Rekordowo niski udział węgla w produkcji prądu: przez 6 miesięcy 2025 r. poniżej 50%
Przez 6 miesięcy 2025 r. udział węgla w produkcji energii elektrycznej w Polsce był rekordowo niski – spadł poniżej 50 proc. Na koniec roku wyniósł 52,6 proc. W czerwcu 2025 r. OZE po raz pierwszy wyprodukowały więcej prądu niż źródła węglowe.
Z raportu Forum Energii podsumowującego 2025 r. wynika, że łączny udział węgla kamiennego i brunatnego w produkcji energii elektrycznej pierwszy raz w historii spadł poniżej 50 proc. w ciągu 6 miesięcy roku. Na koniec 2025 r. wyniósł 52,6 proc. Źródła odnawialne odpowiadały za 31,5 proc. produkcji energii, gaz ziemny za 14,1 proc. a inne paliwa kopalne - 1,8 proc. Z danych Forum Energii wynika też, że węgiel kamienny, wciąż zajmuje pierwsze miejsce w miksie energetycznym Polski(57,3 TWh) pod kątem generacji energii elektrycznej w ciągu roku. Drugie przypada węglowi brunatnemu (33,5 TWh). Następne w kolejności są: gaz ziemny (24,3 TWh), wiatr onshore (wiatrowe elektrownie lądowe) (23,6 TWh), oraz fotowoltaika (20,5 TWh).
Węgiel vs fotowoltaika
Autorzy raportu podkreślili, że w czerwcu 2025 r. źródła odnawialne po raz pierwszy wyprodukowały w ciągu miesiąca więcej energii elektrycznej niż źródła węglowe. Wskazali, że w 2025 r. największe spadki można zauważyć w przypadku generacji energii elektrycznej z węgla brunatnego (spadek o 2,6 TWh w porównaniu z 2024 r.) oraz kamiennego (spadek o 1,8 TWh). Eksperci zwrócili uwagę, że mniejsza była także produkcja energii z lądowych farm wiatrowych (spadek o 1,1 TWh), pomimo nowych mocy zainstalowanych w tej technologii.
Eksperci zaznaczyli, że generacja z węgla była zastępowana energią z gazu oraz pracą PV (instalacji fotowoltaicznych – przyp. PAP). W ocenie autorów raportu w 2024 i 2025 r. największy wzrost udziału w miksie energetycznym kraju zanotowano dla gazu ziemnego (o ponad 2 p.p.). „Związany jest on m.in. z oddaniem do użytku nowych bloków na to paliwo latem 2024 r., a także dalszymi spadkami cen gazu na rynkach” – stwierdzili.
Z kolei największe przyrosty mocy zainstalowanych w ocenie ekspertów dotyczą fotowoltaiki. W 2025 r. przybyło 4,8 GW nowych mocy w instalacjach PV. Ich zdaniem takie tempo przyrostu utrzymuje się średnio na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego już czwarty rok z rzędu.
„Przez pierwsze lata rozwoju instalacji PV w Polsce to prosumenci byli motorem napędowym wzrostów mocy. Sytuacja zmieniła się dopiero w połowie 2023 r. na korzyść nowych, większych instalacji nieprosumenckich. W 2025 r. za przyrost 3/4 nowych mocy PV odpowiadały już duże instalacje” – poinformowali eksperci, dodając, że w sumie z końcem 2025 r. 26,1 GW mocy osiągalnych w systemie pochodziło z fotowoltaiki.
Utracona energia
Drugie z kolei pod względem przyrostu mocy zainstalowanych w 2025 r. były lądowe farmy wiatrowe, których w minionym roku przybyło 0,6 GW, czyli osiem razy mniej niż źródeł fotowoltaicznych, i była to, zdaniem ekspertów, najniższa wartość od 2019 roku. W raporcie podali oni, że łącznie z końcem 2025 r. w systemie było 11,3 GW mocy osiągalnych z lądowych farm wiatrowych. Przybyło także 0,4 GW źródeł gazowych, z czego większość stanowią bloki kogeneracyjne. Pod koniec 2025 r. w systemie mocy osiągalnych z gazu ziemnego było 5,9 GW.
Jak wynika z raportu Forum Energii w 2025 roku przybyło również 0,4 GW mocy magazynów energii elektrycznej, z czego „znaczną część” stanowią instalacje prosumenckie. Ich łączna moc wynosi obecnie 0,6 GW i jest „dziesięciokrotnie większa niż jeszcze dwa lata temu”. Magazyny prosumenckie odpowiadają już za około jedną piątą całkowitej pojemności magazynów energii elektrycznej w Polsce, podczas gdy pozostała część przypada głównie na elektrownie szczytowo-pompowe.
Forum Energii zauważyło również, że w 2025 r. dochodziło do „rekordowego ograniczania” generacji źródeł OZE. Jak przekazało, do systemu elektroenergetycznego nie trafiło 1,4 TWh energii elektrycznej pochodzącej ze źródeł odnawialnych z czego 97,8 proc. energii utraconej, wynikało z przyczyn bilansowych, za pozostałą część odpowiadały kwestie sieciowe. „To dwa razy więcej niż w roku 2024” – podali eksperci.
Przypomnieli, że do nierynkowego redysponowania (tzw. curtailmentu), czyli ograniczania produkcji źródeł OZE i – jak zaznaczyli – „marnowania energii” dochodzi, gdy system jest nieelastyczny i nie jest w stanie zaobserwować zmiennej produkcji z OZE. Eksperci zauważyli, że największy curtailment następuje w miesiącach letnich w środku dnia ze względu na niezdolność KSE do zaabsorbowania energii z fotowoltaiki.