę drogę, ponieważ wierzymy, że właśnie poprzez te kontrakty firmy zdobędą niezbędną wiedzę do realizacji bardziej zaawansowanych prac”.

Wspomniany już Budimex będzie odpowiedzialny za przemieszczenie aż 6 mln m³ gruntu - jest to skala odpowiadająca objętości 25 zamków w Malborku. Dodatkowo firma wykona 13 km dróg tymczasowych i 6 km odwodnień.

Praca danej firmy przy budowie elektrowni jądrowej wiąże się z koniecznością spełnienia rygorystycznych norm, specyficznego reżimu jakościowego i kompetencyjnego. Jak podkreśla Hołda, tu nie ma „dróg na skróty”. Normy techniczne do prac przy tzw. wyspie jądrowej wymagają rzadkich i niezwykle trudnych do zdobycia uprawnień.

W związku z tym mamy pewne wymagania dotyczące certyfikatów, które muszą posiadać polskie firmy” – podkreśla prezes Bechtel Polska. Jednocześnie zaznacza, że to m.in. w ten sposób polskie przedsiębiorstwa tworzą swoje kompetencje, a Budimex przygotował się na tyle dobrze do przetargu, że w transparentny sposób uzyskał kontrakt na przeprowadzenie skomplikowanych robót ziemnych.

Traktujemy polski projekt jako referencyjny wobec odrodzenia energetyki jądrowej w Europie. Uważam, że to ogromna szansa zarówno dla rozwoju firm Bechtel i Westinghouse, jak i budowy pozycji Polski na europejskiej mapie energetyki jądrowej. Nie ukrywam, że ambicją Bechtel Polska jest to, aby biura w Polsce (obecnie w Warszawie i Gdańsku) stały się ośrodkami kompetencji dla projektów międzynarodowych” – zaznacza Hołda.

Więcej w materiale!

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama