Wiceminister klimatu: dopłaty do elektryków będą mniejsze niż zapowiedziano 

29 stycznia 2020, 16:32
28116443138_0cf33c8ed0_c
Open Grid Scheduler / Grid Engine / Flickr

Dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych będą mniejsze, by jak najwięcej beneficjentów z nich skorzystało - powiedział w środę wiceminister klimatu Ireneusz Zyska. Ocenił, że poziom kilkunastu lub kilkudziesięciu tys. zł dopłaty do e-auta jest zbyt wysoki.

Zyska powiedział, że po powołaniu Michała Kurtyki na ministra klimatu, została dokonana inwentaryzacja programu dotyczącego m. in. dopłat do elektryków z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Jak mówił, decyzja o nowej wysokości dopłaty nie może być "arbitralna i założona z góry" i musi wynikać z analizy rynku, która - jak dodał - "w tej chwili jest dokonywana". Zaznaczył, że wysokość dopłaty musi być ustalona na takim poziomie, by "obiektywnie" dawać szanse jak największego wsparcia. 

"Ta kwota (dopłaty -PAP) będzie na niższym poziomie niż wcześniej zaawizowana, ale nie mogę jeszcze powiedzieć jaka dokładnie" - poinformował wiceminister klimatu. 

"Chcemy wspierać elektromobilność, ale poziom kilkunastu czy kilkudziesięciu poziom tysięcy zł dopłaty do auta elektrycznego jest za wysoki" - ocenił.

Jak wyjaśnił, resort klimatu stara się tak wyważyć wysokość, by miała ona - jak powiedział Zyska - "umocowanie, jakieś +ratio legis+ w kontekście całej polityki rządu w obszarze społecznym, inwestycyjnym i technologicznym". 

Zyska ocenił, że "jeśli zostanie zaburzona pewna równowaga, ktoś powie, że z jednej strony rząd wspiera w programach społecznych osoby wymagające wsparcia, ale jednocześnie nierównomiernie dotuje +zabawki dla ludzi zamożnych+". 

Fundusz Niskoemisyjnego Transportu, z którego mają być wypłacane środki, powstał w lipcu 2018 r. Jest on dedykowany niskoemisyjnemu transportowi oraz paliwom alternatywnym. Zasilany jest m.in. z tzw. opłaty emisyjnej doliczanej do benzyn i oleju napędowego. FNT na początku 2020 r. dysponował 320 mln zł, na koniec jego stan ma wynosić 380 mln zł, a wydatki na realizację zadań to 313 mln zł.

Zgodnie z rozporządzeniem wydanym w 2019 roku przez ministra energii dofinansowanie wynieść miało 30 proc. ceny zakupu elektryka, jednak nie więcej niż 37,5 tys. zł, a cena samochodu nie może przekroczyć 125 tys. zł.

Po ogłoszeniu naboru wniosków przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, będzie można podpisać umowę zakupu auta.

Wiceministra Ireneusz Zyska, że nabór wniosków o dofinansowanie zakupu e-aut ruszy w lutym. (PAP)

PAP - mini

Energetyka24
Energetyka24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
J3-n
środa, 29 stycznia 2020, 20:42

Prościej wyjść z Unii i zwolnić elektryki z VAT-u. A tak to cała forsa wsiąka w urzędnicze biurka.

Reklama
Tweets Energetyka24